Witam,
1,5 mc temu poznałem w galerii handlowej dziewczynę, która już od jakiegoś czasu spotykała się z innym facetem (spotykali się jakieś dwa miesiące zanim ją poznałem). Facet ten mieszka jakieś 150 km od niej, widują się raz na dwa tygodnie. Nie są jeszcze oficjalnie razem, po prostu się spotykają, zachowując się jak para.
W międzyczasie, zacząłem z nią intensywnie pisać i spotykać się. Ostatnio trzy razy doszło do interakcji między nami i to dość długiej. Wczoraj trwało to 4 godziny (przytulanie nago, całowanie się, dotykanie w miejsca intymne, sexu nie było, broniła się przed tym).
Wiem, że jej imponuje pewnymi zachowaniami, pracą, tym co osiągnąłem, wiem, że jej się podobam fizycznie ale jednak jest ten drugi facet, którego nie zostawi.
Pytanie co w tym przypadku robić, jak się zachować?
Jak chcesz ją tylko pukać, to sobie pukaj. A jak sobie wyobrażasz coś więcej to lepiej daj sobie siana z nią.
Ten typ pewnie o Tobie nie wie.
Jak uda Ci się zdobyć kontakt do tego nieszczęśnika , napisz do niego , opowiedz wszystko mu . Wtedy sytuacja może nadal będzie dziwna, ale przynajmniej klarowna dla wszystkich stron włącznie z nim ..
Panna nie jest w związku, ale ma partnera gdzie oni są parą. Ja to bym nic nie robił, tylko ewakuował się od niej i szukał następnej.
Na prawdę chciałbyś być z dziewczyną, która mówiąc, że ma tamtego faceta robi takie rzeczy z Tobą?
Rozumiem, że niby odległość itd., no, ale przecież traktuje go jako swojego faceta, a tak się zachowuje.
Rozumiem bzyknąć itd., ale po samym tym wątku nie wydaje Ci się, że to nie jest dziewczyna na związek?
*Z wpisu wywnioskowałem, że własnie o to Ci chodzi, chyba, że źle zinterpretowałem.
Jeśli to ma być luźna relacja typu fuckfriend to działaj śmiało, ale jeśli chcesz coś poważnego z nią stworzyć to raczej odradzam, ponieważ za jakiś czas to Ty w takim "trójkącie" możesz być na miejscu tego gościa.
Chociaż jeśli widują się raz na 2 tygodnie, dzieli ich dystans 150km i oficjalnie nie są razem to czemu by nie próbować, ale licz się z tym, że możesz sobie tylko pobzykać i tyle z tego będzie.
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Jak nie zrobisz z wróbla wrony
Tak nie zrobisz z... tej dziewczyny żony.
Nie polecałbym się w nią wkręcać, a skoro piszesz o niej tutaj to pewnie trochę seruszko zaczęło bić szybciej?
Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy