Był czwartek, wyskoczyłem sobie podziałać do pobliskiej galerii. Na początku nie było dużo dziewczyn które sklasyfikowałbym do swojego targetu. W pewnym momencie zobaczyłem dziewczynę w warkoczykach (jak się później dowiedziałem dredlokach) , która siedziała jak artystka i miała chyba w planach coś narysować. Miała ładną buzię, wyglądała na studentkę i spojrzenie które mogło wskazywać na to, że jest lekko szalona.
Oprócz directowego otwarcia, powiedziałem jej coś w stylu, że muszę ją stąd zabrać. Dobrze reagowała więc wymieniliśmy się numerem i umówiliśmy na następny dzień.
Na miejscu standardowo przywitanie z buziaczkiem i idziemy w kierunku mojego mieszkania.
Coś nawet pytała gdzie idziemy, powiedziałem że zobaczymy i szliśmy dalej. Na wysokości mojego penthausa, powiedziałem coś w stylu : „co będziemy tak chodzili, mieszkam na górze... i cała ta reszta”.
Odpowiedziała, że to jest dziwne, ale jednocześnie nie protestowała. Zapytała coś w stylu "Musimy iść do Ciebie? "
odpowiedziałem : "Nie musimy, ale ja tu decyduję i po prostu wiem, że będzie fajnie... "
Kupiłem jej smakowe piwo w sklepie koło mnie i poszliśmy na górę. Cały czas wyglądała mi na typową artystkę. W windzie patrzyliśmy się na siebie takim wzrokiem, że w sumie wszystko już było jasne. Oboje mieliśmy na siebie ochotę.
Gdy przyszliśmy do mnie, najpierw siedliśmy obok siebie i włączyłem jakiś film. Unikam rzucania się na dziewczynę od razu, bo takie coś może Ci wejść, ale nie musi. Powiedziała, mi że studiuje coś z rysunkiem czy tam malarstwem i że lubi imprezy w plenerze w metalowym stylu. Powiem szczerze, że to zupełnie nie mój klimat i to, że ta małolatka mnie zainteresowała to był jakiś ewenement.
Bardzo fajnie wyglądało jej ciało, tyłek opięty spodniami i dość duże piersi jak na 19latkę.
Zacząłem rozmawiać coś o jej włosach i powiedziała mi że to nie warkoczyki tylko dredloki:)
Bawiąc się nimi i jej szyją, stopniowo zbliżyłem ją do siebie i zaczęliśmy się całować.
Kolczyk w języku nie był zaskoczeniem, to też pasowało co jej szalonej osobowości artystki.
Po chwili wskoczyła na mnie a ja podniosłem do góry jej bluzkę. Wyskoczyły spod niej piekne piersi, pod rozpięciu stanika zobaczyłem, że ma kolczyk w jednym sutku, w drugim jednak nie Smile
Powiedziała mi, że sama go sobie zrobiła. Mam ochotę Cię zerżnąć... powiedziałem do jej ucha i postawiłem na dywanie, opierając jednocześnie o stół. Szybko rozpiąłem jej spodnie, oczywiscie znana tylko najlepszym graczom technika ręki na bolcu, zrobiła swoje Smile
Nie musiałem jej zbyt dużo mówić, żeby zeszła niżej. Najpierw bawiła się nim ręką, po chwili wzięła go do ust i ze sporą wprawą szamała, sprawiając mi dodatkową rozkosz kolczykiem znajdującym się w jej języku.
Trzymałem ją za loki, coraz bardziej przyspieszając jej ruchy. Nie miała najmniejszych trudności z wzięciem go w całości po same klule (bardzo czule) . Podniosłem ją tym razem do góry, obróciłem, chwyciłem za tyłeczek i oparłem o łóżko.
Powiedziała coś w stylu : "Mike, nie słuchasz mnie mówiłam, że to za szybko, dlaczego mnie nie słuchasz? "
Odpowiedziałem coś w stylu : "Gdybym Cię słuchał, to bym Cię nie wyruchał"
Ona... jesteś niegrzeczny
Chwyciłem ją za głowe, mocno przelizałem masując jednocześnie jej tyłeczek i co chwile pieszcząc łechtaczkę.
Ja : "Chodź tu" chwyciłem ją za włosy i znowu postawiłem tyłem do mnie.
Szybkim ruchem ściągnąłem jej stringi, przede mną był jej seksowny wypięty tyłek i mokra nabrzmiała cipka. Założyłem gumkę, chwyciłem znowu za jej biodra i krzycząć „chodź tu” wjechałem w nią z impetem. Robiliśmy to dość długo, bo powiedziała, że trzy razy doszła.
Nie wiem oczywiście ile w tym prawdy, bo dziewczyny często kłamią, żeby nam było przyjemniej
Jak na 19latkę, była doświadczona, wysyłała mi swoje foty w bieliźnie i w wannie. Jedną z nich umieściłem na moim blogu. Jednak warto otwierać także małolatki, bo nigdy nie wiesz co potrafią w łożku 
"powiedziałem do jej ucha i postawiłem na dywanie, opierając jednocześnie o stół (...) ze sporą wprawą szamała (...) wjechałem w nią z impetem"
Jeszcze sporo pracy przed Tobą
ale pisz, pisz...
Moja ocena:
fabuła 3/10
warsztat literacki 1/10
emocje 2/10
Mnie nie uwiodło
kto żył długo, a kto szczęśliwie?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Subtelna" kryptoreklama jak przyprawy knorr w serialu pierwsza miłość
Znam lepszych pisarzy:-) ale trenuj, polot masz
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
Nie ma znaczenia tak naprawdę co napiszesz, ważniejsze jest co pokażesz. Po to są video na ytube i opinie kursantów, którzy już widzieli jak podchodzę i działam z kobietami. Pozdro