Witam. Zaczne od tego, ze pewna dziewczyna napisala do mnie i zaczelismy rozmawiac co i jak, zaproponowalem spotkanie wszystko szlo w miare ok przez pare spotkan, calowalismy sie itp. bylo blisko juz zeby pojsc do lozka.I teraz zaczyna sie problem, ostatnio zaproponowalem jej kolejne spotkanie,po jakims tygdniu jak sie nie widzielismy, oczywiscie zgodzila sie. Minelo pare dni i w dniu spotkania spytalem sie czy jest gotowa, odpowiedziala mi "ze musi sobie coś z kimś załatwic", na to ja ok(zdenerwowalem sie tym bo powiedzmy sobie szczerze, wystawila mnie ) i zastosowalem chlodnik. Po jakims czasie zaczela sama pisac itp. Nagle spotkalem ja na zywo, pogadalismy tym razem jak kolega i kolezanka . Tego dnia zaproponowalem kolejne spotkanie tez sie zgodzila, 3 dni potem powiedziala, ze nie moze. Nie wiem czym to jest zwiazane i wydaje mi się, ze raczej to juz jest koniec i trzeba olać dziewczyne ( ciezko jednak bo strasznie mi sie podoba ) , ale mam jedna zagwostke jak mam sie tego dowiedziec czy dalej cos robic czy po prostu zaprzestac kontaktu.
Dodam tez, ze podczas tego chlodnika zaczela wysylac mi jakies glupie wiadomosci i zaczela wrzucac jakies posty o milosci, troche mnie to poirytowalo ale dalo mi znak, ze jednak cos ten chlodnik dal(nie reagowalem na to ). Podczas rozmowy na zywo tez byla w szoku ze nie pocalowalem jej i zachowalem sie inaczej.
Jak można nie wyczuć że dziewczyna myśli o kimś innym ? hmmm ? Jest ktoś trzeci i tyle .Niestety ale jesteś chyba opcją b lub c,d
Tez mialem takie mysli, ale nie napisalem o tym, najwyrazniej tak to wyglada.
Najlepiej to traktować ją też jak opcję b lub c. Co za tym idzie trzeba poznać inną dziewczynę. Więc jazda!
Mimo to ja bym zaproponował jej jeszcze jedno spotkanie. Jak tym razem się wykręci to odpuść.
Powtarzam to już n-ty raz... Ustalcie sobie ludziska limit co do odmówionych spotkań. Jak ktoś ten limit przekroczy to choćby się paliło i waliło to odpuszczacie temat. Bezpiecznym wyjściem jest limit 3. Nie za dużo nie za mało.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
dla niektorych limity są po to, zeby je przekraczac;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ograniczenia i limity nie interesuja mnie
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
5 razy proponować lasce spotkanie to już chyba pod needy podchodzi
Taaak, wiem, że to dość często spotykany schemat, ale zawsze mnie to zastanawiało.
Za 1 razem ok, może coś wypaść, za drugim może też, ale wtedy zaproponowałbym, żeby sama się odezwała jak się ogarnie i ewentualnie 3 raz, ostatni. Ale k..., 5 razy i więcej? Skoro nic nie dały cztery propozycje, to chyba na 5 zgodzi się z litości.
I love this Game!
Mialem juz pare takich sytuacji i zawsze chcialem sie tej osoby zapytac, co jest powodem tego, ze juz nie chce sie spotkac itp. zawsze mam takie checi, lecz zawsze odpuszczam bez zapytania sie tego. Moj limit to tez srednio 3 spotkania . Myslicie ze jak juz kolejny raz odmowi to mozna sie spytac dlaczego juz tak jest ze nie chce sie widywac czy cos ? I juz stala sie opcja b/c(ale jesli by wyszlo to wolalbym wrocic do planu a ) bo juz sie umowilem z inna.
Nie pytaj dlaczego się nie chce spotkać... To pytanie jest bardziej desperackie niż to sobie wyobrażasz. I tak Ci tego nie powie dlaczego Ciebie nie chce...
Odpuszczasz temat i tyle a nie bawisz się w zakochanego kundla.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Dzieki za rady, doszedlem do wniosku, ze raczej juz nie zaproponuje spotkania i urywam kontakt.