Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna zrobiła sobie nadzieję

21 posts / 0 new
Ostatni
vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6
Dziewczyna zrobiła sobie nadzieję

Witam, otóż drodzy forumowicze mam taką zagwozdkę:

Ostatnio spotkałem się kilka razy z pewną dziewczyną z mojego akademika. Wizyta w barze, spędzony razem czas w Juwenalia, dzisiaj oglądanie filmu. Dla mnie to nic zobowiązującego, wiadomo rozmowy, podczas juwenaliów doszło do jakichś przytulanek, pocałunków (aczkolwiek powiedziałbym raczej lajtowych), jednak zauważyłem, że dziewczyna chyba sobie robi nadzieję na związek, na co ja niestety nie jestem zdecydowany. Nie należę do osób, które grają, że wszystko jest OK a potem jak się druga strona zaangażuje odchodzą. Dlatego dzisiaj powiedziałem jej to wszystko, że na razie nie chcę być w żadnym związku, że 3 miesiące temu zakończyłem poważny 3 letni związek i dla mnie jest to za wcześnie i że możemy się spotykać ale nie mogę jej nic obiecać. Niestety za dobrze tego nie przyjęła, bo porozmawialiśmy trochę ale ostatecznie się obraziła i wyszła. Sprawa jest na tyle skomplikowana, że póki co dziewczyna mieszka jeszcze na moim piętrze Tongue

Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia co zrobiłem źle, jaki jej sygnał dałem, że ona już sobie wizje związku zrobiła? Owszem z początku dziewczyna mi się spodobała i dałem jej to do zrozumienia, całkiem niezła HB, nic jej nie brakuje ale ostatecznie po zbliżeniu jakimś z nią uznałem, że jednak nie pociąga mnie zbytnio i nie jest do końca w moim typie. Zaskakujący może trochę wniosek no ale zawsze pierwsze wrażenie jest trochę inne. Pomijając aspekty fizyczne po pogadaniu z nią z charakteru jest nawet spoko, ale dla mnie trochę za mało energiczna i co mnie najbardziej boli - jak stwierdziła, nie słucha zbytnio żadnej muzyki co dla mnie zajmującego się muzyką i żyjącego nią jest zgrozą :/ Aha, no i nie potrafi się za bardzo całować, co wg książki A. Kołodzieja powinno od razu zdeklasować taką pannę - tak przynajmniej wyczytałem Smile

I co tu zrobić? Boję się, że mogłem ją trochę skrzywdzić no ale co miałem ją okłamywać że jednak nie ma tego czegoś w sobie co sprawiałoby, żebym myślał o niej i nie mógł się doczekać na spotkanie (tutaj totalnie nie było takich rzeczy)? Obecnie jestem w okresie, że chcę się trochę rozejrzeć i poznać różne typy kobiet ale niestety część z nich od razu myśli, że facet chce się wiązać (szczególnie wiek tutaj dziewczyny mógł mieć znaczenie, 24 lata to chyba taki trochę sygnał że trzeba na stałe już kogoś sobie ogarnąć :]).

Mam iść, przeprosić i jeszcze raz z nią pogadać czy olać totalnie sprawę, skoro mi bardzo nie zależy?

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

czyli jeżeli dziewczyna nie potrafi się całować to trzeba spierdalac? ciekawe teorie.. nie łatwiej jej powiedzieć wolniej szybciej delikatniej czy co tam źle robi?

co do nadziei normalne, że sobie zrobiła jak się tak spotykałeś z nią tak długi czas i był kontakt fizyczny..

bądź szczery przeczekać musisz i tyle teraz cudów nie wymyślisz.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Fi-FI
Portret użytkownika Fi-FI
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-19
Punkty pomocy: 13

Fakt bądź szczery.

Ja zazwyczaj na początku staram się wybadać co kobieta myśli na temat luźnych związków, aby wiedzieć na czym stoję (luźne dyskusje).

Nie rozmawiam o relacji przed pierwszym seksem, no chyba, że laska zaczyna się angażować i budować sobie w głowie wspólną wizję to wtedy od razu (przy pierwszym sygnale) sprowadzam ją na ziemię.

Kiedyś mówiłem laskom, że jestem po długim związku i teraz nie chcę mieć następnego, ale to jest kiepska opcja, bo jest jak dla laski ślepy zaułek.

Teraz mówię prawdę, że jestem po długim związku, że chcę odpocząć i nie chce być w następnym, ale z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo. Miło nam się spędza razem czas, dobrze się bawimy, świetnie dogadujemy a ja lubię być otwarty na nowe różne rzeczy. Sprawdźmy jak rozwinie się nasza znajomość.
Tak naprawdę czy wiesz na 100%, że nie chcesz z nią być? Nawet jeśli sadzisz, ze 'raczej nie' to i tak istnieje szansa, że laska Cię czymś zaskoczy i zmienisz zdanie Wink Bądź otwarty i powiedź jej,sprawdzić jak rozwinie się wasza znajomość, no chyba, że jesteś pewien na 100% że nie Wink

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

nic złego nie zrobiłeś, powiedziałeś jej w czas jak to widzisz, proste.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

@Nomen - nie no to całowanie na pewno nie było decydującym czynnikiem, to raczej taki szczegół aczkolwiek irytujący ale myślę, że akurat do wypracowania.

