Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ex vs aktualna

9 posts / 0 new
Ostatni
menson
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Piła

Dołączył: 2012-11-14
Punkty pomocy: 18
Ex vs aktualna

Nie chce sie rozpisywac, wiec postaram sie przedstawic najwazniejsze fakty.

3 miesiace temu rzucila mnie panna, z ktora bylem 1,5 roku - 1. wielka milosc, pierwszy raz czulem cos do kobiety, ona do mnie, bylo nam bardzo dobrze, wygodnie, cos wyjatkowego. ona zaangazowana, oddana, z czasem coraz mniej - ale planowanie przyszlosci - wspolnego mieszkania, zareczyn. no ale jak to bywa - rzucila mnie.. padłem.. powstałem.

jestem z nowa panna, znamy sie juz od bardzo dawna ale jakos teraz sie tak zgralismy, jestesmy razem od doslownie kilku tygodni. widze, ze dziewczyna sie angazuje, ze sie rozkochuje, ale.. u mnie nic, zupelnie nic. porownuje uczucia do tych co mialem przy pierwszej, nie ma najmniejszego porownania. widze analogie, mianowicie zachowuje sie ona tak jak ja w starym zwiazku, uzaleznia sie, ulega mi. (traci w moich oczach atrakcyjnosci, kilka miesiecy temu traktowalem ja jak boginie/ideal, a tymczasem...)

wiem, ze zrobilem blad ze stara, ze zle sie zachowywalem (chcialem sie z nia widziec jak najczesciej, z nowa starczy mi raz w tygodniu) i wiem, ze gdybym sie ze stara zachowywal tak jak teraz z nowa to bylibysmy jeszcze razem.

ze stara kochalismy sie poczatkowo 3x dziennie, potem kilka razy w tygodniu i to przez okres ok. 2-3 miesiecy. z aktualna nie czuje w ogole takiej potrzeby, wystarcza mi w zupelnosci raz w tygodniu..

i tak sobie siedze, rozmyslam, zaluje, ze pozno sie obudzilem ale wiem, ze nie chce zadnych powrotow (byloby na to tak czy siak niemozliwe). widze oczy nowej, jak sie usmiecha, angazuje, a ja jej to odwzajemniam aczkolwiek nie do konca tak czuje i sie zastanawiam czy jest tak po prostu z nia czy zachowywalbym sie tak obojetnie jaka kobieta by sie pojawila..?

CzarnyM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-25
Punkty pomocy: 85

Tu nie ma co rozkminiać. Albo to jeszcze za wcześnie albo to nie kobieta dla Ciebie. Sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie. Daj sobie jeszcze troche czasu, ale jeżeli dalej będziesz miał wątpliwości to bądź szczery z obecną dziewczyną bo im bardziej ona się będzie w Tobie zakochiwać tym bardziej Ty ją zranisz.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Dojrzewasz brachu na tej plaszczyznie. Jeszcze niejeden raz bedziesz widzial rozne odcienie tego co czujesz.
Pamietaj zeby ze skrajnosci w skrajnosc nie isc. Nie porownuj zwiazkow bo kazdy kolejny jednak jest inny.
Byc moze bedzie tak, ze bedziesz juz uksztaltowany, z rodzina, dzieciakami, minie 20 lat ale jednak ta pierwsza wspominac bedziesz, no bo to mlodosc Twoja bedzie we wspomnieniach, Twoje pierwsze kroki w relacjach z kobietami. Chyba po troche wszyscy tak mamy. Najwazniejsze to nie zyc przeszloscia i dbac o przyszlosc Wink

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

menson
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Piła

Dołączył: 2012-11-14
Punkty pomocy: 18

@Ananas - jasne, wiadomo - kto duzo daje, ten nic w zamian nie dostaje, ale to w tym przypadku nie o to chodzi. gdyby olewala - olalbym i to mnie wlasnie niepokoi.

@baudelaire - no masz racje. ale chyba sobie uswiadamiam wlasnie jakie bledy popelnialem w starym zwiazku i ze gdyby nie one potoczyloby sie moze wszystko inaczej.

przypominam sobie jej gesty, jej zachowanie, ktore mnie mega rozbawialo, ale to w niej kochalem - z drugiej strony byla strasza maruda, nerwusem i fochowiczem co mnie niewiarygodnie meczylo, ale i tak cowieczor kladla sie w ramiona i spokojnie zasypiala.

myslalem, ze ja juz strawilem, ale bedac w nowym zwiazku po prostu odswiezyly sie pewne mechanizmy/wspomnienia przez co chyba mozg wysyla alarmy aby uwazac, bo wiadomo jak sie ostatnio skonczylo.

