Witajcie no właśnie gdzie poznać dziewczyny. U mnie problemem jest to że mieszkam w małej miejscowości do pracy dojeżdżam samochodem i nie bardzo mam jak robić podejścia na codzień. W weekendy jadę do miasta chodzę sobie po galerii albo po mieście ok 40k mieszkańców więc szału nie ma no i trzeba się sporo nachodzić żeby zrobić te kilka podejść dochodzi problem braku winga na codzień internet co najwyżej ech. Macie jakieś genialne pomysły może?
Może to głupie ale jakie masz zainteresowania? Nawet nie wiesz ja wspólne pasje ułatwiają podryw.
Chodzi o to że jak lubisz motocykle to jeździsz na zloty w twojej okolicy... itp.
Bynajmniej mi to ułatwia sprawę.
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
-
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Wszedzie.
pytanie desperata.
Maik
Zacznijmy od tego 53% populacji to kobiety, 47 % to my genteljajarzy.
Mieszkasz w malutkiej miejscowości, co z tego wątpię że to wioska samych panów, mało tego...
Jeździsz do pracy, 40 tyś mieszkańców. Patrz na statystyki z iloma kobietami obcujesz biorąc po uwagę wiek, i upodobania to dziennie mijasz się z około 200-300'tką kobiet które czekają aby porozmawiać z fajnym facetem!
A gdzie poznawać kobiety? heh powiadają że są z Wenus, poleć przekonasz się napiszesz raport z podrywu z Wenus ( to było by dopiero coś)
Teraz całkiem serio, gdzie poznawać kobiety
- Praca (mimo że ni polecam)
- Dojazd do pracy
- Stacja benzynowa na której musisz tankować
- Urząd skarbowy do którego musisz chodzić
- Banki w których zapewne też bywasz
- Sklepy w których robisz zakupy
- Wszelkie zajęcia które sprawiają nam przyjemność : kursy tańca, sztuki walki, klub wędkarstwa, teatr, kino, łyżwy , klub szachowy, nauki śpiewu, bale, festyny, festiwale, podróżując itd.........................
- Tak teraz jeszcze poważniej, kobiety Cie otaczają, wszędzie!!!
- Ogólnie rzecz biorąc, na świecie, wszędzie są kobiety.
- Jest tego tyle że wyczerpał bym miejsce w komentarzu!
Mówiąc że 40 tyś miasteczko i tak dalej, szukasz wymówki, facet proszę Cię, osoba która wie czego chcę zdobywa to a nie szuka wymówek.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Pierdolisz bo nie znasz sytuacji. Działałem w miasteczku 20k mieszkańców plus okolice czyli jakieś 40k. Odlicz staruszków, dzieci, mężczyzn od tego. Każdy każdego zna, to nie jest tak łatwo podbijać do kobiet. 1 klub, 1 bar. W dzień pustki na mieście.
Do dzieła mistrzu.
Stary masz 40 k mieszkańców u siebie i galerie ?!
U mnie jest 67 i w galeri jest H&M Optyk Wąsik i Kwiaciarnia!!! Jak sie za bardzo rozpędzisz to wchodząć przez jedne drzwi wylatujesz drugimi:)
No ale moja babcia mówi " tam jest tak ładnie można posiedzieć i wogóle"
Gdańsk potwierdza
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Na Lazarskin rejonie.
A tak serio to lekkie zdesperowanie wyczuwam. Wszędzie gdzie są ludzie są kobiety. Sklep mięsny, siłownia, basen. Wystarczy chcieć.
Możecie się śmiać, ale w małych miejscowościach może być problem z poznaniem dziewczyny. Jasne 40 tys mieszkańców, z czego połowa to kobiety, mamy więc już jakieś 20 tys, z czego ile dziewczyn jest w wieku 16-30 lat. Ile z nich ma męża, ile jest w naszym typie, pozostaje również kwestia pasowania pod względem charakteru. Zresztą kolega wyjdzie na spacer w celu znalezienia kobiety, przecież 100% populacji kobiet nie spotka w tym samym momencie. Po drodze może będzie parę kobiet.
Będzie mniejszy wybór, niż w większym mieście, ale z pewnością tu też możesz kogoś poznać. Możliwe, że wyjdziesz raz, drugi i nie znajdziesz wolnej i pasującej do Ciebie dziewczyny, ale za którymś razem się uda. Zresztą może się zdarzyć tak, że akurat taką spotkasz
Więc nie martw się, tylko wychodź i poznawaj.
Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete Delete
"Jeżeli ci to przeszkadza to myśl nad przeprowadzką do większego miasta."
Bez urazy, ale przeprowadzać się do większego miasta, by dupeczki poznawać, to już naprawdę trzeba upaść. Na twarz. W gówno.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.