Cześć, opiszę po krótce sytuację. Byłem ostatnio na stacji benzynowej. Przy kasie obsługiwala mnie piękna laska, z rozbrajajacym uśmiechem. Jak odchodzilem uśmiechnęła się. Pytanie jest jak do niej uderzyć? Zaciekawić mając bardzo mało czasu i kolejkę osób za sobą? Bede wdzięczny za rady i sugestie. Co o tym sądzicie i jak się zachowujecie w takiej sytuacji
Ale czy chcesz chodzić, czy tylko przelecieć ?
One wszystkie muszą się uśmiechać, tego wymaga ich etykieta pracy
Jak powie "mogę zaproponować kawe i hot-doga" spytaj czy pasuje jej najbliższy weekend
Na stacjach moza kawę wypić przy stoliku przeważnie. Skorzystaj, posiedz trochę i spróbuj złapać kontakt wzrokowy, po efekcie się dowiesz czy to tylko uprzejmość czy rzeczywiście się spodobałes. No i wtedy możesz spokojnie wyczekac aż kolejka minie. To co mówi grze122 niby jest proste w wykonaniu ale nie zdaje rezultatów gdyż jesteś dla niej kompletnie nieznajomym gościem więc odpowiedź często bywa negatywna.
Lepiej pozbyć się blokad i przestać szukać w sobie wymówek i podejść jak człowiek. Z uśmiechem i pewnością bez względu na rezultat zagadać o byle Co.
Nawet o to że kawa była pyszna, powodzenia.
Jak jest w pracy to tylko i wyłącznie wlatujesz direct, inaczej będzie zakłopotana rozmową i nawet jeśli jej się podobasz to nic z tego nie wyjdzie, bo dookoła będą ludzie, współpracownicy i kilka kamer, a to zawsze wyzwala w kobietach mechanizm obronny.
Wyczaj moment żeby nikt za Tobą nie stał w kolejce i rzuć
"Wiem że jesteś w pracy i nie ma tu jak porozmawiać ale jeśli jesteś tak miła jak uroczy masz uśmiech to chciałbym Cię poznać. - uśmiechasz się, chwila przerwy, ona teraz się uśmiecha - Jak masz na imię?
"Jestem Asia"
"Ja jestem jaro. Masz ochotę wyskoczyć na kawę w weekend?"
"Jasne"
"Super napisz mi tutaj swój nr i się odezwę" - dajesz jej kartkę papieru, ona zawsze ma jakiś długopis pod ręką, zapisuje, mówisz nara i odjeżdżasz swoją nową i8.
Oczywiście jeśli nikogo nie będzie na stacji to przed zaproponowaniem kawy lepiej dłużej z nią pogadać i zbudować jakąś więź, ważne żeby ona czuła się komfortowo.
Grunt to pierwsze wrażenie, jak będziesz wypucowany i wyperfumowany nowym Diorem to po takiej krótkiej rozmowie uda Ci się na bank
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Jej, to właśnie najczęsztsza problematyczna sytuacja. Akurat nie mam jakichś oporów żeby zaczynać rozmowę, ale często nie za bardzo wiem co dalej.
Przykładowo:
Wyczaj moment żeby nikt za Tobą nie stał w kolejce i rzuć
"Wiem że jesteś w pracy i nie ma tu jak porozmawiać ale jeśli jesteś tak miła jak uroczy masz uśmiech to chciałbym Cię poznać. - uśmiechasz się, chwila przerwy, ona teraz się uśmiecha - Jak masz na imię?
"Jestem Asia"
"Ja jestem jaro. Masz ochotę wyskoczyć na kawę w weekend?"
/* a tutaj najpewniej będzie inaczej niż @Pckr napisał: */
"No nie wiem, nie wiem co mam odpowiedzieć..."
i co wtedy?
Trzeba wiedzieć, że w pracy dziewczyna ma włączony "tryb sprzedaży". Jej miły uśmiech jest towarem marketngowym. Sama nawet tego nie wie, działa instynktownie "na zysk".
Dodatkowo jeszcze może mieć obawy, że szef/szefowa przyuważy i zacznie komentować coś o efektywności pracownika.
Ale wiadomo, próbować trzeba!
Jednak wyonbraźcie sobie jakby to było jak do każdej ładnej ekspedientki co pół godziny zagadywałby jakiś koleś który wziął miły uśmiech za oznakę zainteresowania? Jasne, pogadać może jeżeli nie ma kolejki, i nie chce sobie odpocząć korzystając z chwili, ale czy się umówi z 20 klientami swego sklepu?
1. Praktycznie nikt nie zagaduje do lasek w sklepie. Mało kto zagaduje do lasek na ulicy, a większość facetów które to robi ma tak tragiczną bajerkę że dziewczyna potem tylko śmieje się z tego gadając ze swoim facetem (jeśli to akurat jestem ja to mnie to bardzo cieszy bo znaczy że dziewczyna się mi "kwalifikuje").
2. Więc tak jak mówi Eldoka, niech spróbuje i się dowie.
Co do "No nie wiem, nie wiem co mam odpowiedzieć..." to jest to lajtowy shittest, jak dla mnie pozytywna odpowiedź - wtedy przejmujesz inicjatywę, podajesz jej telefon czy tam kartkę i mówisz żeby dała numer i zadzwonisz, jak będzie chciała się umówić to fajnie a jak nie to nie ma problemu a teraz jest w pracy więc niech się na tym skupi
Ona da Ci numer, czy odpisze/odbierze po takim raporcie to już loteria ale... patrz punkt 2.
