Witam, jestem tutaj bardzo swiezy, a to chyba moj pierwszy post na jakimkolwiek forum. Mam 21 lat i spotykam sie z dziewczyna w tym samym wieku, znamy sie juz dobre kilka lat, bylismy wczesniej razem kilka miesiecy ale sie nie udalo (zwiazek zakonczyl sie dosyc nieprzyjemnie... Z mojej winy).Nie rozmawialismy i nie utrzymywalismy zadnego kontaktu, a pomimo to ciagle o niej myslalem i ni cholery nie moglem wyrzucic sobie jej z glowy. Po kilku miesiacach moze roku, odzyskalismy kontakt i zaczelismy sie spotykac. O dziwo, wszystko zaczelo sie fajnie ukladac, z tym, ze ja dzialalem w strone zejscia sie z nia, a ona niekoniecznie... Nie wiedzialem czy tkwie w jakims friendzonie, wiec stwierdzilem, ze po prostu z nia o tym porozmawiam. Powiedzialem w prost, ze albo z nia bede, albo nie chce miec z nia nic wspolnego, bo serce nie sluga(mam z tym problem, ZAKOCHUJE SIE i nie potrafie tego ogarnac)... Na odpowiedz dlugo nie czekalem, po kilku dniach znowu sie spotkalismy , a po kilku kolejnych spotkaniach, stwierdzila ze chyba warto sprobowac, wiec... Probujemy. Problem polega na tym, ze dziewczyna ta, bedac ze mna kilka miesiecy w zwiazku, nie chciala za cholere zgodzic sie na seks, bawilismy sie po prostu oralnie itp(jest bardzo cnotliwa, a tak daleko zaszla tylko ze mna). Nie naciskalem, po prostu czekalem, bo wiem ze ma problem z wyrazaniem emocji. Podczas gdy odzyskiwalismy znowu kontakt, byla na wakacjach, a tam poznala jakiegos pajaca, typ starszy od niej 5 lat(wczesniej nie dopuszczala do siebie nawet mysli ze moglaby byc z facetem starszym od siebie o wiecej niz rok czy dwa) owy typek, jak sie okazalo byl jej pierwszym... znali sie bardzo krotko, wiedziala ze mieszka kilka tys. kilometrow od niej, a ona miala niedlugo wracac. To jednak nie przeszkodzilo mu ani jej w zerwaniu jej blokady(cala sytuacje skomentowala wakacyjna przygoda, ze niczego nie zaluje i tak sie po prostu stalo, a z tym typkiem wciaz utrzymuje kontakt, po prostu czasami pisza ze soba)... Moj problem polega na tym, ze nie potrafie przebolec tego, ze tak dziewczyna mogla az tak sie zmienic, albo po prostu puscic? Nie wiem czy potrafie dalej jej ufac i czy nie zrobila sie zwyczajnie bardziej cwana ode mnie. Tak jak wspominalem wyzej, gdy sie zakocham to trace glowe, a ostatnimi czasy zyje zielona kropka na fb przy jej nazwisku... JAK MOGE NAUCZYC SIE BYC BARDZIEJ OBOJETNYM EMOCJONALNIE I CO MOGLO SKLONIC TE DZIEWCZYNE DO TAKICH AKCJI...
ALe do jakich akcji? Odważyła się uprawiać wakacyjny seks, podczas gdy ty ODZYSKIWAŁEŚ Z NIĄ kontakt? No jak mogła ci to zrobić? Nie wiedziała, że jak exchłopak ma fanaberię na ODZYSKIWANIE KONTAKTU , to ona nie może bawić się z innymi mężczyznami?
Rzeczywiście, strasznie się zmieniła i masakryczna akcja, potwór nie kobieta...