tak ostatnio sobie o milosci rozmyslalem i wiecie co, prawdziwa miloscia jest tylko i wylacznie ta pierwsza po obu stronach - taka bez liczenia, analizowania kto komu ile daje, po prostu oddanie i posiadanie w drugiej osobie przyjaciela/kochanke - kiedy to pierdolnie, kazdy kolejny zwiazek to analiza, dystansowanie, dawkowanie i kontrolowanie go, nie mowie, ze kontrola jest zla - ale jest to pewnego rodzaju ograniczenie swoich uczuc. ale jest to naturalny zabieg wynikajacy z zebranych doswiadczen. gadalem z roznymi ludzmi i co wynika - duzo osob wspomina wlasnie te 1. milosc, kiedy kochali - byli kochani i szaleli na wszystkich plaszczyznach ale z roznych przyczyn sie skonczylo.

brakuje puenty..
kurwa.

CzarnyM
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-25
Punkty pomocy: 85

Chcesz puente?

Jeszcze się zakochasz, a wtedy zobaczysz, że całkowicie zapomnisz o swojej eks. Bo teraz tylko idealizujesz swoją byłą dziewczyne przez co każda inna wydaje Ci się kiepska.

Wydaje mi się, że to nie jest jeszcze czas dla Ciebie na poważny związek bo nie minęło jeszcze dostatecznie dużo czasu od Twojego poprzedniego rozstania.

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

HEhe . Oj kolego. A jestem ciekaw jak bardzo urosła by w oczach Twoja aktualna dziewoja, gdyby nagle ni stąd ni zowąd wyjechała Tobie z tekstem: "Nie wiem co czuję do Ciebie.. chyba powinniśmy zostać przyjaciółmi" Smile Smile Smile automatycznie zacząłbyś się zastanawiać dlaczego? Przecież tak była za Tobą, co się stało - i tym samym urosła by w Twoich oczach - jestem pewien w 95% że tak!

A co do tej pierwszej miłości. Nie zawsze - ja ponad rok temu byłem z moją pierwszą dziewczyną, zakochałem się wtedy strasznie, ona jeszcze podsycała to fajnymi sms'kami, kartkami na urodziny, czy "miesięcznice", które wtedy upamiętniała drobnymi gestami (po czasie zrozumiałem, że to dziewczyna tak spażona na swoich wielu poprzednich krótkotrwałych związkach, pewnie nie doczekała żadnej "rocznicy" związku - więc chociaż miesięcznice chciała upamiętniać..). Rozmyślałem o niej każdego dnia, 80% w ciągu dnia, a że związek na odległość to tym bardziej kwitło uczucie i niedosyt.

No i niestety nastąpił koniec po pół roku.. kilka mies borykałem się ze wspomnieniami i goryczą lekką - myślałem że już nie poznam tak wspaniałej dziewczyny, że z innymi to już nie będzie to samo..
Aż po roku poznałem, jeszcze piękniejszą, słodszą, milszą i w ogóle, oh, ah mój ideał, piękną inteligentną dziewczynę Smile że wręcz dziwiłem się że do poprzedniej coś czułem!
No ale z tą była jeszcze krótsza przygoda, też błędy popełniałem, zakochałem się za bardzo - no i chlas.. panna powiedziała że nie czuła do mnie tego co ja do niej.. No cóż Smile.

W każdym razie uważam że niekoniecznie pierwsza miłość jest najsilniejsza. Różnie to w życiu bywa.

Ty poznasz jeszcze wspaniałą kochającą dziewczynę, ja pewnie też i wielu innych, także spoko! Chill i have fun z życia Smile

M4X
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Norwich

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 62

@Menson
Stary musze Ci powiedziec ze czuje dokladnie to samo.Rozstalem sie z EX po 12 latach i zaraz poznalem dziewczyne. Jest cudowna wspaniala i wogole ale nie jest to dziewczyna dla mnie. TYlko ja juz z nia jestem od 4 miechow. Ona sie strasznie zaangazowala a ja ni cholery nie moge chociaz ciagle probuje. A teraz zabrnalem w to tak daleko ze wiem ze bede jej musial serce zlamac. Dalismy sobie jeszcze 4 tygodnie czasu ale wiem ze z tego nic nie bedzie.

Stary moja rada - jak nie czujesz to juz nie poczujesz i bedziesz tylko glebiej w to brnal a Twoje frustracje i poczucie winy wzgledem jej beda sie nasilac i Cie zabijac co noc. Skoncz to teraz bo pozniej jeszcze bardziej dziewczybne skrzywdzisz.

Pozdrawiam
max