Siema, dziś nietypowo dla mnie...
Poznałem modelkę, prawdziwą MODELKĘ !
Studencka impreza w klubie, tańczę niedługo, aż nagle pada jedno spojrzenie od niej, potem drugie, mówię koleżance z którą tańczę, że inna mnie podrywa. Mija kilka chwil i już tańczę z nią. Pierwszy raz w życiu tak tańczyłem z dziewczyną, wbijała w mnie pazury jak napalona, ja chciałem z nią potańczyć normalnie, ale ona macała mnie jak pojebana, więc zacząłem swoje. Noga między jej nogi, macanie itd. Tańczymy tak chwilę, myślę sobie, że nie lubię czegoś takiego z nieznajomą, biorę ją do loży... Tam rozmawiamy, ona OPEN straszna, kładzie na mnie nogi itd. chciałem KC, ale leciały teksty typu nie chce wyjść na łatwą w klubie.Za szczegołowo się rozpisałem... po krótce powiem, że wyprowadziłem z klubu, było KC macanko itd. Laska od razu napisała na drugi dzień, gadka szmatka. Strasznie otwarta, umówiliśmy się na spotkanie i praktycznie do dnia spotkania codziennie do mnie pisała. Nie chciałem za dużo pisać, więc ograniczałem to do max kliku wiadomości dziennie. Przyszedł dzień spotkania ona na start się spóźniła, więc powiedziałem, że mi się to nie podoba, przeprosiła. Na spotkaniu nie chciałem odkrywać wszystkich kart tzn. chciałem ją po prostu poznać, nie chciałem jej macać jak pojebany itd. niektórzy pomyślą, że debil ze mnie, ale ja nie tylko chce zmacać laskę, ale także mile spędzić czas.Przychodzi koniec spotkania, całus i papa. Od razu mi napisała, że było super itd. i teraz bardzo ważna rzecz o niej. Jest modelką, jeździ po świecie na wybiegi, imprezuje na jachtach, lata helikopterem itd. Na następnym spotkaniu to mnie po prostu rozbroiło. Zaczęła o tym wszystkim mówić, pokazywać zdjęcia, ja udawałem, że mnie to nie rusza, ale w środku jednak coś tam drgnęło. Nie miałem żadnych jakby kontrargumentów, czymś zaimponować, opowiem jej śmieszną historię z nad wody jak byłem na grillu z kumplami to ona to skwituje jakąś historyjką jak była np. w Ameryce. Rozumiecie mnie? Nie wiem jak ją zaskoczyć, chciałem iść na piwo to ona nie pije tego, tylko jakieś drinki za 159090zł. Ja jestem zwykłym ziomkiem z przeciętnej rodziny i zderzyłem się z osobą z wyższych sfer, ale tych naprawdę wysokich. Pod koniec drugiego spotkania zapytałem, jak Cię zaskoczyć, on tylko coś w stylu, że ją trudno zaskoczyć. Nie chce jej brać do jakiś trudnych restauracji, bo to nie w moim stylu.W moim stylu jest podjechanie pod nią i wywiezienie w pole, wyciągnięcie butelki alkoholu, kocyk i dobra zabawa.Wiem, że takie coś się jej może nie spodobać, bo robaki, bo ona nie pije i wiele innych. Po spotkaniu stwierdziłem, że chyba nic już nie będę do niej pisał i pewnie ona też nie napisze, bo czułem, że zjebałem trochę. Nie miałem nigdy doświadczenia z dziewczynami z ekstraklasy ;P
Bardzo chciałbym usłyszeć opinię od jakiś doświadczonych podrywajów, którzy też mieli podobną sytuację. Jak działać z takimi dziewczynami. Ja po prostu nie wiem co mam zrobić, gdyby nawet doszło do kolejnego spotkania to nie mam pojęcia co mógłbym z nią robić...
Dzięki za przeczytanie 
Masz problem w głowie.. stawiasz ją wyżej.. winko za 19.99 zl kocyk z domu. Kanapki za 3.99 pod chmurką.. powinno styknąć... czemu jej sie pytasz jak ją masz zaskoczyć? Dziewczyny pytasz sie czy już mozesz jej włożyć paluszki czy to robisz bez pytania jej sie. Nie uwazaj jej jak ekstraklase bo spierdolisz
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Nie rozumiesz jednej rzeczy, ja to kupie, wszystko zrobię, a ona się nie napije bo ma diete czy coś, nie pije wina, nie je jakiś kanapek. Łatwo pisać takie rzeczy, ale uwierz mi pytałem co chce robić, wspomniała coś o drogich restauracjach. I co mam jak ten piesek ją tam zabrać? sorki, ale nie
Jak niby w takich wysokich sferach się porusza to w takim razie pewnie randki w restauracji to dla niej chleb powszedni. Dlatego musisz zrobić coś czego nikt z tych "wysoko postawionych" kolesi by nigdy nie uczynił. Co mam na myśli? Weź ją na bilard, jakiegoś pubu z craftowymi piwami, ta łąka z winem za 15 zł też jest dobrą opcją. Jak mieszkasz sam to możesz zaprosić na film i zapiekanki.
