Witam. Może od razu przejde do sedna. Ostatnio moja przez pewien okres jest chłodna w stosunku do mnie. Do pewnego momentu w związku było dobrze. Raz wybralismy się na impreze i przed wyjazdem na nią powiedziałem jej ze nie będę dużo pil. Fakt, wypilem 4 piwa ale po pewnym czasie scielo mnie i była sruba. Przeprosilem ja na najbliższym spotkaniu za moje zachowanie bo wiedziałem ze zachowalem sie jak frajer. Wiem, Nie byłem słowny. Wszystko ok ale od tamtego momentu ogolnie laska jakby stala się obojętna i nie wykazywała inicjatywy co do zbliżeń cielesnych, seksu spotkań, ogólnie traktowala mnie jak kolegę. Chuj, pogadalismy o tym (może błąd może nie) Następnie po paru dniach jej przeszło. Noi pięknie ladnie. Wszytko było ok az do sobotniej imprezy. Juz kiedy przyjechalem do niej przed impreza była oschla. Akurat w ten dzien zaczynał się jej okres. Wiec ok zrozumiałem to. Tyle ze na imprezie w stosunku do znajomych była mila a do mnie odzywala się polslowkami i unikała ze mną kontaktu. Wiec mysle ze okres jej nie tlumaczy. Ja na to miałem wyjebke. Nawet później próbowała wzbudzić we mnie zazdrość opowiadając jak to dwóch kolesi tanczylo z nia lekko prowokujaco, nasmiewajac się z nich. Nie drazylem tylko zmienilem temat bo mnie to na prawde nie ruszyło. Problemem było dla mnie to ze wszędzie była z nią jej najlepsza przyjaciółka. W kiblu, w loży, na parkiecie. BTW, zajebiscie chamski i opryskliwy ma charakter. Myślę ze ona może mieć znaczący wpływ na moja kobietę i wywierać go na nią bo sama nie ma faceta i może być o niaok RaZ nawet zarzuciła mojej lasce ze nie ma dla niej czasu kiedy ta napisała jej ze jestem u niej. Sa to przyjaciółki które gadaja o wszystkim a nie normalne kolezanki, i niejako może ona nią zle wpływać. Wrocmy do tematu. Wracając z imprezy samochodem we trójkę one rozmawialy ze sobą mnie zlewajac lub odpowiadając zldawkowo. Nazajutrz popisalismy niewiele i to wszystko. Ona nie robi sobie nic z tego i nie widzi najzwyczajniej problemu. Ogólnie rzecz biorąc kobieta ma na mnie wyjebke chocpiszemy ze sobą. Jest chłodna i malo się odzywa. Po części widzę winę po swojej stronie bo na wcześniejszej imprezie dalem dupy no ale kurwa juz nie rozumiem skąd te wahania nastrojów i fochy z dupy? Czy rzeczywiście jej koleżanka ja bałamuci i niejako ma na nia wplyw. Czy to ciezszy okres w zyciu tj przygotowania do matur, do pracy do której ma tymczasowo isc, zakończenie szkoły. Panowie, mam z nią o tym porozmawiać na spokojnie czy olac i zachowywać się normalnie acz nie nachalnie.? Poruszyc kwestie jej zachowania i ewentualnie przyjaciolki? Bo ja mam juz sieke w mózgu i nie wiem co myśleć. Męczy mnie to bo wg mnie nie na użeraniu się fochach i chlodzie związek polega. Może jednak powinienem lekko ochlodzic relacje? Może tylko przeczekać sytuacje? Gdzie lezy wina? Tego proboje sie dowiedzieć. Sorry za chaos. Pisane na bierzaco z telefonu o 5 rano. Z gory dzięki za porady i zjebki
Pozdrawiam.
Popełniłem kiedyś podobny błąd tzn. nie umawiałem się z nią na nic, ale wiadome jak idziesz z kobietą na imprezę raczej nie jest korzystne najebać się w trupa co sam zrobiłem.
