Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Friend, czy warto wejść w związek?

12 posts / 0 new
Ostatni
PoProstuJaa
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 0
Friend, czy warto wejść w związek?

Siema. Znam się z dziewczyną 3 lata, chodzimy do jednej klasy. Czuję już bardzo długo, że ona chciałaby czegoś więcej, ale ja mam z tym jakiś problem. Ogólnie bardzo się lubimy, ale jakoś strasznie mnie blokuje myśl o związku z nią. Wydaje mi się może, że potrafię mieć coś więcej. Sam nie wiem czy tego chcę. Raz wzięła mnie na imprezę jako osobę towarzyszącą, spaliśmy u niej, ale jakoś przez cały czas miałem jakiś mętlik w głowie i ostatecznie nie zrobiłem żadnego kroku w jej stronę, nawet odrzuciłem propozycje, (nie chcę jej zranić). Z drugiej strony, od roku wszystkie dziewczyny poznane przeze mnie, od których brałem numer i się spotykałem, były ładne, ale nic z tego nie wychodziło (najdłuższa relacja z 1,5 miesiąca). Jednak przy podrywaniu tych dziewczyn czuję, że żyję i że lubię to robić. Jednocześnie męczy mnie, że w relacjach z nimi nie osiągnąłem nic większego. Czy powinienem w końcu spróbować wejść w ten związek?

Dzięki, że przeczytałeś Smile
Pozdrawiam

opos1
Portret użytkownika opos1
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2014-05-12
Punkty pomocy: 604

Nie.
Baw się i ruchaj. Na związek jeszcze przyjdzie czas.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Dla mnie to zawsze była taka sprawa, że chcę biegać po mieście, bawić się, poznawać nowe osoby, ruchać, ruchać, ruchać i dopiero jak poznam taką pannę, że poczuję takie jebnięcie, że tych plusów będzie 100 razy więcej niż minusów to wchodzę w to. Dopóki nie byłem pewien w 100% że chcę to nie pakowałem się w nic na poważnie. Jednak poradzę ci inaczej, bo z tego co piszesz chodzicie do jednej klasy to młody chłopak jesteś. Jak nie masz nic innego na widoku i czujesz, że możesz z nią spróbować to próbuj. Tylko nie nastawiaj się na miłość do końca życia, bo pierwsze związku to prawie zawsze kaszana. No ale! Kiedyś trzeba złapać doświadczenia. Te doświadczenia zebrane podczas pierwszych związków są na prawdę ważne, facet przekonuje się wtedy jakiej tak na prawdę kobiety szuka i może później przeprowadzać prawdziwą selekcję i odrzucać te laski które mają zjebane cechy jego exów.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Taaaak oczywiście, brać laskę ze swojej klasy to przejebana sprawa, mam to oczywiście też za sobą. Właściwie to nie pomyślałem o tym ;p Autorze, zmień target Laughing out loud

Hochsztapler
Portret użytkownika Hochsztapler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: .....

Dołączył: 2014-04-18
Punkty pomocy: 735

Kurde chłopie no...
Jak nie chcesz, to na chuj? Żeby potem wyszły jakieś niepotrzebne sprzeczki, płacz i łzy?
Za bardzo się napalasz na te baby i chcesz związku na siłę. Jeżeli coś do niej czujesz, to spoko, no problemo. Ale jak ma się to rozpaść po miesiącu, to czy warto?

PoProstuJaa
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-04-02
Punkty pomocy: 0

Bardziej mi chodzi o to, że mam te 19 lat i jak na razie moje relacje z kobietami to zabawy na jeden wieczór, kilka nieudanych prób zbudowania relacji i garść kobiet odrzuconych. Niektórzy bliżsi znajomi mają już po 3 związki na karku albo są w jednym od kilku lat i się zastanawiam, czy jest ze mną wszystko ok. Może powinienem się przemóc, przez niechęć do dziewczyn startujących do mnie? Boję się chyba ciągle, że jak wejdę w ten związek, to nie będzie mi ona wystarczała i będę się rozglądał za innymi. Czy mieliście kiedyś taką sytuację? Jaki był efekt waszych działań?

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Miałem taką sytuację. Efekt był taki, że wszedłem w niezdrową relację która mi nie wystarczała i non stop oglądałem się za innymi i po za pierwszym razem nie miałem oporów żeby dymać inne. Taki był ze mnie przegryw. Ale doświadczenie zebrałem i teraz nie pakuje się w relacje które mi nie odpowiadają. Z jednej strony powinieneś chodzić i ruchać aż trafi się coś na prawdę ekstra, a z drugiej trzeba odjebać ten swój pierwszy nieudany związek żeby nabrać tego podstawowego doświadczenia. To już twoja decyzja.