Hej
Mam FF, która wczoraj trochę przesadziła tj. obraziła się, bo nie chciałem jej odprowadzić do metra (ah daj palec, a weźmie...).
Nie było to jakiś wielki foch, (4/10) niemniej jednak wyszła obrażając się i nie żegnając jak zazwyczaj i dodała coś w stylu "ja ci pokaże"
W sumie mam luz 
Zastanawiam się tylko jak to teraz rozegrać.
Myślałem o tym, aby poczekać 2-3 dni i napisać jej eska coś w stylu "Hej obrażalska.... + jakaś propozycja" albo prosto z mostu "Czy już jej przeszło, ewentualnie zapytać jak długo zamierza być obrażona"
uuuuuuuuuu no to mamy klasyfikację fochów (od F1 do f10)?
teraz wystarczy przemnożyć liczbę HB i liczbę focha, wszystko x 100% i mamy gotowy wzór na stopień spierdolenia w związku... Bo czymże jest foch o mocy 1 u HB 2 wobec focha 10 u HB9....
a na serio....
może sam trochę pomyślisz, co?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Foch HB5 = foch pierwiastek 3go stopnia z focha HB10
a na serio....
rzuciłem kilka pomysłów, nie wiem czy dobre czy złe. Zależy mi na waszej opinii, bo jest to fajna relacja i wolę zapytać, żeby powiększyć szanse na jej podtrzymanie.
Ktoś mądry powiedział, żeby uczyć się na cudzych błędach i to właśnie robię
olej jej zachowanie i rozmawiaj z nią jakby nigdy nic. pokaż że zlewasz jej fochy
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Co do tej sytuacji zgodzę się mogła strzelić focha ale nie do końca zgadzam się z ostatnim zdaniem, które napisałeś ,,Dziewczyny robią fochy nie z byle powodu''. Otóż dzisiaj miałem sytuacje że dziewczyna z którą się spotykam zrobiła mi focha. Rzecz miała się tak przed wyjściem do pracy na ok 15/20 min zaglądam na fb było to po 16. Zagadała do mnie że dzisiaj jakiegoś ważnego egzaminu na uczelni nie zaliczyła i dodatkowo gość który prowadził egzamin zachował się wobec niej ,,niefajnie'' pocieszyłem ją i ona żebym przyjechał do niej chociaż na 5 min bo jest jej smutno i chce się przytulić. Napisałem jej że nie mogę bo jadę do pracy na noc. Nie kalkulowało mi się to bo do pracy mam 7 km a ona mieszka w drugą stronę 15km ode mnie uznałem że zrobiłbym za duże koło i finał finałów spóźnił do roboty. Oczywiście się obraziła i strzeliła focha na mnie ( ale ostatecznie zaprosiła mnie na jutro do siebie do domu mimo że jeszcze jakąś złość tam okazywała ). Czasami jest tak że nie mamy czasu wyjść spotkać się z dziewczyną ale one i tak tego nie zrozumieją
Zlewka na focha. To ff wiec czym sie martwisz ?
To tylko sex
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Panowie... Wszyscy dobrze wiecie, ze w relacji FF predzej czy pozniej, ktoras ze stron bedzie chciala cos wiecej.
Skoro panna zareagowala w taki sposob na niechec naszego kolegi do odprowadzenia jej na metro, wiadamo ze cos jest na rzeczy z jej strony. Niestety nasz przyjaciel tego nie dostrzega... Gdyby miala na niego wyjebane, nawet by nie czekala az odprowadzi ja do drzwi, dziekuje za uwage
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
dostrzegam i nawet się nad tym zastanawiałem, chodź fakt nie skojarzyłem akurat tego zachowania jako czegoś na rzeczy ;/
Dzięki
"Panowie... Wszyscy dobrze wiecie, ze w relacji FF predzej czy pozniej, ktoras ze stron bedzie chciala cos wiecej"
Gówno prawda, co za stereotyp kolego.. ja miałem relację FF przez 3 miesiące (osiem spotkań) i nikt od nikogo więcej nie oczekiwał, nic nie deklarował, a relacja rozpadła się naturalnie i nikt za nikim nie tęsknił i do dzisiaj (minął rok i dwa miechy) żadna ze stron się nie odezwała do drugiej nawet z głupim "Co słychać?". I mieszkamy w tym samym bloku, tyle że od tamtej pory może ze 3x trafiliśmy na siebie i było tylko cześć-cześć
Nie do mnie należy ocena, ale zastanów się czy mogła poczuć się jak dziwka, przychodzi do Ciebie, a Ty jej nawet nie chcesz odprowadzić ;>
"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."
traktuje odprowadzanie to jako moją dobrą wolę, a nie obowiązek :]
Jest to dział " Dyskusje o związkach ". Patrzę sobie a tu jakieś jebane fifirifi (FF).
i Ty masz 30 lat ?
