Elo mam taki mały problem mianowicie jak zaczynam rozmawiać z kobietą która mi się. Podoba zaczynam się czerwienic emocje mnie przejmują nie mogę jej poderwać . A jak mi nie zależy to jestem w stanie doprowadzić do ruchania bez problemu. Denerwuje mnie to i jest jakaś recepta żeby to wywalić z głowy ? One to widza .
Szczerze? Nic z tym nie rób, chyba że naprawdę czujesz się z tym niekomfortowo. Gorzej, gdybyś zaczynał się jąkać i nie umiał jej nic sensownego powiedzieć, to wtedy możesz wyjść na nieudacznika albo ciapę. Dla mnie taki zarumieniony facet jest mega uroczy, czuję się przy nim mega atrakcyjna, bo widzę, że mu się podobam.
"Co ma płynąć, nie utonie"
Dla mnie taki zarumieniony facet jest mega uroczy, czuję się przy nim mega atrakcyjna, bo widzę, że mu się podobam.
Powiedział facet do faceta
Nie no coś w tym racji jest czyli mój problem został rozwiązany hehe
Kobiety Mogą Pokochać Cię Za To Kim Naprawdę Jesteś, jeśli tylko odkryjesz jak stać się prawdziwie naturalnym i nauczysz się w pełni akceptować siebie i cieszyć się życiem"
Można to zmienić, ale nie wiem czy jest sens. Kiedyś umówiłem się na randki 3 dni pod rząd(każda z inną) i to zdjęło presję, ale miałem tak głęboko wyjebane na to czy mi się uda, że moje zaangażowanie spadło do zera i nie muszę chyba mówić jaki był wynik. Od tamtej pory wolę nie przeginać z tym luzem, bo lekka spina jest jak komplement dla kobiety. Jeśli się nie pałujesz z tego powodu i uważasz lekki stres za swojego sprzymierzeńca, to wszystko powinno być dobrze. To wygląda wiarygodnie, naturalnie i w jakiś sposób schlebia kobiecie.
Senkei, Antoine89 jest kobietą
Yoshiharu, może i masz racje, ale jak na kobietę to ma fajny opis o sobie: "28-letni brunet, uwielbiający bieganie." Więc, jeśli to była tylko jedna randka, to ja bym na Twoim miejscu zapomniał
Za bardzo idealizujesz takie panny i już dorabiasz historie do znajomości? Może tu problem...