Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

FRIEND-ZONE

6 posts / 0 new
Ostatni
iDest
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: PL

Dołączył: 2017-02-01
Punkty pomocy: 0
FRIEND-ZONE

Poznaliśmy się na 18-nastce u wspólnego znajomego. Przez pierwsze pół roku znajomości spotykaliśmy się często, czy to na imprezie, czy na kawie u niej, czy jakieś kino- generalnie, znajomość szła w coraz lepszą stronę, ale widocznie coś musiałem po drodze zepsuć.
Zacząłem wpadać w firend-zone.

Później zaprosiła mnie na wesele do jej kuzyna. Oczywiście się zgodziłem i byłem na tym weselu- była fajna imprezka.
Następne przez kolejne 3 mesiące znajomości dużo pisania przez neta, ale mało spotkań, więc ciężko mi było pchnąć znajomość dalej.
Spotykaliśmy się co najwyżej raz lub dwa w miesiącu (bo podobno jest zapracowana, do tego ma studia i ma mało czasu….. taaaaa, jasne. Bla bla bla).
Ale przez neta pisania było dużo. No i masz- kolejne wesele u niej- znowu zostałem zaproszony. Znowu się zgodziłem. Na weselu był replay z poprzedniego, czyli fajna zabawa, fajna imprezka, fajni ludzie.

Wszystko fajnie, ale drugie wesele minęło, a tu się nic nie zmieniło. Jak się spotkaliśmy po weselu i byliśmy sam na sam, chciałem ją pocałować, to odwróciła głowę mówiąc "na wszystko przyjdzie czas".

Jak jej jestem potrzebny np. wesele czy impreza na którą nie ma z kim iść, to jestem potrzebny...
Ale później z tego nic nie ma, czasami na kawe mnie zaprosi, trochę pogadać, ale to też taka lipa, bo ani sie pocałować nie da, ani złapać z rękę na spacerze.
A szkoda, bo bardzo z niej ładna dziewczyna i ogólnie jest fajna.

Tak więc pytanie- jak to ruszyć do przodu?
Czy dobrym rozwiązaniem było by zerwanie kontaktu powiedzmy na miesiąc, czy nawet nieco dłużej?
Tak poradził mi kolega, żeby zerwać kontakt na conajmniej miesiąc. Później się odezwać, powrócić nieco "odmienionym" a na pierwszym spotkaniu jeszcze raz dużo dotyku i namietny pocałunek.
A jak to sie nie uda to całkowity game over i tyle. Nie ta to następna.
Co myślicie?

xxx23452
Portret użytkownika xxx23452
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Pomorskie

Dołączył: 2012-05-18
Punkty pomocy: 664

Chcesz bawić się w króla, to kiepska zabawa.
Nie jeden już błyszczał a złoto zastawiał.. lombardy, kantory, mówiłem uważaj gregory, mówiłem uważaj świat chory.

W tego typu relacjach jest jak w biznesie:
Tu szybko zarabiasz i szybko wydajesz, jesteś pazerny, to się nie nadajesz.

"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"

Rot
Portret użytkownika Rot
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1079

Blisko.
Zrywanie kontaktu nic tu nie da, po prostu byłeś na każde zawołanie. To musisz naprawić. Plus nie napalaj się na tą jedną. Niech ona chwilę pogoni króliczka.

duckface
Portret użytkownika duckface
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-09-11
Punkty pomocy: 316

Trzeba od razu przekazać intecje i uświadomić o co ci chodzi. Skupiałeś się za bardzo na czatowaniu przez neta, nie posunąłeś znajomości do przodu kiedy była ku temu okazja i takie są tego efekty - niestety.

Ogólnie to ja nie nie wiem skąd się bierze do końca problem z tym całym "Friend-zone".Jak widzisz, że laska nie ma podobnych oczekiwań jak Ty, to mówisz "cześć" i szukasz innej. To jest proste. One z natury lubią sobie gromadzić wokół siebie adoratorów(tzw "orbiters"), bo to jest dowartościowuje.

'odwróciła głowę mówiąc "na wszystko przyjdzie czas".'
Stary, po takim tekscie mówisz sobie "next" i nie ma do czego wracać. Zjebałeś trochę - no trudno. Następnym razem, z kimś innym, będzie lepiej. Wyciągnij z tego wnioski i do przodu.

Pzdr,
DF

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 220

Mnie kiedyś jedna chciała złapać w friendzone, latałem za nią miesiąc, jak się zorientowałem to po prostu zerwałem kontakt.

Dzisiaj się kumplujemy, ale z mojej strony to już totalna zlewka. Ona często próbuje podkręcać sytuację, najczęściej gdy wali się jej kolejny związek, wtedy nagle zwiększa częstotliwość kontaktu, robi dwuznaczne propozycje, czy wręcz jak ostatnio zaprasza mnie do siebie na noc. Ja ją wtedy zlewam przestaję odbierać telefon, bo nie jestem męską dziwką żeby robić za plaster jak jej się nagle zechce zemścić na byłym.

Podsumowując, moim zdaniem najlepiej poszukać innej, bo nawet jak się wydostaniesz z friendzone to gdzieś w jej głowie będzie się błąkała myśl, że byłeś co najwyżej opcją awaryjną. Jeżeli jednak chcesz się w to pobawić, to utnij kontakt, ale nie całkowicie, po prostu zmniejsz swoją dostępność, zacznij spotykać się z innymi, albo w inny sposób spróbuj wzbudzić w niej zazdrość. Całkowite zerwanie kontaktu ona może dobrze odczytać a wtedy jesteś przegrany z kretesem.

Expro
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 135

Ja jakoś nigdy nie byłem w takim układzie. Owszem miałem przyjaciółkę i nadal mamy kontakt, ale ja od początku chciałem tylko przyjaźni. Nigdy mnie nie pociągała, a z dziewczyną, która by mi się podobała nigdy bym w takie coś nie wchodził. Z prostego powodu, po co mam się sam i to na własne życzenie katować. A poza tym, jak widzę niektóre tego typu układy, to wychodzą chore akcje, gdzie chłopak biegający za nią jak kundelek odwozi ją do chłopaka na noc. Dla mnie to już takie coś nie jest zbyt normalne. Ani z punktu widzenia dziewczyny, która wykorzystuje takiego gościa, ani ze strony gościa, który robiąc za darmowego szofera liczy, że dobierze jej się do majtek. A takich pojebanych akcji jeszcze mógłbym wymienić kilka.
Pamiętam, że ja też biegałem za jedną dziewczyną, oczywiście finalnie operacja się udała, ale pacjent zmarł. Był taki moment, kiedy ona powiedziała, że jak utrzymamy kontakt, to ja udowodnię, że jestem prawdziwym mężczyzną. Ja powiedziałem, że nie muszę jej nic udowadniać. I myślę, że m.in dlatego tamta relacja przeszła na inną płaszczyznę. To było kiedy miałem 19 lat. Teraz za żadne skarby nie wchodziłbym w taki syf Smile
Tak więc przechodząc do konkretów, urwij kontakt. To najlepsze wyjście. Wiem, że są poradniki wychodzenia z friendzone w stylu, chodź na imprezy, pokazuj zmiany na portalu społecznościowym, pokazuj się z innymi dziewczynami itd. Ja uważam, że powinieneś żyć dla siebie, bo robienie cokolwiek z zamysłem, że dana dziewczyna się Tobą zainteresuje jest trochę takim masochizmem. Szkoda życia Smile