Siemaneczko!
Dobra, jest taki motyw (Ci którzy czytali poprzedniego posta wiedzą ocb) dziewczyna (starsza) wróciła z wycieczki i spotkaliśmy się dziś i wszystko bomba! nigdy z żadną dziewczyną mi się tak nie gadało jak z nią, inteligentna, mądra, śmiała, spontaniczna-bardzo to cenie i zajebiście ładna!
Wspomnę tylko że znamy się (nie licząc tego jej wyjazdu) około 2tygodni. Na początek wybraliśmy się na piwo i tak gadka szmatka, kino cały czas, kontakt wzrokowy, intonacja głosu itd. Później poszliśmy do MC ( ;D ) i co się fajnego rozwinęło po drodze zeszło na tematy intymne i to co jeszcze ciekawsze na to że uwielbiamy oboje jak nas się drapie ;d (ale do tego jeszcze dojde w opisie sytuacji) i cały czas luźna rozmowa ( tak mi się z nią zajebiscie gada że podkreśle to jeszcze raz
) Doszliśmy do MC, kupiliśmy jedzonko i gadamy, jest coraz luźniej i tu dyżą rolę odgrywa to wcześniej wspomniane zamiłowanie do bycia drapanym bo zaczęliśmy się tak hmm (przyjemnie) drapać po rękach-w miejscach stref erotogennych (wewnętrzna część ręki) i ona wyskoczyła z tekstem czy mam też takie dołki na plecach nad pasem, ja na to że mam takie lekkie i wyskoczylem z tekstem że świetnie jak się w nich tak palcami mocniej uciska czy coś w ten deseń. Po chwili takiej zabawy w drapanie po remieniu powiedziała żebym ją podrapał po plecach (śmiesznie to musiało wyglądać jak siedzielismy w maku i się mizialismy po plecach, rekach, udach-bo później pokazałem jej gdzie ja najbardziej lubię
) w zasadzie cały czas rozmawialiśmy o sprawach intymnych i się dotykalismy po ww. częściach ciała :] i nastąpił trochę taki też pozytywnym punkt że był temat jak to tam gdzie była wszyscy są otwarci na siebie, traktują się czulej jak w polsce, że na potwitanie lecą buziaki i nie wiem, nie pamiętam jak to wyszło ale wyszło że po buziaku w policzek sobie daliśmy i że tak się witamy i żegnamy od dziś ;d (tak pół żartem) później się zebraliśmy i pojechalismy autobusem do domu, a na pożegnanie też po buziaku. I tu rozwieje wasze oburzenia dlaczego nie domknalem KC. Nie zrobiłem tego bo: 1. próbowała mnie nie wiem dlaczego wrzucić do szufladki "koleżanka z kutasem", powiedziała mi kilka razy kolega czy coś takiego na co jej powiedziałem żeby tak do mnie nie mówiła bo ja jej kolegą nie jestem i nie będę bo nie wierzę w takie układy między facetem a kobietą ( TU MI POWIEDZCIE CZY TAKIM TEKSTEM ZJEBALEM BO NIE MAM POJĘCIA) a po2 . mówiła mi też o chłopakch jacy jej się podobają, o takim jednym co do niej zarywa (identycznie ja tylko starszy
) i nie mówiła mi że nie wie czego w końcu chce czy związku czy być wolna i takie pierdoly. TU WYDAJE MI SIE ŻE TROCHE JUZ JEDNĄ NOGĄ W TEJ ZAKLADCE KOLEGI JESTEM, ALE GLOWY SOBIE OBCIĄĆ NIE DAM BO TAKIEJ SYTUACJI NIE MIAŁEM, A WYCZUĆ TEGO NIE WYCZULEM BO (bo w jednej chwili czułem sie jak bym z nią był a w drugiej jakbym był jej kolegą). Jak możecie to osądzić co dobrze co źle to będę wdzięczny. Jak sobie coś przypomnę to napiszę jeszcze w komentarzu bo zwazywszy na porę mogłem coś pominąć. I sory bardzo za to że tekst może być nie spójny momentami i mogą występować ortografy, no ale pousprawiedliwiam się późną godziną
a i na koniec dodam, bo mi się przypomniało i nie wiem gdzie to wcisnąć, że jak z nią rozmawiałem wcześniej(przed wyjazdem) to pytała się jak wyrywanie w szkole idzie ja na to że dobrze i jej opowiadam (nie wiem czy to źle ale wtedy nie uważałem jej za potencjalny target) i to samo pytanie jej zadałem i odpowiedziała że jej też dobrze. Dobra, idę spac bo jutro wcześnie muszę wstać. jak coś jeszcze mi do bani wpadnie to będę pisał. Poradzić coś mozecie:)
Ciekawe czy nadal miałaby Cię za kolegę gdybyś ją po cipce podrapał
Hehe, nie słuchaj tego babskiego gadania i rób swoje. Ucinaj wszelkiego rodzaju tematy dotyczące tego drugiego gościa i bycia kolegą/przyjacielem, pozdro.
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Fakt, z tym KC trochę dałeś ciała.. Gdybyś spróbował pocałować, nie ważne z jakim skutkiem, na pewno dałbyś jej do zrozumienia, że rama przyjaciela Cię nie interesuje.. Rób swoje, pokaż że jesteś najlepszą opcją, bądź sobą i działaj, działaj, działaj.. Dawaj jej dużo emocji i nie słuchaj gadania
Kobieta wierzy, że dwa i dwa zmieni się w pięć, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę..
