Witam.
Ostatnio zobaczyłem dziewczynę która zrobiła ze mnie kompletną cipe z pół roku temu, moje zachowanie wtedy idealnie wpasowywało się w ramy frajerstwa. Czułem się upokorzony.
I właśnie gdy ją zobaczyłem wszystko zaczeło wracać , nadal mam taki jakby żal do siebie, do niej , nie umiem się z tym pogodzić i iść do przodu ;/ Znowu czuje się jak ostatni frajer który nigdy takiej dziewczyny nie zdobędzie , czuje się gorszy ;/
Co z tym zrobić ?
Na początku nasz drobny frajerku musisz uświadomić sobie,że możesz mieć każdą kobietę, nawet taką, o jakiej narazie marzysz.
Ale żeby Ci weszło to do Twojego łba, musisz uwierzyć w siebie.
Ludzie naprawde mają problemy, jezdzą na wózku i mają takie dupy, której np. nie będzie miał największy jebaka w mieście.
Wszystko musisz uporządkować w swojej glowie i zmienić swój tok myślenia.
Dopiero jak już będziesz jechał właściwym torem, cofne frajerka,którym Cie nazwałem na MĘŻCZYZNE
Oj, problem leży w Tobie. Rozwijaj się, leć do przodu i nie myśl o niej. Najpierw musisz sam siebie polubić, dopiero jak to osiągniesz to będzie lepiej. Nie będę walił w chuja - będzie ciężko i nie raz po drodze upadniesz, grunt to wstawać i iść dalej. Jak sam w siebie nie uwierzysz, to kto uwierzy?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Weź sie chłopie za siebie, znajdź jakieś twórcze zajęcie, masz jakąs pasje hobby?
Jak widać przez pół roku ani palcem nie kiwnąłeś żeby popracować nad sobą, wcale się nie dziwie że czujesz sie jak frajer który w dodatku nie wyciągnął żadnych wniosków.
Zastanów się czy sam chciałbyś być z taka osobą która emanuje taką energią i poczuciem niskiej wartości jak Ty sam?
Ciężko jest lekko żyć...
skoro zrobiła z Ciebie "cipę" jak to ująłeś, to w sumie dobrze, jest stare dobre porzekadło "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło", zobacz masz doświadczenie, wiesz co zrobiłeś źle, co dobrze, co możesz poprawić, co możesz wprowadzić nowego w swoje życie. piękną umiejętnością jest wyciągnie wniosków z każdej sytuacji życiowej i zostawienie jej w pizdu w niepamięć. bo wspominanie do niczego dobrego nie doprowadzi.
Tak jak koledzy wyżej, narazie przykryj te poczucie gorszości czymś, ale to będzie wracać i trzeba to jakoś zaakceptować/ nei utożsamiać się z tym, wiele osób to ma, jeśli nie większość z PUA, tutejszych tylko mało kto się do tego przyznaje.
"Lidera poznaje się nie po tym ile razy upada, ale po tym jak szybko się podnosi".
Zapamiętaj to zdanie, bo daje mocnego kopa w ciężkich sytuacjach. Za każdym razem kiedy masz gorszy dzień, przypomnij je sobie.