Wygląda to tak: Umówiłem się z panną. Najpierw podskoczyłem do niej na herbatkę, później klub. Na parkiecie sporo eskalacji, przy okazji spore zainteresowanie ze strony innych kobiet, ogólnie bardzo dobrze wszystko rozegrane, aż sam się sobie dziwiłem. Koło 2 się zawinęliśmy odwiozłem ją i tu zaczyna się cyrk. Rozmowa na temat marzeń i pragnień, niemal wprost mówi mi co powinienem teraz zrobić i nagle paraliż. Nie mogę się przełamać żeby ją pocałować, po chwili walki ze sobą podsunąłem rękę pod jej rękę - obojętność, to złapałem jej legitymacje studencką(??
). Mówi mi oddaj to Ci ładnie podziękuję, zamiast odpowiedzieć ładnie podziękuj to ci oddam, oddałem. W tym momencie mówi "Ślicznie dziękuję" i wysiadła. Jeszcze przez chwilę nie mogłem ogarnąć ostatnich kilku minut, straciłem kompletnie kontrolę nad sytuacją. I tutaj pytanie, czy da się to teraz jakoś odkręcić?
Według mnie jeśli ona się nie odezwie, Ty odezwij się za jakiś tydzień. Tylko wtedy nie zrób tak jak tym razem bo wtedy spalisz na maksa...
Bez przesady z tym czasem oczekiwania, 2-3 dni wystarczą, dzwoń, ustaw się na spotkanie, wcześniej za dużo nie rozmyślaj, na spotkaniu wiesz do czego dążyć, tym razem lepiej żeby nic Cie nie sparaliżowało
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Dopiero gdzieś widziałem podobną sytuację... Moim zdaniem zaskoczyłeś ją... trochę negatywnie - jak sam zauważasz, dziewczyna ewidentnie daje Ci znak i mówi co masz robić a Ty uparcie przy swoim, że nie! To wysiadła. Też bym się wkurwił troszkę na jej miejscu. No ja daję mu znaki 'pobieraj się' a ten mnie zlewa? Uważam że domknięcie z KC tam MIAŁO być.
Łap ją, inicjuj spotkanie i bez jaj z tygodniem czasu - stanowczo za długo, emocje wygasają z dnia na dzień. Nie wiem, skąd niektórzy biorą te pomysły na długie oczekiwanie
Wiesz co masz robić. Chyba, że wolisz, aby kto inny jej wkładał język do buzi...
DZIAŁAJ! Powodzenia! 
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)