Cześć. Mam pewien problem, który opiera się na mojej dziewczynie i moim koledze. Rzadko wychodzę z dziewczyną i kumplami na dwór, no ale jednak czasami się zdarza i są sytuacje nieuniknione. Zawsze kiedy jest w towarzystwie ten kumpel to wpatruje się w niego, śmieje się z jego żartów, odejdzie gdzieś na bok to przerzuca na niego wzrok, a było wtedy sporo osób bo gdzieś z 12. Kiedyś była sytuacja jak byłem z tym właśnie kumplem na dworze i zabrałem ją z nami to pojechaliśmy do sklepu po coś do jedzenia. Kumpel coś wybiera i ona wepchnęła się przed niego i zaczęła grzebać z pytaniem czy mu pomóc, czy coś w ten deseń i tak się dzieje raz na jakiś czas, poza tym nie rozmawia o nim ani nic kiedy nie ma go w towarzystwie, on raczej do niej nic z tego co mi się wydaje. Dzisiaj byłem z nią w galerii poszukać parę bluzek, kupiłem i był plakat z jakimś gościem w płaszczu na co zerknęła i rzuciła tekstem, że podobają jej się mężczyźni w płaszczach (kumpel chodzi zimą w płaszczu) plus że podobają jej się mężczyźni z zarostem dużym kiedyś mi wspomniała (co też ma). Staram się olewać takie rzeczy i nie mówiłem jej jeszcze o tym co myślę, z tym płaszczem dodałem, że mnie poirytowała takim tekstem bo powiedziała, że podobają jej się "MĘŻCZYŹNI" w takich płaszczach, a nie, że fajnie wyglądają czy coś takiego co sprostowała od razu, że chodziło jej o płaszcz. Nie wiem czy łapie jakieś dziwne i chore odczucia, zwykle zlewam takie rzeczy ale mam to z tyłu głowy cały czas, doradźcie jakoś.
Odwzajemniaj takie głupie docinki tym samym . Gdy zobaczysz plakat z blondynką w kręconych włosach powiedz , że podobają ci sie kręcone włosy u kobiet bo to urocze etc . Gdy będzie zbyt mocno atakować takimi tekstami skwituj - TO sobie zmień na takiego . Widocznie twój kumpel ma coś co jej się podoba i ją intryguję . Jak długo jesteście ze sobą ? Ile macie lat ?
No dobra, potrzebowałem mocnych słów żeby się pierdolnąć w beret na temat takich docinek, ale nadal nie wiem co zrobić z tą sytuacją z kumplem. Po 18 lat, jesteśmy ze sobą 1,5roku.
GENIUSZ!!! Jakbym był tą kobietą (załóżmy, że jest atrakcyjna), to dawno bym Cię w dupe kopną. Masz tak niepoprawne myślenie na temat tego związku, że aż nie chce mi się pisać. Jakbyś przeczytał jakiekolwiek wartościowe blogi na tej stronie, to mógłbyś sam laseczkę doprowadzić do pionu.
Kilka zasad:
1. Nie lataj z nią na zakupy, ani jak piesek z wyciągniętym jęzorkiem.
2. Szanuj siebie i demonstruj swoją wartość.
3. Nie bądź na zawołanie.
Tu chodzi o to, że ona ze mną była po moje rzeczy bo chciała ze mną iść, jeszcze mnie nie pojebało, żeby jej kupować na zawołanie jakieś ubranka, spokojnie
Jakby się tutaj obraziła, to udawaj niewzruszonego (nawet jakby było to dla Ciebie piekło), pokaż, że jej gierki nie robią na Tobie wzruszenia. Nie przepraszaj, bądź dalej szczęśliwą wersją siebie.
A jak zacznie się dziwnie zachowywać i mówić, że nie jest obrażona ale w głębi jest tylko się nie przyzna? Zacznie pewnie przesadzać, znając ją.
Dokładnie jak mówią powyżej. Odwzajemnij jej docinki. Dodatkowo nie zabieraj tej dziewczyny do tego kumpla jeśli masz się przez to źle czuć. Widać że jest w jej typie więc po co stwarzać okazję (np. do obniżenia swojej wartości). Dla porównania, wyobraź sobie jej mega seksowną koleżankę i jak ty reagowałbyś przy niej.
Czy masz atrakcyjne koleżanki? Ja nie jestem może ekspertem, ale zanim na poważnie zacząłem myśleć o obecnej kobiecie to miałem okres w życiu gdzie spotykałem się z bardzo dużą ilością kobiet. Wchodząc w związek nie zerwałem z nimi kontaktu, utrzymuję go nadal z różnych powodów, nawet z powodu posiadania łatki kobieciarza. Nie jest to już prawda, ale pomaga to potem w związku budować swoją silną pozycję. Po prostu jak moja miała epizod, że wyrywał ją jakiś koleś w pociągu, wyciągnął od niej fb i coś tam ze sobą pisali to ja to zlałem totalnie, słowem tego nie skomentowałem tylko zintensyfikowałem kontakt z koleżankami. Nie przy niej, nie było to chamskie granie na emocjach, ale w końcu to do niej dotarło jakimiś kanałami, i nagle koleś z pociągu się okazał "frajerem" a ona go zablokowała bo "nie dawał jej spokoju".
Ja wiem, że ona z nim pisała właśnie z powodu mojego kontaktu z tymi kobietami, ale zamiast wzbudzić zazdrość we mnie po prostu odwróciłem sytuację i jej działanie odniosło nie taki skutek jaki zamierzała. Generalnie będąc w związku zawsze warto utrzymywać kontakt z innymi kobietami i nie mówię o zdradzie, ale po prostu na stopie koleżeńskiej, dzięki temu mógłbyś szybko odwrócić sytuację, powiedzieć np a widziałaś nową fryzurę/sukienkę/cokolwiek "Kasi"? Ale się wylaszczyła! Zapewniam to działa lepiej niż jakaś laska z plakatu