Wymyslilem dość ciekawy sposób spędzenia czasu z kobietą. ale powiedziała mi ze spotka się pod jednym warunkiem. Mianowicie że zawsze będę traktować ja jak koleżankę. Hmm i szczerze nie wiem jak to odbić. W sumie nigdy nie spotkałem się z takim czymś. ehh chyba jakiś czas temu wypadłem z tego. Macie może jakieś pomysły ciekawe ?

Idź na spotkanie i zachowuj się jak zawsze, całuj a jeżeli coś tam będzie pobrzdękiwać o traktowaniu jak koleżankę to powiedz, że właśnie tak traktujesz koleżanki
Jak będą za duże opory to next
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
czyli odpisze po prostu ok. hmm chociaż nie chce obiecać a potem robić swoje. chociaż nie mam pomysłu na inne odbicie
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Nomen dobrze napisał, podpisuje się pod tym
Co do odbicia, to odpisz jej na to nie udzielając konkretnej odpowiedzi na jej warunek, przykładowo:
I spiepszyłaś cały misterny plan.. a chciałem zrobić z Ciebie swoją niewolnice
jak bd dalej się domagać odpowiedzi to ciągle się drocz z nią i obracaj wszystko w żart.. poczucie humoru działa na nastolatki

przykładowo:
Stanowisko koleżanki mam już zajęte, ale jak spełnisz kryteria to dam Ci posadę pokojówki. Jest wolne jeszcze stanowisko kochanki, ale to musiała by być osoba spontaniczna i szalona, nie bojąca się ryzyka
Potraktuj to jak powietrze te słowa i rób swoje.
Tyle się tu trąbi że nie słucha się tego co kobiety mówią z co robią.
Mi dziewczyna jakiś tydzień temu podczas dość intymnego pocałunku powiedziała kiedy poczuła rękę na plecach coraz niżej "nie doczekasz się"
na co ja nic nie odpowiedziałem i dalej swoje.
Wczoraj znowu się widzieliśmy i powiedziała że chce ale jeszcze za szybko dla niej (dziewicą jest). Także nie ma co w ogóle zwracać uwagi na to co mówią - to są testy, które należy zwalczać nie przejmowaniem się absolutnie.
pozdraiwma
odbólem to dość dobrze myślę ale ta znów że wielu się w niej zakochało a potem ich ranila. i wiem ze tego nie słychać ale jakoś odbić trzeba ^.^ no nic dzięki za pomoc.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Często tak kobiety mówią. Odpowiadam że nie jestem żadnym interesantem i nic od niej nie wymagam

Jako koleżanki też nie będę traktował bo nie mam koleżanek tylko same znajome
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Ja oczywiście zgadzam się z powyższymi wypowiedziami, tylko ... czytałem twoje wcześniejsze tematy:
Kobiety poza moim zasięgiem ?
Nie działa chłodnik, możemy tak grać długo.
Problem z intymniejszym dotykiem.
Co chce przez to osiągnąć ?
Zmiana taktyki wojennej ? Kontynuowac to ?
i powiem, że bardzo dużo walczysz z tymi dziewczynami (od 2009r.), coś tu jest nie tak, albo coś pierdzielisz, albo złe wybierasz, myśle że i tutaj nic nie ugrasz amigo
they hate us cause they ain't us
"Nie mogę traktować cię jak koleżankę. Moim celem jest powolne, namiętne i długie pieszczenie twojego ciała, poczynając od stóp. No cóż... było miło. Cześć." Wszystko ma zmierzać i kręcić się wokół seksu. Freud się nie myli.