Mało tego powiedziałem jej że może sobie iść i mnie zostawić jak coś jej się nie podoba przy próbie pomocy mi.
Wkurw był przeogromny, jak stąd do marsa. Przeprosiłem za brak okazania szacunku na drugi dzień.Powiedziałem do tego że jeśli chce może mnie zostawić, bo złamałem zasadę naszego związku jaką jest szacunek.
(jeśli nie jesteś w stanie stracić kobiety nigdy z nią nie będziesz)
Zaczęła robić podobnie jak Twoja panna, lecz szybko postawiłem ją do pionu mówiąc że nie podoba mi się jej manipulacja i gierki, zmieniła się, mocna rama jest na prawdę świetna i jest super fundamentem które byle gówno nie zburzy.
Do tego jak powiedziałem jej że nie mam ochoty nigdy więcej iść razem i się doprowadzić do takiego stanu a po paru imprezach rzeczywiście tak było, wróciło wszystko do normy ba nawet lepiej.
Kłótnie fundamentują związek, chcąc nie chcąc.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Fakt faktem, powiedziałem ze nie będę pil dużo. Ale z reguły nie pije, odstawilem alko bo kiedyś dużo polem. 4 browary za cala impreze to niewiele a ulic się nie miałem zamiaru tylko jak mowie, bum i nagle mnie scielo. Później i tak było dobrze AZ do ostatniej imprezy gdzie zaczeła się fochac o byle co. Właśnie mnie olsnilo i wiem w czym tkwi problem, ale każda porada cenna
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Może się myle,może nie, ale widzę różnice jak zachowywalem się wczesniej, kiedy to ona zabiegała o mnie a teraz. Za bardzo mi na niej zależy, za bardzo szukam z nią kontaktu, za bardzo chce być z nią i wymagam od niej, zeby okazywała mi więcej uczuc. Jestem trochę needy. Tak ją uwielbiam, staram się bardziej niż ona. Wykazuje większośc inicjatywy niż wcześniej. Zarówno w kontaktach jak i fizycznosci. Myślę ze to poniekad może być powodem. Aczkolwiek Foch z nikad a raczej zlewka w dzień imprezy jak i w trakcie trochę mnie zdziwily. Tak Wiec myslicie ze dobrym wyjściem będzie przeczekać ten stan i delikatnie zdystansować relacje w zeby się nie narzucać oraz pisać z nią normalnie na luzie czy pohadac z nią o tym. Sama twierdzi ze się Nie fochala i nie była zla.-heh to gadanie
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
zakumpluj sie z jej przyjaciółką, pokokietuj troche, popodrywaj, niech ona bedzie po Twojej stronie... zobaczysz co sie stanie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Myślisz Guest? Co do kokietowania to owszem, czasem wtrace w rozmowę dwuznaczne teksty i widać podoba jej się to, czasem dla zartu zlape za kolano, a to uszczype ja etc. Moja nie jest zazdrosna, bynajmniej tak mówi. Nie robię tego żeby wzbudzić zazdrość tylko po prostu Lubie sie droczyc z jej przyjaciolka. Aczkolwiek czasem się pogryziemy i podocinamy sobie. Oj wybuchowy ma temperament. Myślę ze mnie lubi ale wydaje mi się ze jest po prostu zazdrosna bo sama nie ma faceta a jej przyjaciółka najlepsza MA. Takze może dolewac oliwy a nie musi. Tego nie wiem... Wiec jakieś radykalniejsze porady odnośnie jej obojętności?
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
najpierw zdiagnozuj problem, albo przynajmniej co podejrzewasz... mowiles o psiapsióle, mowisz o zbytnim pieskowaniu... proboj.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czy Ty masz jakieś życie poza swoją wybranką? Bo analizujesz jej fochy, tak jakbyś nie miał nic innego do roboty. Sam piszesz, że ją uwielbiasz, szukasz ciągle kontaktu. Zajmij się sobą i daj jej się pofochać skoro tak ją naszło akurat. Nabierz trochę dystansu, bo szkoda Twoich nerwów.
