1
Witam panowie Wink opisze wam sytuacje która nastąpiła co mam postąpić czy cos robić czy czekać, więc jakis czas temu obiecałem mojej dziewczynie, ze nie będę sam jeździł na imprezy bo mówiła, że jej to nie odpowiada skoro jestem z nia, lecz pojechałem na ta imprezę, była delikatna kłótnia ale wszystko było w porządku. W 1 święto wiadomo najlepsze imprezy wiec pojechałem, na 2 święto miałem zaproszenie do niej na obiad, przyjeżdżam na obiad i teściowa do mnie, że cos nie mrawy jestem to powiedziałem, ze byłem na imprezie, widziałem wtedy juz, ze moja jest wkurzona wiec poszliśmy na cmentarz próbowałem ja objąć, to usłyszałem, ze mam ja zostawić wróciliśmy do domu, była jakaś kawa cos i poszedłem do góry bo sie, źle czułem po godzinie przyszła i znowu probowalem ja przeprosić za to ze nie dotrzymałem słowa powiedziała , ze teraz ma to w dupie tak jak ja zawsze mam wszystko rozmowa trwała pol godziny widziałem, ze nie ma dalszego sensu myślałem, ze lepiej dać jej ochłonąć wiec wyszedłem z domu i czekałem jak idiota przez godzinę na transport, po jakis 3 godzinach od sytuacji w domu dostałem smsa ktory w skrócie mówił, ze to koniec, ze przestała mi ufać itp szczerze mówiąc nogi mi sie ugięły i znowu tam pojechałem, próbowałem z nia rozmawiać powiedziała ze mnie kocha, ale to koniec i huj mowię dobra nie będę z siebie dłużej idioty robił pożegnałem sie i tyle powiediLa mi dobitnie ze to koniec i nie ma szans,po jakis 2 godzinach dostałem smsa quenko ja musze to wszystko przemyśleć, Po kołku dniach rozmawialiśmy i powiedziała mi, ze nie potrafi dać komuś drugiej szansy, ze serce jej pęka ze nigdy tak nikogo nie pokochała, i moze potrzebuje czasu w sylwestra próbowałem do niej zadzwonić, ale nie odebrała ale na 2 dzień widze wiadomość ze przemyślała i ze mi nie ufa i nie wie czy będzie potrafić i chce być sama , w tym momencie miałem inne nastawienie niż wcześniej napisałem jej, ze ja tez Przemyślalem i ma racje, ze to definitywny koniec, ze mysle ze to był pretekst bo huja jej zrobiłem, i ze możemy spotkać sie kiedyś na jakieś dymanko, na to dodalem ze ten związek dał mi wiele dobrego i ze mam nadzieje, ze rozstaliśmy sie w zgodzie, ona nic nie odpisała na to, po kilku dniach znowu mnie jednak dopadło, tęsknie za nia, ale niewiem czy ten Jej powód to nie głupia wymówka, co o tym myślicie ? Warto wogole cos działać ?
.............................................
Masz tutaj parę kropek, powklejaj je do teksu, bo chyba zepsuł się ten klawisz na Twojej klawiaturze
Skoro o takie coś zrywa to krzyż jej na drogę, może znajdzie sobie misia co nie wyjdzie nawet z domu bez zgody paniusi.
Z tym że jej napisałeś że ma racje z końcem, dobrze jej napisałeś. Z tym dymankiem- niedobrze, teraz pomyśli- dobrze zrobiłam, to dupek.
Dopadła Cię tęsknota- nic głupiego nie zrób, nie pisz, nie dzwoń, na wielkanoc życzeń nie składaj(szkoda że się w sylwka złamałeś). Poboleje i przejdzie. Jak masz zamiar ją prosić o powrót czy coś to lepiej od razu utnij sobie jaja tępym brzeszczotem i je oddaj w jej ręce.
