Szybko mówiąc sprawa jest taka spotkałem się pół roku temu z kobietą i zjebałem sprawę.Nie chciało mi się tego naprawiać,ale kontakt cały czas jakiś tam pozostał (pisała do mnie jakieś bzdety) i w sumie teraz pomyślałem sobie że może jeszcze raz spróbuję i zaprosiłem ją na piwo zgodziła się,ale zaznaczyła że ma faceta.Tyle że tam pare dni wcześniej najebana pisała do mnie wiadomości że brakuje jej dobrego faceta na wieczór i musi się zadowolić samym pornolem. Pytam ponieważ w sumie nie chce mi się z nią wychodzić jeśli jakiś facet tam rzeczywiście jest ,to będzie moja strata czasu ale jak ogarnąć czy to nie jest jakaś pierdoła żeby mnie podejść czy xxx wie co ?
A po co się nad tym zastanawiasz? Masz ochotę to idziesz, nie masz ochoty to nie idziesz. Nawet jak ma fagaska to zachowujesz się tak gdyby go nie było i po temacie.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Pytasz o radę, czy chcesz rozgrzeszenia?
Jak o pierwsze, to przecież Ci chuja nie odetnie, to nie jest nie wiadomo jaka zasadzka, chyba że będziesz później miesiąc przeżywał, że ona dała Ci kosza. Co ryzykujesz? Jak juz tak bardzo chcesz gdzieś wsadzić i chcesz skorzystać z okazji, to działaj normalnie. Jak sama pisze takie rzeczy, niech to będzie jej interes żeby sobie poużywać Twojego przyjaciela, a nie Twój. Dwa kroki w przód, jeden w tył. To oczywiście pod warunkiem, że nie będzie Ci żal jej faceta, nie wnikam, Twoje sumienie. W sumie to i tak mi go szkoda, bo jak nie Ty, to ktoś inny ją sobie nabije.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
" jak nie Ty, to ktoś inny ją sobie nabije."
Mnie też to wkurza...
Ale z Ciebie ciapa. Takiej okazji nie wykorzystać. No lepiej Już być naprawdę nie mogło.
Jak Ty nie chcesz, to ja pójdę za Ciebie.