Tym bardziej nie powinieneś przejmować się jej przyjaciółką. A jakby Twój kumpel Ci powiedział: słuchaj Stary, ostatnio nie masz dla mnie czasu, bo ciągle siedzisz ze swoją laską, to co by się stało? Sam byś zdecydował, czy wolisz się spotkać z kumplem czy z dziewczyną, a pewnie starałbyś się znaleźć czas dla jednego i drugiego. I pewnie byś się wkurzył jakby Twoja dziewczyna chciała ingerować w kontakty z kumplem. Jeśli jej na Tobie zależy, to będzie miała gdzieś zdanie koleżanek. Nie próbuj ingerować w jej relacje, bo to są jej relacje i ona sama zdecyduje co z nimi zrobi.
Rozmowy o złym wpływie kogokolwiek na wasz związek moim zdaniem świadczą tylko o tym, że boisz się, że ktoś jest Ci w stanie ją odebrać. A okazywanie takiego strachu działa tylko na Twoją niekorzyść.
Więc jak na mój gust, zajmij się swoimi sprawami, daj jej za sobą zatęsknić. Nie staraj się kontrolować jej relacji, bo jak będzie chciała to i tak Cię zostawi, zamiast tego pracuj nad pewnością siebie i mniej z nią pisz. Jak będziesz ciekawym facetem to sama będzie szukać z Tobą kontaktu. Mniej analizowania jej fochów, więcej działań w celu bycia zadowolonym z życia człowiekiem
Wiesz może niejako pieskuje w pewnym stopniu nie ukrywam ale zapewne zbyt wiele od niej wymagań, chce żeby mi okazywała to jak jej na mnie zależy a... A w sumie wychodzi jak wychodzi. Teraz ja do pracy chodze wiec jeśli napisze to tylko 2-3 esy kiedy mam przerwy za cala dniowke a widujemy się w soboty i ewentualnie jeden dzień w tygodniu jeśli czas pozwoli na parę godzin. Wcześniej gdy nie pracowalem, widywalismy sie dużo czesciej a i częściej pisalismy więcej niż teraz. Także mała zmiana zaszła w tej kwestii
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Ja Ci powiem ze swojego doświadczenia kolego... jeśli choć raz okazałeś się w stosunku do swojej kobiety niesłowny i zrobiłeś coś innego, niż zapewniałeś to uwierz mi - kobieta zmienia nastawienie na Twoja osobę. Miałem podobnie (nie chodziło o picie) Byłem niesłowny i po tamtym związku pozostało mi tylko wspomnienie. Nie chcę tutaj oceniać podejścia Twojej kobiety, bo możliwe, że tylko gra, ale na swoim przykładzie wiem, żeby już nigdy nie robić nic wbrew temu co powiedziałem kobiecie.
a ja ponownie się pytam czy naprawdę tak trudno NIE PIC?
to chyba ja jakiś inny jestemm
" żeby już nigdy nie robić nic wbrew temu co powiedziałem kobiecie."
Gomissim powinieneś dla każdego człowieka być słowny ale najbardziej dla siebie , jeśli robiłbym z mordy cholewę sam bym się z tym źle czuł wewnętrznie.
PUA wspominasz że picie i narkotyki wydzielają z nas endorfiny
- Owszem, lecz zapomniałeś powiedzieć że w czasie trzeźwienia i kiedy już wytrzeźwiejemy szyszynka(część mózgu odpowiadająca za emocję) dostaję po dupie ostro, w skrócie żeby nie pisać referatu to w końcu dochodzi do takiego momentu że nie potrafimy być szczęśliwi bez dragów/alkoholu.