Ja myślę że dziewczyna jest zafascynowana tobą. Na następnym spotkaniu nie marnuj okazji na kc. Taką okazje miałeś już w sytuacji kiedy się drapaliście. Myślisz że w jakim celu cie ciągle dotykała? Na pewno nie dlatego że widzi w tobie kolegę. Działaj pewniej i szybciej. Trzym sie i powodzenia!
Nie rozumiem zupełnie tego powodu
Nie domknąłes KC bo ona Cie chciała wrzucic do worka kolegow z penisem? WTF? 
Nie oraj sie tym babskim gadaniem i rob swoje bo to jest jakas maniana tyle kina a ona Ci takie rzeczy pierdoli. Typowe testy.
Powiedz zyciu TAK !!!
czyli jak np. miałbym się zachowywać po nie udanym KC? nigdy naszczescie sytuacji nie miałem że się nie udało więc mam problem z wyobrażeniem sobie sytuacji w jakiej się znajdę po takowym niewypale :/ atmosfera się w chuj zmieni i to na 100% na negatyw ... idę z nią za godz na zakupy bo się umowilem z nią, to napiszcie mi coś dobrego szybko to będę się stosował ;] Dzięki!!
po nieudanym KC dajesz np buziaka w policzek.
Na spotkaniu... Bądz sobą.
Powiedz zyciu TAK !!!
Nieudany KC można zaliczyć do st. Miałem sytuację, że dziewczyna mimo tego, że chciała się ze mną pocałować nie zrobiła tego. Tak samo jest z tym, że dziewczyna pierwsza sie do ciebie nie odezwie.
Dlaczego tak jest? Tak samo jak ty miałeś kiedyś, przed poznaniem tych wszystkich technik wpojone do głowy, że np. kupuje się kobietą kwiaty i słodzi na każdym kroku tak samo one mają wpojone do głowy jakieś społecznościowe głupoty, na przykład, że nie całuje się na pierwszej randce.
Jak odbić nieudane KC?
Ja przeważnie mówię coś w stylu: "myślałem, że jesteś bardziej odważna".
Reakcje są różne, przeważnie target będzie chciał pokazać jaki to nie jest odważny i może się skończyć dalej niż na KC
JUST DO IT!
Nie bój się, że atmosfera się zepsuje po nieudanym KC.. Szczerze powątpiewam w to;) Mi zdarzyło się to tylko 2 razy podczas pierwszej randki, ale zawsze przy pożegnaniu udało się domknąć
Ja mówiłem: "jeszcze Cię dorwę", niskim głosem z uśmiechem na twarzy patrząc głęboko w oczy 
Kobieta wierzy, że dwa i dwa zmieni się w pięć, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę..
dobra
byłem dziś też z nią na shoppingu i planuje żeby tego zasranego KC zaliczyć do niedzieli :] powiedzcie mi jeszcze jakieś inne teksty które dobrze działają na nieudany KC 
Mieliście się żegnać buziakiem? I był buziak czy KC?
choć więcej z nią po sklepach na pewno nie zostaniesz kolegą ;] a tak na serio to przypomnij sobię że masz jaja a to do czegoś zobowiązuje !! całuje i pierdol to czy wejdzie czy nie , żadne teksy na nieudane kc nie są ci potrzebne , wystarczy że się uśmiechniesz i zaczniesz gadke na inny temat , to swego rodzaju test jak się zachowasz, jak zaczniesz przepraszać , speszysz się jak pizda no to przykro mi . Bądz facetem stary , powodzenia , jak na następnym spotkaniu jej nie domkniesz to nie masz co mysleć o czymś więcej. Ona ma wystarczająco miłych kolesiów od latania po sklepach i spacerków. To co mówi to pierdolenie tylko po to aby sprawdzić czy jesteś kolejnym . Pozdrawiam
Lechu - buziakiem i sama się wystawiła na pozegnanie.
Hoot - Kolosie! Dzięki Ci za ten komentarz, dałeś mi mega energii tym opierdolem za zachowanie które mi się z pod kontroli wymkneło. Jutro ją domkne tylko hmm, co do miejsca w którym to zrobię jest ale... w szkole się widzimy, chyba że na długiej bo wg mnie na środku korytarza tego nie zrobię, a wy jak sądzicie?
ja bym spróbował troche inaczej, założe się ,że bez problemu umowi sie z toba na nastepne spotkanie, zagraj inaczej!
napisz, albo powiedz, wtedy kiedy np :Ona wypierdoli Ci czwartek.. piatek
że nie możesz : bo znajoma od jakiegos czasu wyciaga Cie na piwo, i dales sie namówić:)))))))
potem powiedz, ze masz duzo do jeszcze do zrobienia, i musisz konczyc rozmowe, i że sie odezwiesz:)
nie wiem moze troche przegiąłem
ale moim zdaniem to bedzie skuteczne
tylko absolutnie nie mow: ,ze z ladna kolezanka,, poprostu znajoma, niech ona nie wie kto to jest.. nie daj sie wciągnąć
ja tak kiedyś zrobiłem, no i powiedzmy,ze zadzialało, ale nie gwarantuje efektu
PS bo nie doczytalem, to w przypadku, kiedy ona bedzie Cie troche olewala.badz zbednie pierdolila o jej ,, kolegach''