Tak jak w temacie.. Być może tylko dla mnie..
.
Miejsce - akademik, a jak wiadomo tam się na prawdę dziwne jaja czasami dzieją.
Poznałem dziewczynę, wszystko normalnie, zwykła kumpela.. Jednak pewnego wieczoru nawalony z imprezy podbiłem do jej pokoju i usilnie chciałem zostać. Alkohol zrobił swoje i zacząłem się dobierać.. Wiadomo do czego doszło..
Problem jest taki, że ona ma chłopaka, koleś jest holendrem, który (przynajmniej na razie) mieszka u siebie w kraju. Przez kilka dni po zdarzeniu pierwsza podejmowała kontakt, dzisiaj na szczęście ucichło... Jest sens w to brnąć dalej, czy raczej już teraz odpuścić? Dodam, że niestety łatwe się wkręcam w znajomości..
Śmiało rób swoje, a może przy okazji poznasz tego holendra i Ci jakąś robote ogarnie za granicą, trzeba myśleć przyszłościowo
Zadaj sobie pytanie czy chcesz coś dalej z nią działać.
Jak ma chłopaka holendra, z którym widzi się pewnie raz na jakiś czas to bardziej niż pewne że kobitka szuka siusiaka do pupy.
Ostatnio zauważyłem że jest wysyp tematów z byle sprawą. "Czy mogę działać?", "Czy jej się podobam?", "Czy po zdjęciach widać że ma chłopaka?".
Panowie działajcie, i się przekonajcie czy warto czy nie
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
"Ostatnio zauważyłem że jest wysyp tematów z byle sprawą. << Czy mogę działać?, Czy jej się podobam?, Czy po zdjęciach widać że ma chłopaka? >>.
Panowie działajcie, i się przekonajcie czy warto czy nie".
I napisał to nasz kochany Eldoka, który sam kilka dni temu napisał identyczny w zasadzie temat czy może puknąć mężatkę czy też lepiej jak z nią porozmawia;) Jak tam sprawy mają się u Ciebie w tym temacie?
Często mi się wydaje , że użytkownicy zakładają tematy tylko po to , żeby zostać pochwaleni, pogłaskani po głowie . Brnąć w to czy nie?
Zadaj sobie pytanie? Chcesz w to brnąć? Czy nie? Forum ma uczyć ale z każdą lichą sprawą będziemy tutaj się pytać? Gdzie mam się oświadczyć dziewczynie, jakie buty kupić, przeprowadzić się czy nie do innego miasta za lepszą pracą. Te własnie samodzielnie działania pokazują czy mamy "jaja" czy niestety to jeszcze nie nasz czas.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
To pracuj nad tym żeby się tak szybko nie wkręcać, a dziewczynie daj się wykazać. Ja osobiście do zajętych dup nie podbijam z założenia, no chyba że same bardzo tego pragną, ale bez spiny.
To jak to jest z tym założeniem? Podbijasz czy nie, skoro pragną?
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Jak ci zalezy kolego na dymaniu to juz je masz.Tyle i tylko tyle.Zadnego holendra wg mnie nie ma.Goac misialby byc frajerem by sie w zwiazki na odleglosc bawic
Dupa sie wkurwila ze ty masz kontrole, bo ona dzwoni a nie ty.Dlatego zamilkla.Ty sie kolego juz wkrrciles bo myslisz i pytasz w tej sprawie
Jak sie latwo wkrecasz to odpusc.Bo tobie bedzie zalezec a ona tak samo latwo stuknie z nastepnym i bedzie przejebane wtedy.
O holender!... nic się nie przejmuj jej chłopakiem tylko działaj bo jak widać panna lubi ten sport i jak nie z Tobą to z innym będzie skakać na boku
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Co to za pytania w ogóle? Jeśli wiesz jasno czego od niej chcesz (a na nic więcej niż fuck friend taka laska nie ma szans), to się baw. Nie chcesz, to się nie baw.
A ty bądź latającym holendrem gdy trzeba przelecisz
Widać tego było jej trzeba inaczej byś nic nie zdziałał tym bardziej pijany ona trzeźwa.
Korzystaj, póki możesz, ale nie wkręcaj się za bardzo w tę znajomość, mówię tu związku. Dlaczego ? Pomyśl, o tym jakby to było, gdybyś to Ty był na miejscu tego holendra.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Zaraz to ja teraz wyciągnę wnioski z tej sytuacji. Skoro autorze uprawiałeś z nią seks, tzn ona została wydymana to teraz się angażuje. Czy to nie jest tak że po seksie kobieta sama się angażuje i się odzywa. Czy właśnie po seksie kobieta już wtedy chce od nas coś więcej bo myśli że już był seks i coś dała od siebie? NAGLE wtedy mimo że dawała od sobie gówno w relacji tzn 30% do 40 % angażowania/pisania/dzwonienia, angażuje się (SAMA DZWONI/ proponuje spotkania) tak, że chce związku po tym seksie.