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Nie rozumiem, dlaczego się przejmujesz końcowym efektem. W rezultacie nie podejdziesz bo będziesz bał się porażki.
Przecież nawet jak będzie kolejka, to możesz rzucić jej fajny komplement, żeby cię choć trochę zapamiętała i podjechać później wieczorną porą jak mniejszy ruch i zagadać, że wpadła ci w oko.
Wszystko jest w głowie.
Może tylko ze względów etyki pracy się uśmiechała a może wpisujesz się w jej ideał wyglądu?
Chuj wie, spróbuj to się dowiesz.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
To zajebisty sposób! Wtedy przy kolejnym spotkaniu będziesz Cię już pamiętała jako znajomego i nie startujesz z pozycji 0.
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Ale jakie tam następne spotkanie! One się zmieniają, jest ciężko na drugi dzień spotkać bo jest kto inny na zmianie, i jeszcze widzę dużo facetów tak próbuje, zacząć jakimś niby-żartem. Myślę, że pomiesza jej się kto kiedy, ma przed oczami tyle tych twarzy.
Wniosek? Od razu działać na maksa! Trzeba dużo brawury, trzeba mieć psychicznej energii dużo i działać na fali.
A jakieś pomysły Wasze zawsze się przydadzą
Dlatego ty musisz zabłysnąc w morzu tych napaleńców. 34 lata masz to trochę już makówka powinna działać.
A co do zmian, to jak ją złapiesz na drugiej zmianie to wtedy atakujesz tak jak napisałem i wieczorkiem wracasz, niby po hot doga i wykazujesz się. Zresztą do hot doga możesz dwuznaka jebnąć wzorowego, że aż jej sutki staną. Oczywiście, ty nie zwracasz uwagi że o to chodziło.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Generalnie jesli jest tak jak mowisz, ze masz malo czasu + ludzie za tobą stoją i sie niecierpliwią, to nie masz czasu gadac z tą dziewczyną, pozatym gdybys ją zaczal tam podrywac to ona potem moglaby miec przez to klopoty, dlatego bardzo prawdopodobne ze by ci nei wyszlo.
Rozwiazanie :
Ja bym sobie przygotowal np karteczki samoprzylepne na ktr napiszesz swoj nr telefonu + jakies pytanie do tej dziewczyny, zeby łatwiej jej bylo do ciebie napisac "zeby miała powod"
Takie karteczki nos zawsze przy sobie na wlasnie takie sytuacje.
I kiedy tak jak mowisz stoisz w kolejce to mozesz jej np powiedzieć "wiesz co, musze ci powiedzieć ze masz strasznie rozbrajający uśmiech
, wiem ze jestes w pracy i nie zabardzo możesz rozmawiać,
. ważne zebys od razu nie wyciagnal tej karteczki, tylko zeby to wygladalo tak jakbys przed chwilą to napisal
Ale zaczekaj chwilę" po czym odchodzisz i za moment wracasz z karteczką złożoną na pol i mowisz np "proszę, to dla ciebie" ona ci wtedy podziękuję i tyle
Albo kupujesz czekoladę i prosisz fakturę. Ona
- Nip poproszę.
A ty dajesz karteczkę:
Sprawa życia i śmierci
666 666 666
Janusz
Można również ostrzejszy wjazd, fakturą na prezerwatywy
SUPER POMYSŁ z tymi karteczkami!!!
Takie podpowiedzi to rozumiem
Ważne jednak jest jaka treść na tej karteczce, ważne jaki styl niewerbalnego zachowania, każda sztuczność/niepewność zostanie natychmiast wyłapana.
Ale ponieważ potem dziewczyna zostanie sama na sam z tą karteczką to jednak kluczowe co właściwie wyczyta.
Powinno być krótkie, błyskotliwe, intrygujące, i nienahalne.
Podawajcie PRZYKŁADY!
Najlepiej żeby to bylo jakies pytanie, dlatwgo ze kobiety co do zasady nie lubią i nie chcą wykonywać "pierwszego kroku, a kiedy ona ma napisane jakies pytanie na tej karteczce to latwiej jej bedzie do cb napisać bo bd sobie to tlumaczyc tak," ze przeciez tylko ci odpowiada na pytanie".
Przykladowe pytanie mogloby wygladac tak :
(mozesz tu dac tak naprawde jakiekolwiek emocjonalne pytanie)(albo nawet zabawne pytanie)
"jaki jest twoj ulubiony kolor i dlaczego?"
"jakie jest twoje najwieksze marzenie"
Generalnie ogranicza cie tylko twoja wyobraźnia
serio? karteczki?
Może od razu pytanie zamiast koloru, czy cię lubi jak w złotych myślach z podstawówki? Albo hardkorowo bardziej, jaki ma kolor stringów na sobie?
Kurwa Panowie, takim zachowaniem pokażecie, że jesteście niedojrzali niż zaintrygujecie ekspedientkę.
Moim zdaniem, taka karteczka, to pokazanie, że się wstydzimy zagaić.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Myślisz? Przecież wtedy jak najpierw zagailiśmy dopiero potem podsuwamy karteczkę. Dużo zależy od stylu jak się to przeprowadzi, inaczej rzeczywiście wygląda jak marketingowiec co rozdaje wizytówki