Co do pewności czy chciałbym z nią być to mam 99% że jednak nie, z prostego powodu - nie czułem przy niej tego 'błysku w oku' jak to się mówi, który nie pozwalałby mi o niej przestać myśleć czy czuć podekscytowania przed spotkaniem z nią. Myślę, że bez tego nie ma sensu marnować czas mój i jej.

Nie wiem ile w tym prawdy, ale mój kumpel mi na ten temat powiedział że po pierwsze laska, która już skończyła studia chce znaleźć sobie kogoś pod kątem męża (!) w tym wieku a po drugie za szybko się 'przykleiła' co też może być mało atrakcyjne. Ale to taka dygresja tylko Tongue

Muszę tak jak mówicie obrać inną strategię jak chcę poznawać kobiety, na początku utrzymywać stosunki typowo koleżeńskie dopóki nie wybadam czy na pewno mi się dana kobieta podoba, bo nie chcę im robić mniejszych (to się zdarzyło też parę razy) czy większych nadziei. Sam bym na pewno nie chciał się tak poczuć.

DoktorStyle
Portret użytkownika DoktorStyle
Nieobecny
Wiek: rocznik '95
Miejscowość:

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 765

Niecały tydzień temu zadałem tutaj na forum wątek pt. " Nie czuję do Niej NIC ". - przeczytaj go Wink piszę Ci to, bo czytając Twój problem widzę podobieństwa, z tym że ja jestem młodszy od Ciebie Wink

Panna za szybko się wkręciła, gdyby udawala niedostępną mialbys rozkminy, zajmowalaby Twoje myśli, tak spodziewam się że była na każde Twoje zawolanie, a gdy okazala glębsze zainteresowanie, Jej ' czar ' wobec Ciebie prysł. Tak to już jest gdy coś przychodzi zbyt łatwo to traci swój urok Laughing out loud

Na Twoim miejscu postawiłbym na szczerą rozmowę, jeśli nie chcesz od Niej związku powiedz Jej to, jak bedziesz dawal Jej nadzieje i bawil się Jej zauroczeniem to bedziesz Ją ranił i wyjdziesz na frajera. Pewnie boisz się trochę że Jej powiesz prawdę to stracicie kontakt i caly czas przeznaczony na Nią pojdzie się j...

Zaznacz ze jest wyjątkową osobą, lubisz Jej towarzystwo, powiedz jakiś niebanalny komplement że czasem myslisz o Jej czole, a moze jakos obronisz tą relację do formatu : F*ck Friends Laughing out loud nie radzę pieskować, ale powiedz ze lubisz Jej towarzystwo i jak dobrze to rozegrasz to upieczesz 2 pieczenie na 1 ogniu Wink

EDIT : Edytuję, bo zapomniałem wkleić link do mojego wątka;-) www.podrywaj.org/forum/nie_czuje... Laughing out loud

- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...

- to wypierdalaj !!!

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a jak tylko znajdzie sobie nowego, autor założy temat: "jak ją odzyskać, pomocy... Pomyliłem się...."

byli tu już tacy.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

Ale Panowie chyba nie przeczytaliście dokładnie tego co napisałem: @DoktorStyle pisałem, że już odbyłem z nią tą rozmowę i jest już pozamiatane. Ale przeczytam nadesłany wątek Smile @Guest - nie, nie założę takiego tematu bo po co mam walczyć o dziewczynę z którą związek na dłuższą metę nie interesuje, to by było trochę wbrew logice.

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Właściwie wszystko w temacie zostało powiedziane. Wg mnie też zrobiłeś dobrze, postawiłeś sprawę jasno, więc teraz masz pełne prawo olać to i nie mieć ewentualnych wyrzutów sumienia. Oczywiście fakt, że panna się wkręciła, nie jest Twoją winą. Jasne, że jakoś się swoim działaniem mniej lub bardziej do tego "przysłużyłeś", ale jednocześnie nie dawałeś jej żadnych deklaracji, ani obietnic co do "bycia razem". Wiadomo, że też nie musiałeś tego zrobić, aby panna się zakochała, ogólnie po prostu jest bardzo duża grupa kobiet, które już przez same takie działania, typu spotkania, całowanie się etc. będą sobie wizualizować w głowie obraz związku i to wszystko będzie dla nich takim wskaźnikiem, że skoro facet robi to, co robi, to pewnie oczekuje od nich czegoś więcej i dąży do poważnej relacji. Inna sprawa, że przecież wcale nie musi i to, co sobie kobieta wyobraża, to tylko i wyłącznie jej problem, w końcu to my sami powinniśmy odpowiadać za nasze wyobrażenia i nieadekwatne do sytuacji oczekiwania. Takie jest moje zdanie. Także ogólnie uważam, że właśnie postąpiłeś bardzo ok, bo wielu facetów by się jeszcze pieprzyło z tym kupę czasu ze strachu przed postawieniem sprawy na ostrzu noża, piorąc pannie głowę jeszcze bardziej, a Ty załatwiłeś wszystko uważam, że uczciwie i po dżentelmeńsku.

