Siemanko, jestem z dziewczyną od 2 miesięcy, ona ma 18lat ja 21, układa nam się bardzo dobrze ale ciekawi mnie wasza opinia na temat tego, że dzwonie do niej praktycznie codziennie i rozmawiamy zazwyczaj tak po 15min po czym kończę rozmowę. W ciągu dnia 0 smsów, po prostu wieczorkiem jak mam czas to dzwonię i opowiadamy sobie co ogólnie robiliśmy danego dnia. Ale oczywiście jeśli wiem, że widzimy się danego dnia to już nie dzwonię, nigdy po spotkaniu się z nią później też nie dzwonię.
Jeśli dla Ciebie i dla Niej taki układ jest ok to jest ok
Jesteście parą, powinniście spędzac ze sobą czas jeśli nie macie okazji to kilkuminutowy telefon załatwia sprawę:)
No i istotne żeby to ona czasem też zadzowniła:)
Pamiętaj żeby nie wpaść w rutynę.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Masz rację, trzeba jednak od czasu do czasu dać dziewczynie trochę do myślenia i się nie odzywać.
Nie miałem na myśli tego typu idiotyzmów. Nie graj w nic póki sama tego nie robi.
Może faktycznie twoja dziewczyna potrzebuje pogadać z tobą wieczorkiem, nie rozkminiaj i rób co uważasz - zazwyczaj stracisz wtedy mniej niż stosując schematy z forum.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Właśnie o to chodzi, że to ja zazwyczaj odzywam się pierwszy i dzisiaj zwróciłem jej uwagę na to, a ona mi odpowiedziała czy to dla mnie taki duży problem i jeszcze do tego moim zdaniem max chujo*y argument, nie mam darmowych do Ciebie a Ty masz. Powiedziałem jej, że wrócę z nią jeszcze do tego tematu.
za 4 dni jest dzien kobiet. kup jej 2 kwiatki mniej i starter do play za 5 zł, wykup pakiet 300 sms i styknie jej do końca roku żeby 1 dziennie napisać
-.
nie scipiaj pan ałtora panie sympatyczny.
spotkanie = rozmowa.
telefon = wynalazek do umawiania się do spotkań.
Chyba że nie będziecie się widzieli tydzień bo tak życie zaplanowało, wtedy telefon = rozmowa
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
To u góry miało być żartem.
Tak czy inaczej myślę, że jesli są razem i nie mają okazji się widzieć to 1 telefon na tydzień to trochę mało. Jeśli się nie mogą spotkać nic nikogo nie kosztuje zadzownić i pogadać kilka chwil. Ważne tylko by to działało z 1 jak i z 2 strony.
jak nie możecie sie spotkac to dzwon, lepsze to niż ciągłe pisanie smsów
ja ze swoja swego czasu przez kilka miesiecy sie zdzwanialismy. im dluzej bylismy intensywnosc wzrastala a czas rozmow to przewaznie godzina. spotykamy sie tylko 2x przez odleglosc. nie raz nawet po spotkaniu gadalismy przez tel bo sie soba nie nacieszylismy
rob jak uwazasz. musisz takze swoja dziewczyne wyczuc dopoki sama pytala
Ja bym nie robił afery z tego i nie gadał że wrócimy do rozmowy. Ty masz darmowe i wg mnie to logiczny argument. Jeśli cię to wkurwia to dzwoń rzadziej - ona zatęskni i sama się ogarnie tym bardziej, że będzie się domyślała czemu nie dzwonisz.
Ja radzę dzwonić tylko w celu umówienia daty i miejsca spotkania.
Mam nadzieję że pomogłem. Pozdrawiam.