Cześć, często czytam to forum, i w końcu zebrałem siły aby podzielić się moim problemem. Bardzo liczę na dobrą interpretację tego co chcę przedstawić i wyjaśnicie mi zachowanie mojej ex.
Byłem z kobietą ponad 3 lata, na początku 2k16 się rozstaliśmy , była czuła, ułożona spokojna dziewczyna z małej miejscowości. Były lepsze i gorsze momenty ale w przewadze tych lepszych. Byłem o nią zazdrosny ona o mnie również ale kiedyś miałem kontakt z koleżankami o których jej nie mówiłem, wpadła kiedyś i przejrzała mi komupetr potem zaczęło się psuć, ze nie traktuje jej poważnie ,była o kumpli zazdrosna ze nie wiadomo co robie... Myśleliśmy o ślubie itp. nie wypaliło.
Natomiast od ponad roku nie jesteśmy razem, i teraz się zacznie.
po zerwaniu standardowo blok na fb, co kilka tygodni jakiś żal ze zniszczyłem jej głowe , nikomu nie może ufać itp. Okej, odpisywałem jej na te smsy. Ale wtedy zajmowałem się innymi koleżankami, lecz w głowie nadal ex. następnie cisza przez jakiś czas , poznałem kobietę i jestem z nią czały czas .Ale w mojej ocenie nie jest co trzeba. To nie jest istotne. Od około 3 miesiecy mieliśmy kontakt na fb bo mnie dodała do znajomych wiec zapytałem co sie stało, "Przecież Cię znam dlatego Cię dodałam" Oczywiście pisanie co u nas chetnie dzieliła się co u niej i itp. Natomiast ja ją propsowałem ze fajne zajawki , ze ma fajnych kolegów , życzyłem jej szczęścia tak po prostu. ona mi również. Od słowa do słowa dała snapa zaczeły się fotki z jej ipmprez z jakimiś ziomeczkami spoko, wisi mi to. Kilka razy powtarzała , ze nie wróci do mnie bo nie i koniec. po prostu. Ja nawet nie pytałem czy wróci, bo i tak mam pozamiatane. Następnie czasami tak dla testu wysyłałem jej fikcyjne zdjęcia ze jestem w jej mieście w którym studiuje, to pytała co tam robię. A ja ze piję albo do pracy przyjechałem tak na luzie ona że spoko. Wiec zaproponowałem jej piwo, stanowczo powiedziała nie, nie ma sensu i koniec. okej nie to nie. to był test. Natomiast po 2-3tygodniach snapowania co jakiś czas, faktycznie jechałem do jej miasta, zaproponowała mi spotkanie sama z siebie, mówiąc ze jakyś znajomi(koledzy) nie ogarneli się więc ma czas. I nie wiedziałem co zrobić, jednak się spotkałem....
Zmieniła się inaczej się ubiera bardziej wyzywająco tak hmmm taka elokwentna do wydymania... Pazurki , czarny bucik , czarna skóra na sobie... I muszę przyznać ,ze kilka godzin przegadalismy chyba nigdy tak szczerze.... Powiedziała ze nie jest szczęsliwa, aczkolwiek prowadzi inne życie niż dotychczas jakie ja znałem... Poznaje kogoś fajne, idą do łózka koniec znajomości... sporo pracuje i sudiuje, mieszka w akademiku, z mojej ocey myślę ze mogła miec 4-6 kolegów... Natomiast najważniejsze, Powiedziałem jej ze nie dokonca jestem szczęliwy, i nie jest to czwego szukam, bo właśnie chodziłą o nią, o ex. zawsze jakoś tak bardzo do niej mnie ciągnęło, mieliśmy wspólne plany na prszyszłość itp. Natomiast zapytała mnie , czy w takiej sytuacji jaką ona ma po tym co mi powiedziała, czy bym do niej wrócił , powiedziałem jej że tak, ale nie powiedziałem jej ze ją kocham. Gdybym był sam to pewnie starał bym się o nią i tak też jej powiedziałem. Ona, nie mow tak, na pewno bedzie dobrze... i szczerze zapytałem masz tylu kolegów, na pewno ktoś wpadł Ci w oko. Ona mowi ze tak ale do żadnego nic nie czuje, po prostu spotykają się razem balety i łozko... tak się konczy. Pogadalismy jeszcze ale widziałem w niej coś dziwnego,pytała mnie ile mam jeszcze czasu , czy nocuje, czas mi się kończył i nie nocowałem. Generalnie ani się do niej nie zbliżyłem ani nie całowałem po prostu sama rozmowa, powiedziała mi, ze nie możemy dalej utrzymywać kontaktu bo nic z tego nie wyniknie i oboje mamy swoje zycia... Podałem jej rękę, życzyłem jak najlepiej i zaproponowałem ze ją odprowadzę, nie zgodziła się i tylko jak zacząłem już wychodzić ona poszła do łazienki wyglądała na smutną ... tak to się zakończyło. O co jej chodziło jak wy tą sytuacje widzicie. ? Proszę o ocenę.
