Witajcie,
Nie udzielam się tu często ale mam pytanie 
Odnosi się ono do chłodniku. Będzie w sumie krótko i zwięźle.
Czy podchodząc do dziewczyny kiedyś w szkole, waląc głupa sztucznie ją podrywając, i potem w sumie zrywając kontakt na 2 lata, można potem zbudować relacje na wysoki poziom? Czy juz caly czas bede mial niska wartość? A może dziala to wręcz przeciwnie?
Zastanawiam sie co o tym myslicie, ale osobiscie jak kiedys ''wyrywala'' mnie jedna laska to ile czasu by nie minelo, i jak dobra by nie byla, nie zainteresowal bym sie za cholere. Ale moze poprostu to meski punkt patrzenia.
Pzdr.
Przez te 2 lata to obawiam się że nawet cię nie pamięta a relacja się już dawno wyzerowała.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
nie nie, pamiętać może, tylko jak to wpłynie na dalszą relacje
like a boss...
Po co rozkminiać?Bardzo łatwo możesz się przekonać sam!
Powiem tak. Czasem jakaś laska na początku nie jest do nas nastawiona pozytywnie, bo słyszy "głosy" - opinie koleżanek, itd. Tu może działać ta zasada. Poznała Cie jakiś czas temu, powiedzmy jakoś nie zaiskrzyło, ale to nic straconego, bo możesz jeszcze ją pozytywnie zaskoczyć. Jeżeli oczywiście nie miałeś z nią kontaktu jakiś czas.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Raz spotkałem się po 4 latach z dziewczyną która kiedyś mi się podobała i o którą starałem jeszcze przed poznaniem strony.I po tych 4 latach to wyglądało tak jakby już było ok,relacja wyzerowana,ale pod koniec okazało się że mój stary obraz nadal został,i nic z tego nie było.A inny przypadek to olanie panny na 2 miechy przez co panna się zirytowała za to na mnie mocno,sama się upomniała i na mnie wskoczyła z pretensjami że ją olałem,więc jak widzisz,myślę że to zależy nie od czasu a od tego jaki miałeś u niej attraction i na ile jej na Tobie zależało i wbiłeś się jej do głowy.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Na nic wielkiego nie nastawiaj się i się przekonaj co z tego wyjdzie. Dwa lata to dużo czasu więc jeżeli dobrze to rozegrasz pokażesz się z "nowej" strony i jej zaimponujesz.
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!
Po takim czasie budujesz relację od zera. nie rozkminiaj tylko działaj...
Easy is good
Zagadałem do laski i wyszedłem na kretyna. Po 7 miesiącach zagadałem od nowa, inaczej i sie udało
. Dobrze to rozegraj a będzie Twoja
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Dzięki wielkie za odpowiedzi, tego właśnie potrzeba na tym forum, a nie jakieś ironiczne odpowiedzi, bo prawda jest taka, że nie każdy potrafi odrazu zmienić tor myślenia
Tak mnie to poprostu zaciekawiło, bo tak jak pisałem na początku, kiedyś mnie jedna laska podrywała w bardzo desperacki i żalosny sposób, myśle że ja to robiłem ówczas z tą moją podobnie, i z mojej perspektywy nie ma chuja żebym ja np. zmienił do tamtej podejście, więc myśle czy u tej dziewczyny którą ja sam próbowałem nieudolnie uwieść, miałaby taką samą perspektywe? Ale wiadomo ludzie się z wiekiem zmieniają, do tego jest różnica pomiędzy Kobietą i Męzczyzną ale czy ta wartość napewno się zrestartuje?
Czy może da jakiś + relacji? Dajcie więcej Waszych przemyśleń.
Btw. Wiem, że mniej analizy więcej działania, ale szczerze lubie analityczne myślenie, to w połączeniu z dalszą praktykę daję jakąś wiedze na ten temat
like a boss...
Hej, za dużo działasz w głowie za mało w terenie
. Idź do niej i się przekonaj jak zareaguje! Nie ma zupełnie sensu rozmyślać o tym. Nastaw się na uczenie. Pomyśl, że to będzie super doświadczenie, postaw sobie wyzwanie, żeby zrobić na niej dobrą grę. Wszystko i tak sprowadza się do tego jak ją teraz zagadasz i zbajerujesz, a nie jaki byłeś 2 lata temu - nawet Ciebie to już nie interesuje, a co dopiero laskę, która Cie znała 15 minut i nie poświęciła Ci jednej myśli przez ostatnie dwa lata! Nawet jeżeli zrobiłeś z siebie idiotę kiedyś, a teraz podejdziesz i zrobisz świetne wrażenie to ona pomyśli 'wow jednak to fajny koleś!'. Jeżeli wtedy zrobiłeś świetne wrażenie, a teraz podejdziesz i wyjdziesz na idiotę to ona pomyśli 'myślałam, że fajny, a jednak idiota!'. Nie warto się w ogóle zastanawiać co laski o Tobie myślą - skupiaj się na swojej grze i interakcjach jak w nich akurat jesteś. To jest myślenie, które będzie Cie rozwijać, a nie zastanawianie się czy 2 lata temu laska jak zrobiła grymas niezadowolenia to czy teraz warto do niej podejść. Masz prawo robić wszystko na co masz ochotę. Możesz nawet podejść do niej i robić z siebie idiotę codziennie przez następne dwa lata jak Ci to będzie sprawiało frajdę! Skup się na sobie
. Taka rada, mam nadzieję, że pomogłem
. Pozdro
TU i TERAZ.