Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Friendzone po dwóch miesiącach ?

7 posts / 0 new
Ostatni
Maciek91
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 0
Friendzone po dwóch miesiącach ?

Cześć wszystkim !

Nigdy nie myślałem, że będę prosił o radę w takiej sytuacje no ale stało się i proszę was o pomoc. Początek pewnie jak każdy, poznałem pewną dziewczynę...

Poznaliśmy się przez internet około dwa miesiące temu. Na początku bardzo dużo ze sobą rozmawialiśmy, potrafiliśmy przegadać całą noc. Trwało to kilkanaście dni i jak doszliśmy do wniosku, że w końcu musimy się spotkać tak też zrobiliśmy. Pierwsze spotkanie świetne, przegadane kilka godzin, dużo wspólnych tematów, dużo humoru i w ogóle ach och. Kilka kolejnych spotkań w podobnej atmosferze, bardzo dobrze nam się rozmawiało i nigdy nie brakowało tematów do rozmowy.

Na drugim spotkaniu starałem się przejmować inicjatywę, zacząłem ją całować, ona z chęcią oddała pocałunek, mówiąc, że świetnie cąłuje i w ogóle dużo pochwał ( ściema? ).
Póżniej tylko lepiej, coraz więcej emocji, uczuć, kilka spotkań dalej seks oralny, wszyscy zadowoleni. Spaliśmy ze sobą ( bez seksu, nie chciała, mówiła, że musi mi w pełni zaufać) myślałem, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie jestem jakimś zniewieściałym chłopakiem, pokazałem jednak, że zaczyna mi na niej zależeć. Mówiłem rzeczy w stylu, że jest piękna itd.. Nie byłe do tego przyzwyczajona, na początku sie krępowała ( jej ex nigdy jej tego nie mówi, byli ze sobą 4 lata, nie są już od roku, jednak wpadał im casual sex ).

No i żeby nie było zbyt cukierkowo, to powiedziała, że musimy porozmawiać. Wiedziałem, że coś się kroi.. I się zaczęło. Powiedziała, ze raczej nic z tego nie będzie, bardzo mnie lubi, nie chce tracić kontaktu ale jednak myśli, że nie ma większego uczucia tylko właśnie to, że mnie lubi a nie chce się ze mną bawić i od razu chce powiedzieć co myśli. Byłem zaskoczony, gdyż jeszcze trzy dni wcześniej nic takiego nie można było się spodziewać, chodziliśmy za rękę, całowaliśmy się, opowiadaliśmy o wszystkim, seksie itd.

Oczywiście wszystko we mnie buzowało, jednak całkiem spokojnie powiedziałem, że rozumiem i nie mam jej tego za złe. Takie rzeczy dzieją się cały czas, nie wyszło i tyle. Rozpłakała się i wyszła.

Dziewczyna jest świetna, z nikim tak dobrze mi się nie rozmawiało. Mamy bardzo dużo wspólnego i w ogóle wydaje mi się, że mogłoby z tego być coś poważnego. Typ kobiety z którą wiesz, że chcesz coś zbudować. Ma 22 lata, ja 24.

Panowie może coś z tego jeszcze być czy raczej olać ? Wiem, że pewnie tak powinienem zrobić ale cholernie mi na niej zależy nawet po tak krótkim czasie.

Dzięki,
Maciek

quentin11
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-06-16
Punkty pomocy: 32

Podobna sytuacja do tej, którą sam niedawno opisałem na tym forum.
Tak to przeważnie bywa z relacjami zawartymi przez internet - wszystko za szybko się rozwija i w końcu przychodzi albo rozczarowanie, albo wypalenie, bo ani jedna ani druga strona nie jest dla siebie już wyzwaniem i cała ta początkowa fascynacja też przemija. Przy tego typu relacjach często dochodzi do zbyt szybkiej eskalacji, przez co kobieta w końcu zaczyna się wycofywać po prostu milknąć, dystansując kontakt lub korzystając z banalnych tłumaczeń, że albo nic nie czuje, albo za szybko, albo, że kocha jednak kogoś innego (zazwyczaj jest to były).
Jeśli jest to sprawa świeża to jest szansa, by to odratować, ale warunek jest jeden - ona musi zainicjować kontakt. Nie pisz, nie dzwoń a już tym bardziej nie proponuj pierwszy spotkań.
Musisz jej dać do zrozumienia, że nie chcesz bawić się w kumpelstwo, bo stamtąd już bliska droga do friendzone. To nigdy nie jest gwarantem ani obietnicą tego, że za jakiś czas będziecie razem.
To typowa sytuacja, kiedy laska boi się zaangażować, ale nie chce też całkiem zerwać z Tobą kontaktu, bo lubi spędzać z Tobą czas. Nie daj się w to wciągnąć, postaw sprawę jasno. Dla Ciebie będzie to lepsze, choć nie ukrywam, że trudniejsze.

Maciek91
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 0

Dzięki za odpowiedź quentin11. Dokładnie mniej więcej tak to wyglądało, cholera identycznie. I też takie mniej więcej było jej tłumaczenie, że za szybko, od razu, nie było tego etapu poznania i że nie chce mnie zwodzić itd bo sama nie wie czy coś więcej kiedyś do mnie poczuje. Z tymi internetowymi spotkaniami to logiczne co napisałeś, takie tupnięcie na początku a później już równia pochyła...

Musiałem jednak dzisiaj jeszcze do niej napisać, ma moją książkę która jest dla mnie bardzo cenną pamiątką i poprosiłem, żeby mi ją oddała. Powiedziała, że żaden problem i mi gdzieś ją podrzuci. Podziękuję i tyle.

Dzięki bardzo!

Maciek

quentin11
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-06-16
Punkty pomocy: 32

Nie pisz do niej dopóki ona nie podrzuci Ci tej książki. I kiedy się spotkacie to zwiększ dystans. Jeśli poczuje, że Cię traci to powinna szukać sama tego kontaktu/bliskości. I żadnych pytań czy deklaracji z Twojej strony.

Maciek91
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 0

Najbardziej logiczne wyjście, czasem jednak ciężkie do realizacji jednak tak zrobię. Zaproponowałem wcześniej, żeby mi tą książkę podesłała, wtedy napisała, że może mi ją podrzucić a ja no to że jak woli, mi to obojętne Wink

No nic pożyjemy zobaczymy. Nie nastawiam się na nic!

Pzdr!
Maciek

Maciek91
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2015-06-28
Punkty pomocy: 0

Ok wysłała książkę.. Sprawa zamknięta Panowie ? Rozumiem, że nic nie pisać w takim razie i dać sobie spokój ?

Dzięki,
Maciek

quentin11
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-06-16
Punkty pomocy: 32

Jeśli ona się nie odezwie i nie będzie szukać kontaktu to raczej tak. Ty na pewno nie rób pierwszego kroku.