"kilka godzin przegadalismy chyba nigdy tak szczerze"- to zdanie wg mnie jest kluczowe w tym temacie. To, że ty się przy niej rozsypałeś jak kamienica na ul. Wileńskiej 5 w Warszawie to nie znaczy, że i ona zrobiła to samo i, że była szczera wobec Ciebie. Skąd wiesz? Może ten strój i jej wyznania to cześć jakiejś gry? Może tak, może nie... Wg mnie Panna chciała sprawdzić czy po tych opowieściach o baletach i dupcengach oraz jak zobaczysz ją w nowym image'u będziesz za nią latał, czy będziesz zazdrosny itd. Jako, że nic szczególnego nie zrobiłeś to posmutniała-tylko czy serio posmutniała czy może była to ostatnia próba jakiegoś emocjonalnego wywarcia wpływu na Ciebie? Nie wiadomo...
A poza tym, poczytaj blog kogoś mądrzejszego ode mnie w tym temacie-mysle ze może sie przydać, link do wpisu poniżej:
http://www.podrywaj.org/ex_perym...
Na moje, po prostu kobieta chce się ułożyć bez ciebie. CIągle jej w głowie siedzisz, ale wie, że nie chciała by do tego wracać mimo, że jakieś uczucia ciągle w niej są. Możesz to uszanować i dać jej spokój, albo założyć, że kobieta myśli jedno, robi drugie. Myślę, że "odzyskanie byłej" było by realne, bo minęło już trochę czasu, tylko czy warto? Skoro ona próbuje o tobie zapomnieć, wręcz na siłę? ( nie chce byś ją odprowadzał itd.)
Może po prostu sex z Tobą wspomina o wiele lepiej niż z osobami z którymi się spotykała, z tego co mówisz była bardzo uczuciową dziewczyną. Może preferuje uczuciowy seks z partnerem a nie mechaniczny z kolegami i właśnie to chciała z Tobą poczuć. Chyba zdajesz sobie sprawę, że w większości przypadków sex z nowo poznaną osobą nie zawsze jest taki jak sobie to wyobrażamy.
"Jeżeli Ci w jakikolwiek sposób pomogłem odwdzięcz się, odwzajemnianie to potężna siła, karma wraca"
Powiem wam szczerze, że dalej mnie trzyma- dziwna sprawa nie wiem czy tak ktoś z was miał. Ale badziej zależy mi na zdobyciu ex, niż poznać kogoś nowego. pewnie dostane od was docisk za to. Nie mamy żadnego kontaktu i chciałem sprawdzić czy mnie zablokowała na portalach i nie jestem zablokowany. Kusi mnie do niej napisać, ale czuje ze nie jestem na to gotowy. Co w takiej sytuacji robic według was ?
W każdej sytuacji, w której "kusi cię, żeby do niej napisać" zwal gruchę. Przejdzie jak ręką odjął (dosłownie).
I zacznij zajmować się nowymi.
Po pierwsze skoro wiesz ,że ta dziewczyna z,która teraz jesteś "to nie to co trzeba" to zakończ to a nie zwodzisz biedną dziewczynę ,dopóki nie złapiesz innej gałęzi.
Co do twojej ex ona ma cię gdzieś ,chciała zobaczyć z ciekawości czy nadal jesteś taki sam a po opisie waszego spotkania ,ona się w tym przekonała i widzi ,że rura ci mięknie na sam jej widok. I nie mów ,że jest inaczej bo jakbyś miał gdzieś to po pierwsze nie zakładał byś postu na forum a po drugie na chuj się spotykać z byłą ???
Jak widać sam czas i cierpliwość nic nie da aby zawrócić ex w głowie.Do tego trzeba masy pracy.
Na widok mojej ex moim znajomym cieknie ślina i mimo to na jej wiadomości nawet nie odpisuję,
trochę honor mi na to nie pozwala ,trochę mam to w dupie a trochę mnie to buduję i rosnę w piórka. Kolega wyżej dobrze ci napisał zwal przed to będziesz myślał GŁOWĄ A NIE GŁÓWKOM.
perfekcyjnie rozegrane
podpucha i wyłożyłeś wszystkie karty, nawet te z rękawa
Już marzysz o powrocie,
a my o powrotach nie rozmawiamy
Zamykamy temacik!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No i gitara, dzięki za wiadro trzeźwej myśli. Nie ukrywam , ze trochę pojebało mnie na jej punkcie. Jeszcze raz dzięki za moralny wpierdol!
No i gitara, dzięki za wiadro trzeźwej myśli. Nie ukrywam , ze trochę pojebało mnie na jej punkcie. Jeszcze raz dzięki za moralny wpierdol!