I po odstawieniu nawet dragów i alkoholu jak dzieci uczymy się uczuć od nowa.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Juz mi ręce opadają. Kurwa nie wiem przez co ten Foch i ilez można go mieć ale ile mogę się z tym.męczyć. cos jest chyba z nią nie tak. Na razie nie reaguje w tej sytuacji emocjonalnie uff ;/
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Nie możesz się zachowywać jak jakiś ochlapus bo kobiety tego nie lubią. To przynosi im wstyd. Skoro musiałeś jej obiecać to znaczy, że nie pierwszy raz się schlałeś. A na dodatek to z twoich obietnic nic nie wynika. Słabo to wygląda.
Poza tym nie proś kobiety o to by poświęcała Ci więcej uwagi lub żeby w ogóle zwracała uwagę na Ciebie bo ona o tym wie. Ona wie, że tymi zagrywkami potrafi Cię zranić i te twoje teatralne "mam wyjebane" w dupe możesz sobie wsadzić bo nie masz wyjebane. Musisz wytrącić jej ten jebany miecz z ręki żeby kogoś nim nie pochlastała. Musisz dać jej do zrozumienia, że to nie działa. No, ale kurwa w tym jebany problem, że to jednak działa i ona to widzi i dlatego tak sobie pogrywa.
Tutaj nie chodzi o żadną jej koleżankę, okresy, egzaminy i pełnię księżyca (chociaż ogólnie i generalnie to jest możliwe bo przykładowo moja eks była somnabuliczką i potrafiła chodzić po mieszkaniu w nocy i rzeczywiście miała we łbie najebane). Tutaj chodzi o to, że ona widzi że twój dobry nastrój zależy od jej dobrego nastroju. Kobiety nie lubią, gdy ich partner daje się tak omotać. Czy twoje życie jest na prawdę tak ułożone, że szczęście uzależniasz od niej ? Czy tak jest, że skoro księżniczka ma focha to Ty zaczynasz się telepać jak staruszka na pasach ? No bo ona widzi, że to tak właśnie jest. Jeżeli tak zaś nie jest no to trzeba ją o tym uświadomić.
Żyjemy w czasach w których wymagania kobiet odnośnie mężczyzn rosną. I choćbyś robił smutaśną minę, a oczy niczym szkłem Ci się nakładały oczekując jej współczucia, zrozumienia i traktowania Cię jak na mężczyznę przystało to zdziwisz się bardzo. Robisz swoje, żyjesz tak jak żyłeś, a skoro baba zaczyna Ci z życia robić burdel z to należy ją uświadomić, że sobie na to nie pozwolisz. No, ale właśnie na tym problem polega, że ona jest w stanie to z twoim życiem zrobić. Marnie to wygląda.
To jest przecież proste żeby zrozumieć o co w tym chodzi. To jest na prawdę proste i tutaj nie ma co rozkminiać. Smutnie to zabrzmi, ale gdybyś był mężczyzną przez duże M to ona by wiedziała, że tak pogrywać nie może. Inna zaś sprawa czy oczekiwania kobiet względem mężczyzn są realne. Co by nie było to te wymagania są wysokie i rosną w górę.
Nie jestem jakoś bardzo zaawansowany w tych sprawach
ale popieram Kolege z góry . Ona widzi że twój nastrój jest uzależniony od jej zachownia . I widzi że poprostu tak naprawde nie masz na to "wyjebane" i przejmujesz się tym.
Moim zdaniem Lusterko(tylko musisz je dobrze zastosować). Jeśli tak jak powiedziałeś
ona tylko w stosunku do ciebie na imprezie jebie focha , a z innymi dobrze się bawi , to musisz pokazać że ty natomiast się "zajebiście" bawisz...
Na tej imprezie nie dalem po sobie nic poznac. Splywalo po mnie jak po mączce. Lusterko, ok, ale dobrze zastosować? Rozwin mi swoja tezę. Mysle nad tym zeby jej powiedzieć w 4 oczy ze przegina i bede Musial od niej odejść jeśli nadal będzie tak postępować, ale jeszcze się wstrzymuje i poolewam ja. Może zmiennie. Jeśli nie to...
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.