Traktujesz ją jako swoją własność, sam zasugerowałeś że ją rzuciłeś ( albo ona ciebie po jakiejś akcji), więc jako wolna kobieta może robić co chce. Dawała ci też znać, że nie jest zainteresowana powrotem do ciebie - to tobie bardziej zależało. Jak widać, nie jest tak cnotliwa za jaką go miałeś, zresztą mam wrażenie, że liczyłeś na to, że będzie za tobą latać cały czas. Skoro nie byliście razem, miała pełne prawo bawić się z innymi mężczyznami - licz się z tym, że prócz tej wakacyjnej miłości, w międzyczasie miała kogoś jeszcze. Swoją drogą ciekawe , że ci powiedziała - kobiety z reguły zaniżają swój przebieg, bo nie chcą uchodzić za niecnotliwe.
Co z faktem, ze utrzymuja kontakt, olac to? Raczej do niczego dobrego to nie prowadzi... nie dla mnie
Tak jak wspominalem wyzej, gdy sie zakocham to trace glowe, a ostatnimi czasy zyje zielona kropka na fb przy jej nazwisku...
Eh, stare dobre czasy zauroczania (nie zakochiwania!) się. Z doświadczenia wiem, że im więcej wolnego czasu, tym gorzej. Za dużo się myśli o lasce. Ale wiem, że jak zaczniesz sobie kręcić z innymi, czy to kluby, czy flirty na mieście, domówkach, to serio Ci przejdzie. Idź chociażby sam do klubu. Też można coś podziałać. Wychodź z domu i staraj się sobie zająć czas. Mi takie rzeczy pomagały, a aktualnie po prostu się nie zauraczam, bo jakoś udało mi się wyzbyć tych uczuć.
A akcja z wakacjami - mój znajomy miał podobnie, tylko, że on chodził cały czas z laską, bez seksu. Ta wyjechała na wakacje, pojawił się zagraniczny kutas i bang! Zerwali.
PS. Ona się z nim ruchnęła w czasie Twojego ultimatum, które jej stawiłeś (próbujemy albo elo) czy wcześniej?
Niestety wczesniej... Niestety bo nie wiem co teraz zrobic i w jakim kierunku dzialac, a nie chce zostac zrobionym w jajo za jakis czas
Ona nie chce ci dac bo czuje deficyt. on byl lepszy po prostu.
dala mi, nie o to tu chodzi...
tak o to chodzi. dala bo dala ale mysli o nim. starszy=zazwyczaj lepszy. ma deficyt
Jak słyszę, że kobieta jest cnotliwa to mnie krew zalewa... To niech do zakonu idzie. Uznajecie kobiety za bożki, niepokalane istoty, prawe i moralne stworzenia. A prawda jest zupełnie inna. Przysłuchajcie się nie raz co one opowiadają między sobą to uszy opadają.
Kobieta Cię nie chce a ty zamiast odpuścić i się ogarnąć to brniesz w to dalej. Może inna robi lepiej laskę? Może inna da ci dupy na pierwszej randce? Może inna będzie Ci codziennie gotowała obiady? Może inna przywiezie Cię narąbanego z imprezy i nie wydrze na Ciebie ryja i położy spać? Może inna będzie zabiegać o Twoją uwagę? Może inna będzie dzielić z Tobą pasję? Może inna...
Nie przekonasz się co inna może Ci dać dopóki jej nie poznasz. Na świecie żyje 7,5 miliarda ludzi. Powiedzmy, że połowa z tego to kobiety a jeszcze połowa z tego to kobiety w twoim przedziale wiekowym. I nie ma co marnować życia na jedną która nie jest zdecydowana czego chce. W skali wszechświata jesteśmy tylko nic nieznaczącym punktem. Każde pojedyncze istnienie to malutki punkcik, który dziś jest a jutro go nie ma. Ty chcesz uzależniać swoje życie od jednego nic nie znaczącego punkciku?
