witam
Jestem z dziewczyna od 4 miesiecy, nie klocilismy sie, mozna nawet powiedziec ze stanowilismy "idealny zwiazek" wszystko bylo swietnie az do tego miesiaca, przez ostatnie 3 tygodnie oddalilismy sie od siebie, nie moge sie z nia dogadac, nie widzimy sie juz tak czesto, choc nad tym akurat nie ubolewam, moj problem jest taki ze po prostu czuje ze mnie ignoruje, nie mowi mi juz jak kiedys co robi gdzie jedzie z kim sie spotyka, nie odzywa sie caly dzien a ja nie wiem co wtedy myslec, przyjalem taka sama postawe jak ona ze tez bede mial swoje sprawy i bede obojetny, to mi powiedziala ze jak mam sie odgryzac i ja ignorowac dalej to zebym przestal bo sie martwi i nie wie co sie ze mna dzieje, obiecala ze bedzie mnie informowac co robi, dzis mija 4 miesiac mialem nadzieje ze ja zabiore na spacer zeby pobyc troche we dwojke, ostatnio nam tego brakuje, to umowila sie z kolezankami i ja zrobilem tak samo zgadalem sie na piwo z kumplami. nie wiem jak mam to traktowac, mam wrazenie a wlasciwie widze ze woli sie spotkac ze swoimi kolezaneczkami i przebywac z nimi zamiast ze mna, nie mam pojecia co z nimi robi czy nie jezdza do jakis chlopakow, dlatego zastosowalbym chlodnik i mial w dupie co ona robi i gdzie jest, zaczalbym ja troche olewac zeby poczula jak to jest moze wtedy zrozumie ze przy kolezaneczkach robi sie glupsza i dziecinna a ja namawiaja bo nie maja chlopakow i sa zazdrosne ze ona jedzie sie ze mna spotkac. mam jej dac wiecej swobody? bo czepianiem sie ze woli je ode mnie itd to raczej nic nie skuram.. doradzcie panowie.
Dokładnie, po co masz się czepiać. Wyluzuj, spotykaj się kumplami i koleżankami, nie ograniczaj się. Jak sam napisałeś po tym jak zacząłeś ją ignorować to od razu zareagowała. Daj jej zatęsknić i wrzuć na luz.
zacznij bardziej dbac o Siebie niz o nia a rozwiazanie samo Ci przjdzie, wprost mówiac miej Swoje zycie dla Siebie a nie pod nia
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
hahahaha ooo niee..
pamiętaj tylko, że jak kulki wyjdą kwadratowe to wtedy warto to poruszyć przy świecach..:
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
tak tez panowie zrobie, dziekuje za wasze odpowiedzi, potwierdzieliscie mnie tylko w moich przekonaniach. Prawda jest ze przez wakacje spotykalismy sie dosc czesto i moglo sie jej po prostu przejesc, juz za duzo i za czesto, to tez nie jest zdrowe.
Przez te 3 miesiace to ja mialem kontrole, nie mogla sie ze mna nudzic, kazdy dzien byl inny, stawialem na spontanicznosc i tajemniczosc, to ją przyciagalo do mnie ze chciala wiecej, w ktoryms momencie mialem lekkie zalamanie, wtedy dalem sobie wejsc na glowe, popelnilem gdzieś błąd i teraz ciezko bedzie wrocic do tego co było. zauwazylem po sobie ze gdzies sie uciekla ta spontanicznosc, szalone pomysły. Mysle ze czuje przesyt moja osobą i chce teraz wiecej czasu spedzac z kolezankami ktore jednak zaniedbała dla mnie. Teraz jest na odwrót i ja jestem na tym drugim miejscu, poradzcie panowie jak mam sie zachowywac, jak przywrocic dawna wiare w siebie i pewnosc. Zrobilem juz pierwsze kroczki i zapisalem sie dzisiaj na silownie, ale jak sprawic zeby znowu sie mna zainteresowala jak dawniej? moge byc dla niej chlodny, bardziej stanowczy i obojetny, nie mam z tym problemu, bo marudzeniem jej ze znowu nie ma czasu sie spotkac i jedzie do kolezanek niczym nie wskuram, wiem ze musze schowac w sobie zazdrosc i sam planowac sobie dzien nie patrzac na to co ona robi, wtedy moze zacznie sie sama odzywac bo za teskni?