Siemano!
Na początek chciałem dodać, że dzięki podrywaj.org i własnemu samozaparciu wiem, że jestem zajebisty. Ale nie o tym:
Problem jest w tym, że mimo podrywania jakiejkolwiek panny nie potrafię doprowadzić do seksu. KC, kino, wszystko elegancko idzie tak jak chcę. Jest zajebiście. No ale mam takie problemy:
1) Nie mam za bardzo gdzie. Spotykam się z laskami 15km od chaty, mieszkam na wsi i jedyny transport jaki mogę zapewnić to autobusy. Gdyby było lato, to pół biedy, można w plenerze to zrobić ale w zimę to już mnie chuj boli. Pozostaje mi zabierać do domu?
2) Większość kobiet (no a właściwie dziewczyn) to dziewice. Jak przełamać je? Wiadomo, że z takimi to 3 randka =/= sex. Po prostu czekać w związku/rozwiniętej znajomości i oswajać je z myślą, że nastąpi współżycie?
Zadna dziewica nie przespi sie z Toba jak nie bedzie czula bezpieczenstwa i komfortu, Twojego oparcia, za to doskonale wyczuja jesli bedziesz stwarzal pozory do tego zeby sie z nimi przespac. Powiem tak jako starsza kolega masz perle i staraj sie zeby nadal byla perla
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Ależ czują się bezpiecznie, komfortowo. To wszystko jest - zastanawiam się tylko, czy po prostu dalej im to zapewniać i czekać czy w takich przypadkach działać trochę inaczej.
"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."
Jeśli uda ci się dostać dziewice na 3 randce to będę musiał mówić ci per "wasza ekscelencjo"
jasne że czekaj, policz to po prostu:
możesz wystartować do 10 dziewic i każdą olewać po 3 randce bo nie doszło do współżycia, to daj ci jakieś 30 randek bez wyniku pozytywnego..
albo możesz dopaść jedną dziewicę, i przespać się z nią na circa 10-15 randce, to daje ci
połowę mniej czasu zmarnowanego i wynik pozytywny, nie szalej, włóż w to troszkę uczucia
co do lokum to faktycznie masz problem, o ile spory procent doświadczonych dziewczyn odważy się nawet na miejsca tak odpicowane jak ławki w parku (nawet zimą) kible, windy czy szatnie, o tyle dziewicy tak nie idzie, potrzebujesz łóżka, a więc jednak trzeba brać je do domu.
Hmm.. zastanowiłem się jeszcze nad tym chwilę... jakiś czas temu gadałem o dziewictwie z moją obecną miss world i okazuje się, że samochód też może być jeśli pod ręką nie ma łóżka.. przyznam, że byłem zdziwiony
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Nie, nie! I jeszcze raz, nie! Jestem facetem i jestem absolutnie przeciw jakiemukolwiek zmuszaniu czy przekonywaniu dziewicy do pierwszego razu. To jest JEJ decyzja, jak tobie to nie odpowiada to wypad. A jak jest wartościowa to się trzymaj i uwierz, że żałować nie będziesz jeśli dotrwasz.
Dotrwać do zmiany jej zdania. Może źle się wyraziłem. Odpowiednie przekonywanie jest jak najbardziej na miejscu - pomóc jej pozbyć się strachu itp.
Jak dotrwać? Czynnie albo biernie. W każdym razie, jest to jakieś tam poświęcenie, trud. Ja tam zawsze cieszę się jak jestem "nagradzany" za swój trud.
Musisz stworzyć jej poczucie bezpieczeństwa - tfu.. Musisz dać jej to bezpieczeństwo. Jeśli Ci powie że jest dla niej za szybko to powiedz że rozumiesz i szanujesz to ale nie możesz się tak dawać w nieskończoność też prowadzać.
Z lokum to gorsza sprawa. Piszecie że może być na 1 raz nawet samochód - jakby miał furę to by ją zawiózł do siebie
Ja czekałem pół roku, ale to pewnie dlatego że jestem needy.
Lubię spuszczać się do buzi!
'Większość kobiet (no a właściwie dziewczyn) to
dziewice." to co Ty 13-to latki podrywasz?
Nie do końca zgodzę się z tym ze trzeba takiej dziewczynie zapewnic bezpieczeństwo i sprawić żeby zaufala Ci...to jest jeszcze dziecko czyli kieruje się emocjami i presją otoczenia "oh moje koleżanki już to robiły i ja nie mogę być gorsza..."do tego dochodzi ciekawość i=sex
Powodzenia
Tak stary pewnie. Bazuj tylko na takich rzeczach jak presja otoczenia i to, ze dziewczyna jest ciekawa. Potem placz i lzy, jak spotka takiego typa, bo się okaże, że oprócz w/w włożyła też w to uczucia. A Twoje podejście pokazuje, że włożyć wystarczy tylko fiuta. Wstydziłbyś się.
Autorze, panowie wyżej świetnie Ci doradzali, bezpieczeństwo i zaufanie to grunt do tego, aby zapewnić dziewczynie udane wejście w tę sferę. Chyba, że chcesz ją wydymać i zostawić, to wtedy daj dziewczynie lepiej spokój, po co ranić...
Co do przekonywania... Ja czekałem z moją obecną kobietą pięć miesięcy i powiem, że było warto. No ale inne podejście miałem, bo seks nie był u mnie na pierwszym miejscu
Z tego co widzę zależy Ci na zaliczeniu którejś z nich a nie na dalszej relacji, to może daj im spokój jeśli nie chcesz się z nimi spotykać na dłużej i poznaj jakąś nie-dziewicę?
Pamiętaj, żeby myśleć...
Seks nie jest priorytetem, kobieta jest fajna ale moje łóżko = wejście na mount everest, zdobyłbym ją całą a mi jej wciąż za mało. A jako facet z uczuciami, nie pozwolę jej przy mnie narzekać na nudę i daję jej najlepszą wersję faceta - wiem, że żaden z otoczenia nie potrafiłby zrobić tego tak dobrze jak ja.
"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."