Ona może zaliczać punkciki, ty możesz zaliczać punkciki. W dzisiejszym świecie nie jesteśmy praktycznie niczym ograniczeni. Możesz pojechać do innego miasta, miejscowości, kraju i tam poznać swój punkcik i być szczęśliwym. Przejebane to miało chłopstwo za czasów pańszczyźnianych. Nie mogli opuszczać swoich wsi... I powiedz mi jak się czuł wtedy Wiesław, któremu się podobała Zofia ale Zofię pieprzył Bronisław a ten musiał się temu przyglądać? Ty nie musisz tego przeżywać i to jest zajebiste w dzisiejszych czasach.
"Ludzie nie są więźniami losu, lecz jedynie więźniami swego umysłu" - F.D. Roosevelt
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Moja mi też mówiła, że ze mną dziewictwo stracila potem sie okazalo, ze dziewica nie była a wczasnie zwiazku wysyla nagie foty typowi a z innym zdradzila także mega daleko im do świętych nie ma co się słuchać co one mówią xd
tomrom
Słuchaj Pana Dostojewskiego, bo mądrze prawi... zauważ jeszcze jedną kwestię, a mianowicie jakie podejście mają kobiety, a jakie mężczyźni. Poobserwuj ludzi, to nie jest tak,że kobiety są święte, to nie jest tak, że kobiety bardziej przeżywają. Olej to gadanie. Coś się nie podoba? To nara i tyle. Next - po co walczyć? Po co kogokolwiek do czegoś zmuszać?
Niektórzy analizują gadki babskie typu "nie wiem czego chce" - ale po co? skoro nie wie czego chce to znaczy, że nie jest do Ciebie przekonana, skoro nie jest przekonana to ją olewasz i interesujesz się inną. uwierz, że między nogami ma dokładnie to samo, a być może w głowie nieco więcej.
To, że tu nie chodzi o nią tylko o Ciebie, różnica pomiędzy tamtym kolesiem a Tobą była taka, że on po prostu pokazał jej czego od niej chce, nie słuchał jej gadania i robił swoje. Ty natomiast uwierzyłeś w jej bajkę o tym jaka jest cnotliwa, i stało się, przestała widzieć w Tobie faceta, który wie czego chce i nie słucha tego całego gadania kobiet. Co zrobić ? Taka sytuacja jaką opisujesz, występuje wtedy kiedy za bardzo skupiasz się na jednej kobiecie a nie masz styczności z innymi. Zaczynasz wtedy za bardzo ją idealizować, myśleć o niej coraz więcej. A takie zachowanie w konsekwencji może doprowadzić do obsesji. Zacznij wychodzić do klubów, poznawaj nowe kobiety, umów się z jakąś koleżanką z którą nie widziałeś się od dawna. Odnów jakieś stare znajomości z kobietami. Dopiero za jakiś czas jak przestaniesz idealizować tę obecną zaczniesz dostrzegać zalety innych kobiet. I przestaniesz trącić desperacją, kobiety oceniają faceta po tym jak na niego reagują inne kobiety. Do tego są cholernie o siebie zazdrosne, warto to wykorzystać. A jak te inne mają na Ciebie reagować skoro ich nie ma ? Zainteresuj się innymi kobietami, wrzucaj jakieś fotki z nimi, zdjęcia z imprez. I magicznie zainteresowanie tej obecnej wróci. Tylko też nie dawaj jej siebie na tacy. Teraz nie patrzysz na tą znajomość racjonalnie dlatego będziesz potrzebował na to trochę czasu. A po jakimś czasie kiedy zaczniesz poznawać dużo kobiet, zainteresowanie tą obecną zacznie Ci spadać za to jej wzrośnie. A o to w tym chodzi.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Możesz mieć rację, cheynie wyskocze na imprezę i kogoś po prostu poznam, albo z kimś poflirtuje. Dawno tego bie robiłem, bo większość moich byłych to "dawne znajome", a kobiet poznaje bardzo mało. Teraz jeszcze tylko pomyśleć jakby tu zagadać i można powoli działać xD