Masz 17 lat, zakładam że ona podobnie lub mniej- może faktycznie ją wkurwiłeś i ma dość, ale może tym zerwaniem chciała sprawić, żebyś zaczął jej pieskować- sprowadzić Cię do roli podrzędnego popychla, któy ma za nią latać, a ona- jeśli będziesz długo grzeczny i ładnie będziesz stawał na 2 łapkach, może da Ci nagrodę. Albo ma Cię w dupie i to był pretekst. Tak czy owak, zerwała i wszystkie warianty not acceptable . Olej, znajdź sobie inną.
Co do tego dymanka wyskoczyłem, bo kiedyś gadaliśmy o tym, ze gdybyśmy zerwali to by można zrobic cos w stylu fuck frends, chodź pewnie w tym przypadku jak to pisałem, pomyślała, ze jestem dupkiem, albo Zalezalo mi tylko na tym
Pierw Ci zabrania jechać samemu na imprezę kiedy zaufanie do drugiej osoby to fundament dobrego związku, a po tym co pisałeś twierdzę że ona takiego związku szukała u Ciebie ( z Tobą ). A jeżeli po imprezie zaprasza Cie na obiad, jakby nigdy nic, potem zrywa przez sms? a jeszcze poootem... jednak musi pomyśleć. Dziwne. Albo chce abyś się przyznał jej do czegoś, czego nie zrobiłeś? Poczekaj kilka dni, daj jej czas i sobie.
"Nie bierz życia zbyt poważnie, bo całkiem z Ciebie ujdzie."
Poprostu myślałem, ze tamten wątek nie został dodany, ponieważ forum nie chciało mi funkcjonować, tutaj są dodane nowe rzeczy więc tamten jeśli można proszę usunąć, dziewczyna nie wiedziała, ze miałem jechac na imprezę, tylko dowiedziała się po fakcie u niej na obiedzie
Skoro powiedziałeś jej że nie pojedziesz, a pojechałeś no to zawiodłeś jej zaufanie, jak dziewczyna ceni sobie szczerość w związku to był to dla niej bardzo dobry powód by zerwać. Mimo wszystko uważam,że nie było to aż takie ważne i myślała o zerwaniu wcześniej,a Ty ją tylko w tym utwierdziłeś. A z tym fuck friends to nieźle do*jebałeś . Jak już to nie powinieneś proponować w tym samym momencie w którym laska z Tobą zrywa, a ex nie jest dobrym materiałem do takich zabaw.
Lara, hmm czy myślała wcześniej cieżko powiedzieć, nic nie zauważyłem chociaż przed światami byłem u niej kolejno w czwartek i sobotę tutaj było super duzo emocji itp w poniedziałek sie ciut posprzeczalismy ale to tak troche, twierdziła ze była cała niedziele u rodziny i ją boli kręgosłup bo sie nadzwigala, a ma problemy z nim, chociaż w sumie jak by nad tym pomysleć to była taka inna, ale sam niewiem, moze dlatego, że nie miała nastroju
Widziałem się dzisiaj z nia, bo miałem dla niej sukienkę prezent na święta, ktory doszedł zbyt pozno, ale postanowiłem jej go dać, spotkaliśmy sie i mowi o co chodzi, mowię, ze mam dla niej prezet, bo uwAzam, ze skoro miał być dla niej to tak ma zostać, nie przyjęła go, widziałem ze patrzy na mnie jakby chciała mnie zabić, spytałem czy jest na mnie obrażona, powidziala ze juz chyba bardziej chamskiej wiadomości nie mogłem napisac , to jej powiedziałem, ze byłem zdenerwowany i miałem gorszy dzień i w sumie za to ja przepraszam, dodałem też, ze jej powód był troche blachy i mówiąc i zaufaniu to
Chyba miała go za mało skoro, miała problem ze pojechałem na impreZe, powoedzialem tez, Że Niechce żyć z nia w napiętych stosunkach,pokazałem jej, ze jakoś sie tym nie przejmuje i byłem uśmiechnięty itp za to ona widac było wkurw na maxa. Dobrze zrobiłem czy cos zjebalem ?
Dobrze się czuje z tym, ze potrafiłem sie zachować jak gdyby nic sie nie stało bez żadnej urazy, nie powiem czasami mnie ta cała sytuacja boli, brak bliskości drugiej osoby itp