Witam,
Zacznę od tego że się z FRAJERZYŁEM. Od 2 miesiecy spotykam się(seks spotkania) z koleżanką z grupy(studia) nie jesteśmy w związku. Jednak ona spotyka się od czasu do czasu z swoim byłym, czasem otwarcie pisze ze tylko mu zwaliła i jej było kiepsko z nim (nie tak jak ze mną), jednak ona wię że coś do niej czuje. Troche za nią latałem... Robie za pieska na smyczy... Jak się pytam czy sie spotkamy po zajęciach np dzień wcześniej ona mówi że nie wie, bo mama coś tam, tak wiem że sciemnia. Powodów do spotkań mamy wiele bo robimy razem projekty na studia... Wiec 2-3 w tyg są to sprawy studeckie, które przeważnie konczą sie stosunkiem. Jakieś wasze rady co mogę z taką sytuacją zrobić. Nie mówiąc jak bardzoe mnie denerwuje fakt że ona własnie z nim teraz jest...
Pozdrawiam.
Ps: Liczę na rady i krytyke.
Do usunięcia temat
"Nie mówiąc jak bardzoe mnie denerwuje fakt że ona własnie z nim teraz jest"
Zacznij się spotykać z innymi dziewczynami. Przecież na tym polega układ FF, że obie strony mają wolną... rękę. Najgorszy FF to taki, w którym tylko jedna strona korzysta z dobrodziejstw.
Jeżeli za bardzo się wkręciłeś i nie potrafisz spotykać się tylko dla seksu, to sobie to daruj, bo zwariujesz.
Do usunięcia temat
Zastanów się co napisałeś. Chcesz "być" z laską, która idzie do łóżka z byłym, z Tobą i cholera jeszcze wie z kim jeszcze? To jest Twój ideał kobiecości? I jeszcze myślisz, że jak będzie "w związku" to nagle przestanie sypiać z innymi na lewo i prawo?
Da się z tego wyjść, tylko raz, że raczej nie warto, a dwa musiał bys zmienić swojej zachowanie.
Studia, zabawa nie wkrecaj się w takie laski. Korzystaj z układu, a w między czasie poznawaj inne laski a nóż trafisz na bardziej wartą uwagii;)
Stary Wąż
Do usunięcia temat
Ty ale jaki Ty masz problem?
Nie musisz tolerować fochów, spinek na każdym wolnym cm kwadratowym mieszkania, nie musisz wydawać hajsu na różne głupoty w stylu kino, teatr, restauracja itp. A i tak nie musisz ruchac ręki
przypomnij sobie co Ci przeszkadzało w związku i przejrzyj na oczy ze masz to o czym wielu marzy - komfort 
Okej dzieki za odzew. tddaygame masz duzo racji. Jednak jak wyjsc z tego ze ja proponuje jej spotkania a ona udaja niedostępna? Z byłym się pewnie spotyka bo sie we mnie nie zabujala. Po za tym tej jej byly mowi ze ja kocha ze chce z nia być itd. W sumie nwm czemu ona o tym mi mowi skoro z nim nie jest.
"Jednak jak wyjsc z tego ze ja proponuje jej spotkania a ona udaja niedostępna? Z byłym się pewnie spotyka bo sie we mnie nie zabujala."
Ale ty chyba troszkę tak, cooo? Na dodatek jeszcze wcześniejszy post o przejściu w związek... Na moje to detektory "needy" wkręconego gościa z parciem na związek - nawet jako tylko niby FF - działają u niej na pełnych obrotach.
Odpowiadając pytaniem na pytanie: ty chcesz żeby za tobą poleciała, żeby się w końcu zgodziła, ubłagać ją? Nie bardzo wiem jakie macie tam zasady w tej relacji, ale moim zdaniem to po prostu zaczęła proces wycofywania się rakiem z tego układu. Proces przybrał na sile po detekcji choćby śladów desperacji. Sądzę, że najefektywniej zrobiłbyś tryskając w zasięgu jej wzroku humorem i optymizmem, najlepiej przy jakiejś ładnej koleżance, z dostosowaną gestykulacją.
Zamiast być częścią rzeczywistości, kreuj ją
A już określiłeś czego Ty chcesz od tej relacji?
Im bardziej Tobie zależy, a ona pozostaje obojętna tym mniejsze masz szanse ugrać cokolwiek. Jeżeli ona "udaje niedostępną", to nie możesz w kółko jej proponować kolejnych spotykań. Na jej niedostępność reaguj spadkiem zainteresowania i brakiem dostępności z Twojej strony... tylko ponownie - po co? Co chcesz ugrać?
Do usunięcia temat
Prosiłbym admina o usunięcie tematu. Pozdrawiam.