Aaa muszę Ci odpowiedzieć na pytanie , nie będzie chciała się pieprzyć tzn , że ma focha lub zaczynasz się angażować a chodzi przecież tylko o jedno.
Luźne spojrzenie.
A co FF to nie związek ;>
FF czy nie FF - nawet jak kobieta wie o układzie, to każdy lubi być szanowany, Ty w tym momencie jej nie uszanowałeś jeśli Cię poprosiła o to - jaj by Ci to nie odebrało, a głupiej sytuacji byś nie miał. Co innego jakby Ci kazała nieść swoją torebkę..
Także no możesz w jakiś sposób się zreflektować - jakieś lekkie przeprosiny z niespodzianką
jakiś smakołyk na pocieszenie czy coś - jakiś element ze związku jeden nie zaszkodzi.
Fi fi zapamiętaj jedno. Relacje FF są dobre jeśli ma się kilka partnerek, a jeśli jedną to tylko na krótką metę.Dlaczego? Otóż zazwyczaj jedna lub druga strona zaangażuje się i nie ma chuja że nie! Wiesz czemu foch?? Bo jak napisał kolega wcześniej,= sprawdza Cie, a w sensie takim, czy aby nie zaczyna Ci na niej zalezeć. Bo wydaje mi się, że kolezance już jakieś zwarcie w kierunku uczuciowym się włączyło,tzn tak przypuszczam
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
"jakieś lekkie przeprosiny z niespodzianką Wink jakiś smakołyk na pocieszenie czy coś - jakiś element ze związku jeden nie zaszkodzi."
i za chwilę będzie miał niejako z urzędu focha o byle pierdołę... panienka ochłonie, to sama, prędzej czy później temat zagai - coś w stylu - ale Ty świnia i chuj jesteś.... pogada, pogada i przestanie... a jak ją kiedyś odprowadzi, to w nagrodę piwo jemu kupi - ze szczęścia... trochę przerysowałem, ale tylko trochę...
No i tak źle i tak źle
.. może się rozochocić i częściej stosować fochy widząc że dostaje nagrody za to.
No ew może nie materialnie - ale jakoś zabrać ją w ciekawe miejsce, niespodziankę. Nie każda kobieta nadaje się na FF. Prędzej czy później może się wkręcić uczucie, człowiek nie robot, chce być szanowany. Więc albo starasz się kolego jakimiś "trickami" iście związkowymi to podtrzymać albo next
Bo dzisiaj sobie uświadomiłem, że moja była panna przez dwa lata nie walnęła mi żadnego focha. Ciężko w to uwierzyć, ale wyszedłem z wprawy w tym temacie, a w uwo dopiero się wkręcam :]
Pierdolicie jak dla mnie
Fochem ona chciała Cię czegoś nauczyć, wychować. Nie możesz na to pozwolić, dlatego musisz jej dać jasno do zrozumienia że nie będziesz się w obrażanie pierdolić.
Mówisz krótko, że nie życzysz sobie takiego zachowania + jakiś tekst żeby na ambicje wjechać
Pozdrawiam!
" W sumie mam luz"
nie masz... oj , nie masz
masz wyrzuta sumienia
i świadczy o tym cały ten post i to jak próbujesz zamaskować swoje zachowania by nie byc w jej oczach KOLESIEM któremu nawet nie chciało jej się do metra odprowadzić...
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
ale burak....
Czysta relacja FF dobiega końca, normalna kolej rzeczy, jeśli ty traktujesz ją w kategorii tylko bzykanie to raczej przygotuj się na koniec
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Na to wygląda, ale zobaczymy jak się rozwinie.
Zadzwoniłem do niej w śr, nie odebrała, napisałem eska, odpisała, że nie jest obrażona, ale że ma zajęte wieczory do końca tygodnia, więc pomyślałem, że faktycznie koniec albo foch, ale w pt odezwała się i napisała, że ma wolny wieczór i że chce się spotkać. Nie było mnie w mieście (i dobrze), więc zgadam się z nią w tym tygodniu i sprawdzę jak rozwinie się sytuacja.