Cześć. Zastanawia mnie to czy jeżeli dziewczyna którą znamy troszkę z widzenia i ona nas też (dziewczyna na uczelni) to jeżeli sobie umawiam z nią spostkanie na facebooku a ona zadaje pytanie a dlaczego akurat tam i taka godzina? I na odpowiedż tak ustaliłem pisze mi że się boi XD to ona sobie pogrywa czy jest jakaś niezdecydowana. ZAKŁADAMY że jest zainteresowana. Ostatecznie gdy domaga się odpowiedzi że jest to spotkanie koleżeńskie angażuje się w rozmowę i pyta czy kończę o tej godzinie i czy mam okienko. A na koniec mówi że ma zawalony kolosami tydzień i proponuje spotkanie za tydzień. Gdy jej piszę podaj numer to mi go podaje. To jest zabawa? Kolosy rzeczywiście ma i to nie blef. Przepraszam ale nigdy nie lubię jak dziewczyna sobie testuje chłopaka i na odpowiedz XYZ odpowiada "odpowiedz za odpowiedz" Czy ona naprawdę się boi haha?
Jaki chłodnik Haha. A to ja mam do niej zadzownić skoro mi podała ten numer. Kto ma umówić spotkanie - odezwać ? Bez jaj ona się nie odezwie pierwsza:D A to mam nie dzwonić aha kumam według Ciebie? W sumie to jakbym nie zadzwonił w tym tygodniu to bym ją stracił - "FACET NIE WIE CZEGO CHCE"
" Dionisos dobry żart ten cały Twój tekst 
A w ogóle ona mi napisała "same tajemnice" zanim jej powiedziałem że to spotkanie koleżeńskie. Ona chyba nie chce związku haha. To jest chyba jakaś gierka - test. Jeszcze mi napisała po tym jak mi podała ten numer że "jak ja jestem konkretny to ona też
Nie wiem ale dziewczyna zadawała głupie pytania !!! Co miałem jej napisać? RANDKA to gorsze co bym jej napisał.. Z drugiej strony to co ONA NIE WIE PO CO SIĘ MA ZE MNĄ SPOTKAĆ? "naprawdę się boję XD". Ja myślę że popełniłem błąd gdzieś w sensie że nie byłem w jej oczach stanowczy i tylko za bardzo tajemniczy i się boi czy biorę to na poważnie...
A co jeśli za pierwszym razem dziewczyna tam pisze "proponuje za tydzień" i ten numer podaje i sobie na moją drugą propozycję żebyśmy się spotkali w poniedziałek po zajęciach o 16:30(bo ona wtedy kończy) pisze "Nie mogę. ja oprócz studiów pracuję jeszcze" i nic nie napisała że we wtorek o tej 14:30 czyli nie zaproponowała alternatywnego terminu. I napisałem ok, rozumiem. I co to znaczy jednoznacznie że ona nie jest zainteresowana?
Umów się w realu na niekoleżeńskie spotkanie i pórównaj efekty.
Nie ma takiej opcji haha. To koniec naszej znajomości. Olewa mnie bo jej nagadałem - unika i nie chce dać notatek. NEXT.
Dziewczyna jest nienormalna jakaś i tyle. Dobrze że sobie z nią dałem spokój bo by mnie zjadła gdybym się zaangażował w związek - potrwałby max 3 miesiące i bym miał już dość... Nie chciała się spotkać a flirtowała i była zainteresowana. I zrozumiecie kobiety? Wytłumaczcie mi jakim trzeba być bystrym żeby od razu to zauważyć że jednak NIE jest zainteresowana. Udawała i UNIKA mnie teraz. Jak można być takim człowiekiem - kobietą niezdecydowaną...
Czuję właśnie że ona rzeczywiście wyczuła że jestem niespójny, stąd mnie odrzuciła. Ale mam z nią porozmawiać? Chcę tylko już te notatki - nie chcę żadnego już związku z nią a ona mnie olewa. Bo jej nagadałem i już się oburzona zrobiła...