Witajcie 
Relacja FF około roku. Laska nie ma chłopaka. Przypadkowo zrobilem jej ostatnio malinke.
Zbiłem tą informacje żartem a ona w "złosci" pisze mi że "chyba wyleczyłem jej tęsknote do mnie" bo zrobiłem jej tą malinke a koleżanki w pracy się z niej śmiały
Dla mnie to fochem zalatuje, lekceważyć ? Czy odpisać ?
Generalnie mam pytanie czy przy zwalczaniu fochów skuteczniej jest napisać co ci się nie podoba i zaznaczyć to dobitnie czy po prostu zlać jakby tego smsa nie było ?
W fochy nigdy nie wchodź, bo przegrasz. Nie daj się wciągać w fochy, miej to w doopie, przejdzie jej. Jak będziesz dyskutował z fochem, to okażesz się niemęski. Obróć to w żart. Napisz jej , że koleżanki się śmiały z jej malinki, bo tak naprawdę jej zazdroszczą. Same chciałyby mieć taką pozostałość gorącego spotkania z facetem.
stary, tylko się ruchacie, to o jakiej tesknoscie ona pisze? zalatuje zakochaniem. Jestes pewien ze to dla niej jeszcze FF?
i tak bylo odpisac: "z moherami pracujesz ?" odnosnie zarzutu o zazdrosci mogloby byc ale mozna tu wpasc w rame chlopaka.
generalnie jak dla mnie FF i foch nie występują razem bo to nie związek. no, chyba, ze odpierdalasz dla FF manianę i wystawiasz ale wtedy nie foszą, po prostu nie ma powrotu. w FF chodzi o ruchanie a nie zwiazkowe emocje te dobre- fajerwerki, czy tez te zle-fochy.
Olej, pierdoła. Fochy się olewa.
Malinki są problematyczne. Jak coś to możesz jej doradzić, żeby drapała to miejsce mocno to szybciej zejdzie albo sam jej to zrób w ramach zadość uczynienie.
Uprzedzam, że boli.