Jak będziesz ja traktował jak nadczłowieka to Ci szybko spierdoli. A jak się nie zgodzi na powyższe propozycje to zwyczajnie jest pustą lalą, która traktuje Cię jak misiaczka psytulaska, który zatańczy jak ona zagra.
Pozdrowionka
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
stary, deprecjonujesz siebie juz samym wpisem. juz w tytule bije od ciebie ona ksiezniczka a ja chlop malorolny.
ogarnij sie. skoro z tobą zagadala i utrzymuje kontakt to czyms ja zainteresowales. nie zgrywaj bogacza aby ja utrzymac bo finansowo źle na tym wyjdziesz i zainteresowanie jej tez moze minac. koledzy owyzej mają rację, skoro przywkla do luksusu to takie proste rzeczy mogą zrocic jej uwagę na in plus, jezelu zazenuje sie tym to masz z glowy jeban** jasnie pannę.
Sam nie wiem czemu ją zainteresowałem, pisze do mnie codziennie co tam porabiam, wydaje mi się, że ona też szuka jakiegoś "normalnego" kolesia, ale mogę się mylić. Wiecie w jakim ona towarzystwie żyje, koledzy chwalą się brykami za grube pieniądze, kupione przez rodziców.
Bardzo dobry komentarz Anakina.
Dlaczego niby według Ciebie to są "wyższe sfery"? Rozumiem, że może bogatsze (pytanie czy to jej pieniądze czy "sponsoring"), ale od razu wyższe? Nie masz niczego, w czym jej przewyższasz? Czujesz się gorszy? Jeśli tak, to odpuść sobie na starcie...
Co do samych spotkań - fundamentalne różnice tworzą przepaść nie do pokonania. Jeśli Ty uwielbiasz podróże, jazdę motocyklem i adrenalinę w każdej postaci, a ona jest zawodowym muzykiem i musi uważać na siebie, żeby nawet paznokcia nie złamać bo wypada z obiegu, to soraski, ale nic z tego nie będzie. Jeśli ona nie może żyć bez Moëta, a dla Ciebie piwo jest ok, to przyszłości tu nie ma.
Ale oczywiście może być coś krótkiego i intensywnego. Tylko wtedy skup się na tym, dzięki czemu jesteś dla niej atrakcyjny (bo z jakiegoś powodu się z Tobą spotyka) i nie pchaj się na siłę w sytuacje, gdzie różnice pomiędzy wami są najbardziej widoczne.
Bo dziewczyny nie zdobywasz minimalizując to, co jej nie odpowiada, tylko odcinając kupony od tego, co już jest dla niej atrakcyjne.
Wiesz jak się awansuje w modelingu? Ta, która da awans ma. Nie widzę nic pociągającego w takich babkach. Najczęściej zblazowane dupy
Trwałej relacji na jej etapie bycia młodą niewybawioną dupką nie zbudujesz. A dlaczego? Bo właśnie cyt: "trudno ją zaskoczyć".
Jasne, jak chcesz to dąż do ruchania. Ale nie oczekuj za wiele.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Trwalej relacji nawet nie chcę budować, szkoda na to czasu z taką laską. Bardziej jestem za opcją nr. 2, bo szkoda mi hajsu na jakieś laseczki, a nie zależy mi jakoś bardzo na niej. Z tym reżyserem fajny tekst
Przegywasz już na samym wstepie mysklac ze musisz jej zaimponować. Nie zaimponujesz jej swiatem zenwetrznym i nawet nie powinieneś.
1. Zadne zbieranie kasy na droga restauracje, nic Ci to nie da., ona byla w lepszych restauracjach
2. ona mowi "zobacz gdzie bylam" "super swietnie, uwielbiam kobiety, ktore lubia podrozowac, odkrywac swiat, sa otwarte na ludzi i potrafia otworzyc sie na nowe fascynujace doswiadczenia... bla bla bla" Dajesz jej akceptacje za proby wywarcia wrazenia na Tobie!!!
3. eskalujesz , eskalujesz, masz POTEZNY KAPITAL między nogami, korzystaj z tego.
4. nie pytaj jej jak ja zaskoczyc, tylko zrob cos szalonego
5. Przespij sie znia jak szybko sie da.
6. wez lunete, kocyk, wino i powiedz jej ze poogladacie gwiazdy noca i opowiesz jej co mowi astrologia na temat jej i jej przyszlosci
7. nie zachwycaj sie jej urodą, lepiej subtelnie wytykaj jej niedoskonalosci w urodzie...
8. ona na CIebie leci / leciala, dzialaj i nie mysl za duzo
Adept
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc