Mam w telefonie dużo niewykorzystanych numerów, bo na początku przygody z Day Game, zbierałem numery ale na nie nie dzwoniłem... Są to numery głównie starsze niż pół roku bo potem już zazwyczaj dzwoniłem. Przeglądałem te numery wklepując je w szukaj Facebooka i widzę tam trochę niezłych lasek.
Macie jakieś doświadczenia w dzwonieniu na takie przeterminowane numery, jak to rozegrać a może jest to zawarte w jakiś materiałach / poradniku / vlogu?
Wyobraz sobie, ze jakas laska po pol roku mowi "teraz juz mozna". Slabe to.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dokładnie tak samo uważam jak Saverius. Ja bym osobiście się roześmiał w większości przypadków na miejscu takiej dziewczyny.
Co innego, jeśli poznaliście się na jakiejś imprezie i po prostu się nie mieliście okazji odezwać do siebie a "jakiś" kontakt pozostał, np właśnie w formie tego telefonu. I dodatkowo masz kontekst jak się zabrać za całą sprawę.
Aczkolwiek spróbować można... ---> poznać się przez telefon, tak jakbyś podchodził na ulicy do nowo poznanej... bo chyba nie uważasz że te dziewczyny mają Cię jakoś ukorzenione w pamięci. A... no bo udawanie w takiej sytuacji że się znacie jest jednym ze szczytów gbóractwa i perwersyjnego chamstwa, wręcz wandalizmu socjalnego : )
Próbować zawsze można, sam mam kumpla który pisał na pałę na zapisane numery dziewczyn z tel nie pamiętając juz nawet skąd je ma, tak zapoczątkował znajomość z swoją obecną żoną
Dzwonisz, przedstawiasz się np ( Hej, tu Marek Barek z tej strony.)
Pytasz z kim masz przyjemność, ponieważ robisz porządki w telefonie i nie wiedziałeś czyj to numer. Tak, to ma ręce i nogi
Od słowa do słowa w zabawnym nastroju oznajmiasz ze już kojarzysz i w sumie chetnie bys sie spotkal na kawe.
Jak jest rozbawiona to zapytaj kiedy w koncu Ciebie zaprosi na kawe.
Kiedyś robiłem takie manewry.
Jeśli masz 10 numerów, to wysyłasz do wszystkich jakiegoś intrygującego, ale neutralnego pinga. Możesz się spodziewać 2-3 odpowiedzi. Wymieniasz 3-4 wiadomości, ale bez domykania i ucinasz kontakt. Zostawiasz ją lekko zaintrygowaną. Po kilku dniach szukasz pretekstu do zagajenia (to może być dzień kobiet, jakiś światowy dzień przytulania, dzień pocałunku, dzień zagadywania nieznajomych czy inne bzdety) i ciągniesz temat trochę dłużej. Kiedy złapiesz kontakt, wchodzisz we flirt, uwodzenie, ale bez ciśnienia na domyk. Kiedy dziewczyna trochę się oswoi z myślą że jest podrywana, proponujesz spotkanie. To może wypalić przy drugim-trzecim podejściu, a może potrwać dłużej. Sam wyczujesz na ile dziewczyna jest urobiona.
Jest jeszcze opcja bezpośrednia. Możesz od razu atakować z grubej rury, ale szanse topnieją drastycznie. Do stracenia nie masz jednak nic. Nawet jeśli wyjdzie needy, to i tak lepsze to niż nie robić nic.