Witam, jestem z dziewczyną od początku czerwca, ostatnio mi się przyznała, że kiedyś zdradziła swojego byłego faceta, jak się do tego odnieść, wedle zasady "jak ktoś to zrobił raz to będzie robił ciągle" czy raczej gość był frajerem i dlatego to zrobiła? Dodam, że ogólnie jest nam ok, a w łóżku jeszcze lepiej.
no wiesz.... jakby isc tym tropem to proponuję brać sie za karmelitanki bose, albo inny zakon. Są pewne!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zdrada to taki owoc zakazany. Raz spróbujesz i będziesz chciał jeszcze kiedyś to zrobić bo to dobra dawka emocji.
Każda jedna może tak zrobić, ta co nigdy nie zdradziła i ta co 10 zdradzała.
Jeżeli będzie szczęśliwa z Tobą i dostanie ta dawkę emocji to nie będzie szukała chuja po krzakach.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Ja w przeszłości chciałem być Strażakiem, a teraz jak wiadomo plany się pozmieniały. Oddziel przeszłość grubą kreską. Jeśli będziesz stosował się do zasad z tej strony, to dziewczyna nie puści cie bokiem, ważne, żeby była z tobą szczęśliwa, wtedy nawet zdrada nie przyjdzie jej do głowy. Trzymaj gardę i powodzenia
Myślę, że u lasek jest tak samo jak u facetów.
Ja byłem w związkach gdzie zdradzałem na max, i czułem się z tym świetnie, a teraz jestem w takim gdzie w życiu bym nie zdradził i też źle nie jest. Jeśli stworzysz taki związek, to nie masz co się obawiać
PS: Z moich doświadczeń wychodzi troszkę inaczej niż jest w oficjalnej wersji forum. Jeśli dasz dziewczynie totalny max emocji, zmienisz jej świat w jedno wielkie szaleństwo to ona z czasem sama zacznie odbierać siebie jako super szaloną laskę. A wiesz co robią szalone laski? Szalone laski robią szalone rzeczy, if you know what I mean...
Zatem zamiast zapisywać się razem na rajd Paryż-Dakar skup się na budowaniu tej prawdziwej, solidnej więzi emocjonalnej nie zapominając przy tym by co jakiś czas zrobić z nią coś co pokazują w filmach
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
wunderwafe dobrze prawi to całe pierdolenie "dawaj jej emocje" to slogan ... co teraz przez najbliższe 5-30 lat będziesz jej dawał emocje, zgrywał twardego chuja ? i raz pójdziesz na L4 i wszystko sie zjebie
Bądź sobą, rozwijaj relację, pokaż czego ty oczekujesz, jak nie spełni tego i zacznie kombinować to do widzenia, patologii chyba nie chcesz, proste.
inna sprawa że nie wiem po co gada że zdradziła, kogo to obchodzi ? chyba że to powód do dumy, albo masz sie starać i pieskować, bo inaczyj niunia pójdzie w bok...
they hate us cause they ain't us
To co robiła to przeszłość skup się na teraźniejszości póki jest wobec Ciebie fair i ok to nie masz się co przejmować ale bądź ostrożny...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jesteście razem dopiero 5 miesięcy, a Ciebie już takie dylematy męczą??? przecież to wszystko jeszcze palcem po wódzie pisane, rany Boga, to co za rok będzie - jak pierwsza euforia Was minie i zwykłe szare dni dogonią???, dopiero będziesz rozkminiał - bo się dzisiaj nie uśmiechnęła/nie zadzwoniła lub dupy na odczepnego dała - pewnie znowu zdradza, tylko że teraz mnie... jeśli jakieś panienki/kobiety to przeczytają, to niech wnioski wyciągną - jak facet zbyt wiele o Was wie, to na głowę dostaje...