Btw. Fajnie czasem dla odmiany przeczytać taki temat, gdzie to facet ma "problem" z tym, że panna zbyt szybko się wkręciła, a nie odwrotnie, bo czasami, czytając forum, można już zwątpić w siłę rodzaju męskiego. Wink

"Don't trust the smile, trust the actions"

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Dokładnie, w ostatnim akapicie trafnie zauważyłes jedną rzecz: często właśnie to faceci wizualizują sobie ten związek i potem te kobiety złe i niedobre, choć równie dobrze mogły nic nie obiecywać a poprostu fajnie spędzac czas. No i moim zdaniem te ich zachowania gdzieś tam wewnątrz są podyktowane wczesniejszymi nieudanymi relacjami z facetami i ogolnodostepnym internatem;)

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Z drugiej strony jak facetom na.tej.stronie laska mówi, ze nie chce związku to myśli ze to szit.test a potem do niej pretensje ze zwodzila go;)

Informatyk
Portret użytkownika Informatyk
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: I tak mnie nie znajdziesz

Dołączył: 2010-08-09
Punkty pomocy: 517

No pewnie, weź pierwsze lepsze gówno z ulicy co będziesz miał błysk w oku bo cycki będzie miała lepsze. A potem mają problemy.

Lubię spuszczać się do buzi!

skrzat
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-05-10
Punkty pomocy: 123

Co do sytuacji, konkretnie powiedzenia "jak jest", to zgoda z tym co wyżej napisali.

Mnie osobiście poraziło co innego, a konkretnie te argumenty/kryteria ją wykluczające, tzn. że w książce napisali, że jak się nie potrafi całować, to odpada, albo opinie kolegów odnośnie atrakcyjności.

Co do szukania partnerki poprzez wstępne relacje koleżeńskie i opierania sensu działania na tym, jak zaczniesz kierować się emocjami ("'błysku w oku' jak to się mówi, który nie pozwalałby mi o niej przestać myśleć czy czuć podekscytowania przed spotkaniem z nią"), to życzę powodzenia i wyczekuję rychło nowych tematów na forum.

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

To nie rozumiem czym Ty się kierujesz - wolisz być z panną z którą nawet nie nadajesz na jednych falach byleby tylko być? Jak nie czujesz coś wyjątkowego do danej kobiety to po co się męczyć i udawać, że wszystko jest OK zamiast to skończyć? Nie ma nic złego w tym uczuciu "chemii" między dwojgiem ludzi, wręcz jest to decydujący przynajmniej dla mnie czynnik zainteresowania daną osobą.

Dla mnie tkwienie w relacji z uprzejmości wręcz by laska sobie nie robiła nadziei jest czystym atakiem na swoje szczęście. A sorry przekonałem się, że nie można poświęcać własnego szczęścia by ktoś był szczęśliwy jeśli nawet nie zależy nam na tej osobie, dlatego zrobiłem tak jak zrobiłem. Dzięki serdeczne reszcie użytkowników za utwierdzenie mnie w tym Smile

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Zapomnialas o mnie ;(

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

No ale ja przecież nie napisałem, że chcę dalej w to brnąć, gdzie tak wyczytałaś? Tongue Ja założyłem tutaj temat głównie po to, by odsunąć się od tej dziewczyny w taki sposób by jej nie zranić, nie wiem czemu już druga chyba osoba myśli, że ja chcę to kontynuować, chyba, że ja coś gdzieś niespójnie napisałem Tongue

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

Aha, bo myślałem, że chodziło Ci o to, że chcę się z nią spotykać jako ktoś w rodzaju jej faceta czy coś.

Nie no masz rację, lepiej się odciąć i dać sobie spokój Smile

Tak czy inaczej dzięki za komentarze i pozdrawiam!
vince

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Nie wiem w ogóle w czym problem. Skoro laska Cię nie satysfakcjonuje w 100% to ją olej jako dziewczynę, a traktuj jak koleżankę. Chyba logiczne...

Każdy z nas miał nieraz taką sytuację. Laska napalona, wszystko niby okej, ale coś ci w niej nie pasuje/ czyt. nie jest w twoim typie.

Albo nie zobowiązujący sex albo jasne sygnały że nie chcesz związku.

Wizję związku robi każdy z nas, kto idealizuje swój target. Moim zdaniem postąpiłeś słusznie jeśli zdałeś sobie akurat w tym momencie sprawę na czym stoisz, jeśli wiedziałeś o tym wcześniej a mimo to jechałeś dalej to nie fajnie.

I olej sprawę, masz swoje życie i nie jesteś zbawicielem świata.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.