Cześć
Po dłuższej przerwie w głowie zakreciła mi dziewczyna. Poznałem ja na szkolnej wycieczce jest z klasy o innym profilu chodzę z nią do jednej szkoły 2 lata ale wcale jej nie znałem. A wiec tak;
Pierwszego dnia przyszła do naszego domku z koleżankami. Bardziej znałem jej koleżankę i z nią gadalem nie zwracałem uwagi na nią. Ale po pewnej ilości alkoholu, jakoś ona zaczeła mnie zaczepiać i ze mną gadac oraz pić, kiedy zeszlem z nią i koleżanka na dół ona zaczęła mnie laskotac i takie tam, potem koleżanka zamknęła nas w łaźence gdzie przez chwile gadalismy na tematy szkolne, zaraz wyślismy. Drugiego dnia chodzilem po górach z nią i jej koleżanką, potem prawie cały czas gadalismy o naszych znajomych, robiłismy sobie zdjęcia, znolu mnie łaskotała, na drugi dzień znomu wieczorem była u mnie na pożegnanie dała mi calusa w policzek, w autobusu wcale nie gadalismy trochę dalej siedzieliśmy ale pisałem z nią trochę. Następnego dnia po powrocie dodalem ją do znajomych i napisałem jak po podróży itp. Wyslalem jej jedno zięcia zaczęliśmy sobie dokuczać, i pisać o szkole, potem ona napisała ze musi juz lecieć.
No i teraz tak tutaj mam zawsze problem bo dalej w podobnych sytuacjach mi się nie układa znając życie ona już sama z siebie nie napisze, w poniedziałek mam zamiar pogadac z nią trochę w szkole, ale jak ma wkrecić temat bycia z nią na najbliżą imprezę muszę czakac do października może w wakacje się do niej wybiorą. Ale co ja za łupoty już sam gadam to za późno.
Plan jest taki rozmowa w szkole i co podczas niej gadać. Dajcire jakiś plan działania. Z gory dzięki za pomoc i sorki za błędy ortograficzne.
Jedziemy na wycieczkę, bierzemy litra w teczkę
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Ty gadasz z nią o szkole, ewentualnie o szkole, a w skrajnych przypadkach o szkole- No trochę różnorodności w tych tematach bo z nią będziesz się szybciej żegnał niż dewotka na widok krzyża
Plan jest taki, że umawiasz z nią spotkanie, idziesz na nie i się bawisz na nim jakby jutra miało nie być
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Trze'a było wprowadzić jakiś lekki klimat strachu co by się poczuła przy Tobie bezpiecznie, że Ty taki męski. Na przykład że wychowawczyni znajdzie u was wóde w pokoju i wyjebie ze szkoły ;D
Wydaje mi się, że zaczynasz dopiero swoje przygody z kobietami. Uprawiałeś kiedyś seks?
Także spokojnie.
To co jestem w stanie Ci polecić to w zasadzie cały dział "podstawy" tej strony. Tam masz wszystko opisane.
Pewnie coś z nią spieprzysz, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o to, żebyś próbował, bo z każdą próbą rozwijania interakcji z kobietą stajesz się lepszy, bardziej doświadczony. Im więcej razy glebniesz, tym będziesz atrakcyjniejszy dla kobiet, o ile tylko za każdym razem będziesz wyciągał stosowne wnioski.
I nie traktuj tej dziewczyny jak "tej jedynej opcji". Nawet jeśli nie masz teraz takiego kontaktu z innymi kobietami, ale się ogarniesz - w przyszłości to Ty będziesz wybierał między tą, a tą, a tą.
Całuj ją, to taka piękna gra. Już w tej łazience trzeba było to zrobić. Planu Ci nikt nie poda, wiecej luzu i nie patrz na nią jak na jedyną laskę na świecie.