Witam. Sprawa ma się następująco: mam koleżankę (niech na czas posta będzie ona zwała się X). Otóż z X spotkaliśmy się kilka razy i mamy ze sobą regularny kontakt. Cóż, przyznam, że głupia i brzydka to ona nie jest, więc naturalną koleją rzeczy było to, że mi się spodobała. Więc, długo się nie babrając, wyłożyłem kawę na ławę. Niestety, spotkałem się z odpowiedzią negatywną. Argumentowała, że ona nie szuka związku, że to, że jesteśmy z tej samej grupy (to prawda, jestem z X na studiach w jednej grupie) też nam nie sprzyja (akurat ja mam to w nosie, że jesteśmy z tej samej paki, co dałem jej do zrozumienia, ale niechaj jej tam będzie, bo i tak bym jej nie przekonał). Dodała również, że póki co, to nie chciałaby tej całej romantycznej otoczki związkowej i z takiej relacji tak naprawdę interesuje ją tylko seks. Dla potwierdzenia spytałem, czy chodzi jej o układ zwany "friends with benefits", ona potwierdziła.
No nic, pogodziłem się z odmową, kontakt dalej ze sobą mamy, bo po prostu jesteśmy dobrymi znajomymi. Jednak po czasie zaczęła mnie zastanawiać ostatnia kwestia w jej wywodzie i pojawiły się różne myśli. Może za bardzo wyolbrzymiam, ale po co mi ona w ogóle o tym wspomniała? Być może to zwykła szczerość, a może coś chciała mi przekazać? No i stąd moje pytanie, a nawet kilka: jak się zabrać za układ FF? jak jej to zaproponować? Wyskoczyć z taką ofertą niczym Filip z Konopii? No i jeszcze jedno: czy to w ogóle się opłaca, jeśli jesteśmy dobrymi znajomymi z grupy? Ja wiem, powinienem robić to, co uważam za stosowne, ale z miłą chęcią poznałbym Wasze zdanie.
Pozdrawiam.
Nie rozumiem. Najpierw piszesz ze laska sama Ci to powiedziala, ze chce FF a potem pytasz jak to zaproponowac?
Co do FF to uwazaj zebys sie na mine nie wwalil, bo 1. Nie masz prawa miec do niej pretensji jak w pewnym momencie spotka jakiegos goscia i zacznie z Nim krecic, bo mimo seksu pamietaj, ze jestes tylko kolegą. A w takich relacjach jednak prędzej czy pozniej emocje sie pojawiaja i w sumie to nie oszukujmy sie, ale u Ciebie juz sa, pomysl, ze jezeli pojdzie tak jak ja pisze, to tylko sie chlopie nacierpisz. Odpusc i znajdz sobie normalna laske... takie jest moje zdanie.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Może niezrozumiale napisałem, ale nie chodziło jej w odniesieniu do mnie tylko w ogólnym sensie.
Wybacz ale edytowalem posta
no to raczej jej tego transparentem na niebie nie napiszesz, tylko musisz pogadac nie? 
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Proste rozwiązanie, ale chyba faktycznie najmądrzejsze.
Ogólnie to zacząłeś od końca wyjeżdżając jej z jakimiś propozycjami. A tekst, że lasce zależy tylko na seksie, nie na związku, to właśnie częsty ich tekst na spławienie faceta który wyskakuje za szybko z jakimiś propozycjami. Od seksu to się chłopie zaczyna, dopiero potem ewentualnie można pogadać co jest między wami. Wątpię żeby ta panna chciała FF z tobą, bo już jej dałeś do zrozumienia że chcesz czegoś więcej zanim do czegokolwiek doszło i wątpię żeby chciała relacji FF z tego powodu. W ogóle wątpię żeby chciała relacji FF, wg mnie to był tylko tekst na spławienie ciebie. Jak laska chce mieć faceta do dymania to nie oświadcza tego wszystkim wokół.
Jakimi propozycjami? Ja niczego nie zaproponowałem. Powiedziałem tylko, co mi na wątrobie leży.
Powiadasz, że to częsty tekst na spławienie, ale chyba nie wszystkie laski są takie same i mogą istnieć różne scenariusze.
Od seksu się zaczyna? To znaczy, miałbym ją bzyknąć na początku roku akademickiego i dopiero potem powiedzieć jak mam na imię? Oczywiście nie piszę tego poważnie, ale wątpię, że wszystko musi się zaczynać od strony piczki, co nie znaczy, że tak się nie zdarza.
No i na koniec: gdzie ja napisałem, że wszystkim mówiła, że chce mieć faceta tylko do dymania? Może i tak robi, a może nie. W każdym razie mi nic o tym nie wiadomo i niczego takiego nie napisałem, jakoby rozpowiadała takie rzeczy naokoło, bo po prostu nie wiem.
Niczego nie proponowałeś? Napisałeś w temacie, że spotkałeś się z odpowiedzią negatywną. Logicznie rozumując odpowiedź negatywną w tej sytuacji mogłeś dostać właśnie na jakąś propozycję. Więc nie wypieraj się lub popracuj nad logiką wypowiedzi.
Reasumując, dałeś pannie do zrozumienia, że chcesz czegoś więcej. A ja nie mówię, że trzeba wyruchać każdą laskę zanim się pozna jej imię czy coś, ale wypadałoby przynajmniej zobaczyć jaka jest w łóżku przed proponowaniem czegoś bardziej na serio. I przykro mi stary, ale większość lasek też jest takiego zdania.
Co do twojego ostatniego zarzutu. gdzie ja napisałem, że wszystkim mówiła, że chce mieć faceta tylko do dymania? Wg mnie jesteś tylko kolejnym spławionym facetem, dla niej nic wielkiego zapewne, więc skoro powiedziała tak tobie to może mówić każdemu. Ale tak jak powiedziałem, wydaje mi się, że to jest tylko tekst na spławienie. Tak jakbym hmmm... już gdzieś go kiedyś słyszał...
Tekst często używany jako ST podczas zwykłej rozmowy, ale po okazaniu przez ciebie zainteresowania dla mnie to raczej tekst na "odpierdol się".
Nie chcesz to nie ruchaj. Nikt ci nie każe.
A ja miałem już do czynienia z przysłowiowymi kłodami w łóżku, zero polotu, zero frajdy. W życiu bym nie chciał takiej partnerki. Dlatego wg mnie kolejność prawidłowa. Zresztą jak sobie dobrze przypominam to sama trafiłaś na tę stronę po nieudanym seksie z jakimś facetem. Seks wisienką na torcie... spoko, gorzej jak się okazuje, że ta wisienka jest w środku zgniła.
No bo ja seksu nie traktuje jak coś specjalnego, dla mnie to czysto fizyczny akt mający na celu obopólne ulżenie sobie. A twoi znajomi faceci być może twierdzą, że nie traktuje się poważnie kobiet które szybko decydują się na seks, bo nie wiedzą jak przekonać kobietę do takiego seksu i rzeczywiście może trafiają na same latawice. Ja w temacie uwodzenia siedzę od kilku lat i teraz widzę, że przy odpowiednim podejściu można skłonić porządną kobietę do seksu, taką która nigdy wcześniej nie robiła tego tak szybko. Nie po to spędziłem tyle czasu nad tym tematem żeby nie potrafić takich rzeczy. I od razu rozwieję twoje wątpliwości - nie spotkałem się nigdy z kobietą która by tego żałowała. Nawet najporządniejsza dziewczyna ma za sobą przynajmniej jedną taką przygodę i jeśli ta przygoda przebiegała w zajebistej atmosferze, z facetem który wie jak się zachować, to ona nie będzie tego żałować. Także absolutnie nie sądzę, że szybki seks oznacza, że nie można panny traktować poważnie. (szybki tzn. powiedzmy w pierwszym tygodniu znajomości).
Żeście naofftopowali.
Dobra, niech będzie po Twojemu - proponowałem.
Co do reszty posta - już mówiłeś o spławieniu. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, ale nasze kontakty od zawsze były na luzie i takie dalej są po moim wyznaniu. Jej nastawienie się nie zmieniło.
Od oceny Twojej filozofii się po prostu wstrzymam.
Skarpetki,ma rację,nie ma co się kopać z koniem.odpuść sobie,albo ewentualnie uderz w slinę z zaskoczenia,zobaczysz jak zareaguje.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.
Dziwna ta Twoja rozmowa z tą dziewczyną. Całowałeś się z nią wcześniej? Zapraszałeś na randki? Może byłeś zbyt aseksualny? Stąd jej zdawkowe stwierdzenie, że FF i albo to jest spławienie albo chce Cię sprawdzić, bo się znudziła że nic nie robisz. Nie wiem jak wygląda wasza rozmowa zwykle, ale jeśli jest tak bezpośrednia jak wasze stanowiska (ja chce związek), a ona (ja chcę seks), to napisz jej co masz ochotę z nią zrobić, a jak bardziej podtekstami to zaproś ją teraz na "kawę", powinna wiedzieć o co chodzi
Ogólnie jeśli nie zepsuły się wasze relacje do tej pory, to i po nieudanej propozycji seksu też nie powinno się nic stać. Szkoda jednak, że jesteście razem w grupie, bo jak się wkręcisz to będzie ciężko. Najlepiej kręć już na zaś z innymi dziewczynami, żeby nie nakręcać się na nią.
Dodała (...) że tak naprawdę interesuje ją tylko seks. Dla potwierdzenia spytałem, czy chodzi jej o układ zwany "friends with benefits", ona potwierdziła."
"po co mi ona w ogóle o tym wspomniała? Być może to zwykła szczerość, a może coś chciała mi przekazać? No i stąd moje pytanie, a nawet kilka: jak się zabrać za układ FF? jak jej to zaproponować? Wyskoczyć z taką ofertą niczym Filip z Konopii?"
Ja tu nie widzę żadnych wątpliwości.
Wspominała, bo interesujesz ją jako partner seksualny.
Jak się zabrać za seks bez zobowiązań? Hm... Tak samo jak ten z zobowiązaniami.
To ona Ci zaproponowała FF, nie bardzo rozumiem pytanie, jak masz jej to zaproponować, czy składać ofertę. To ona złożyła pierwsza ofertę.
Jeśli Ci odpowiada, idź i bzykaj. Jeśli nie - nie bzykaj. Proste.
Niedługo się z nią widzę. Źle, że przespalem moment wtedy. No cóż, szkoda, ale to nie koniec. Teraz bym musiał w jakiś sposób ją nakręcić na to, bo mimo że, być może jak mówisz, mogła to być propozycja FF, to nie wyobrazam sobie, że wyjadę jej bezpośrednio z tekstem:"wiesz co, bzykajmy się bez zobowiązań". Raczej dobrze by było w jakiś sposób rozkręcić temat na nowo.
Podbijam, bo spotkanie coraz bliżej. Ma ktoś jakieś rady jak wyjść z tą propozycją, tylko nie tak bezpośrednio?
obejrzyjcie razem film friends with benefits i zacznij temat czy tak by chciała itd.
Temat się ruszy ,wtedy ty się rusz i jedziesz. 2 lampki wina na rozluźnienie i bangla.
FreshTime świeże spojrzenie na komunikację.