Cześć 
Jestem typowym śmieszkiem i uwielbiam rozmieszać dziewczyny. Potrafie wszystkie, lecz traktują mnie jako kolegę.Lecz mam pewien problem: Nie potrafie gadać z kobietami które mi się podobają- szukam tematu na siłe. Nawet nie potrafie napisać na fb do niej pierwszy :c
Teraz jestem w liceum. W mojej klasie jest dziewczyna( boska), często z nią gadam rozmieszam ale zawsze gdy obok jest jej koleżanka. W kontakcie 1vs1 po prostu nie wiem co mówić... Czasami coś tam się powie: zrobiłaś zadanie itp ale nic poważniejszego. Czasami popiszemy na fb i nic więcej.
Jakie macie rady na te przypadki?
PS: przeczytałem forum tematy i poradniki ale nie nic z tego mnie jakoś nie zadowala 
Pozdrawiam
@edit I wiem że pakowanie się w związki z dziewczyną z klasy to idiotyzm ale jednak chce spróbować
To takie " nie wiem co mam mówić" bierze się z tego że chcesz jej za bardzo zaimponować i Twój mózg podświadomie przeszukuje tematy te najbardziej wyrafinowane, najlepsze - tak jak wyszukiwarka, która pomija luzackie, o byle pierdołach tematy - bzdety i szuka tych wykwintnych. No ale w tym wszystkim przeszkadza taka czerwona migająca lampka która się nazywa "stres" i przez to mózg ciągle szuka i szuka idealnego tematu - tworzy się niezręczna sytuacja kiedy nie wiesz co powiedzieć, zawstydzone uśmieszki i nienaturalne Twoje zachowanie. Kontrolka "stres" skutecznie blokuje działanie maszyny o nazwie "pełen luz i naturalność".
AAaaaaa to wszystko jest spowodowane Tym, że Twój mózg przechwycił obraz od oczu: pięknej, idealnej niewiasty, pozbawionej wad fizycznych i intelektualnych - i podkolorował obraz na: "chyba będzie dobrą kandydatką na dziewczynę, może narzeczoną, a może i żonę".
I stąd takie problemy.
Kolego - przee wszystkim musisz nałożyć nowy filtr przed Twoje oczy > który wyśle do mózgu taki sygnał "zwyczajna fajna dziewczyna, nie jakaś Bogini - jak każda inna koleżanka, może rysy trochę ładniejsze, ale to wcale nie znaczy żeby ją jakoś wywyższać. Ja jestem tak samo wartościowy jak ona i dlaczego miałbym się stresować rozmową z nią? " i wówczas kontrolka "stres" zacznie stopniowo migać coraz rzadziej, aż w końcu zgaśnie. I jednocześnie maszyna naturalności zacznie funkcjonować.
A więc w skrócie: nie bój się z nią rozmawiać o czymkolwiek. Bądź sobą - naturalny taki jak jesteś, a zobaczysz jakie ciekawe rezultaty to przyniesie.
Pozdro
Rise wyczerpał temat ale ja jeszcze mam cenną uwagę.
"Jestem typowym śmieszkiem i uwielbiam rozmieszać dziewczyny. Potrafie wszystkie, lecz traktują mnie jako kolegę."
Śmieszek = pajac. Kto z pajacem chce sie wiązać? Utrzymywać kontakt na poziomie koleżeństwa jak najbardziej bo jesteś wesoły gość ale poważny związek to odpada. Nikt przez pryzmat śmieszka nie traktuje Cie poważnie, nie szanuje tak jak oczekujesz.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
i dlatego to co jemu się wydaje jego wadą jest zaletą, bo jak rozśmiesza jej koleżanki, to one go lubią a to dobrze, a to, że JEJ nie rozśmiesza to też dobrze bo nie wychodzi na błazna, więc w tym momencie ma u niej czystą kartę a nawet plus bo jest lubiany.
"i dlatego to co jemu się wydaje jego wadą jest zaletą"
Chyba Tobie sie wydaje.
On nie podrywa na cook & funny tylko na pajaca. Źle kalibruje.
"to one go lubią"
On nie chce by go lubiły tylko kochały.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Nie chodzi mi o to, że dobrze że jest śmieszkiem. Napisał, że ma problem w rozśmieszaniu targetu-co uznał za swoją wadę, więc to akurat dobrze, że jej nie rozśmiesza.
Myślisz, że ten target nie widzi jak rozśmiesza połowę klasy?
W klasie wszyscy o wszystkich mają wyrobiona opinie.
Gadają dwie koleżanki o facetach i jedna pyta drugiej:
Co myślisz o Ryśku? Fajny (lecę na niego)
Co myślisz o Krzyśku? Lamus (nie ma u mnie szans)
Co myślisz o Dzokej? Śmieszny (lubie go i nic więcej)
next....................
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Nie ruszaj dupy z swojej grupy.
Tylko tyle mogę ci powiedzieć, nie raz się na czymś takim przejechałem i to zanim poznałem tą stronę. Doszedłem do tego sam, lecz ta strona mnie w tym utwierdziła.
Zastanów się czy jesteś pewien swojej decyzji, dla ciebie może to być najlepsza opcja ( aktualnie ). IMO lepiej jest poznać dziewczynę z innej klasy/szkoły, uwierz mi że jeżeli wpadłeś w ramę kolegi od żartów to nim już pozostaniesz, przepraszam moja wina, możesz też zostać jej przyjacielem ... i raczej na nic więcej bym nie liczył.
Zawiodłeś się? ja też tak się czułem, lecz rozejrzyj się wkoło pomyśl o tych wszystkich dziewczynach które czekają aż zagadasz, sam się przełamałem niedawno, podszedłem do jednej w najładniejszych lasek w szkole i z nią kręcę, aktualnie mam jej numer i będę się umawiał na spotkanie.
Pamiętaj to ty wybierasz!
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Dzięki za odp
To prawda jestem pajacem. Alez umiarem ( np nie tańcze po klasie , ale nie umiem inaczej bo taki jestem. I ona to widzi i sie z tego smieje.
Co do pisania - wiekosc dziewczyn ma sterootyp ze to chlopak 1 pisze. Jesli dziewczyna zacznie to jakos problemu nie mam, iinaczej ten problem sie zaczyna.
Czytałem tutaj sporo i znam wasze poglądy na tematy dziewczyny z klasy ale zaryzukuje.
Ostatnio stoje obok niej i kolezance i ona tak do niej sie przybilza do tej 2 a ja na to ,,dobry podryw" i ona po tym samym zrobiła to do mnie- odbbierać jako znak czy zabawe/zart?
"U miss 100% of the shots you don't take" -Wayne Gretzky" - Michael Scott
,,Co do pisania - wiekosc dziewczyn ma sterootyp ze to chlopak 1 pisze.''
Tak Ci powiedziały?
@up - tak. Mówia ,, nigdy nie pisze pierwsza"
"U miss 100% of the shots you don't take" -Wayne Gretzky" - Michael Scott
A Ty im uwierzyłeś.
A nie jest tak? Dwa razy pisałem z dziewczynami które pisały pierwsze- z jedną nie wyszlo druga szukała kolegi
"U miss 100% of the shots you don't take" -Wayne Gretzky" - Michael Scott
A co ty masz z tym pisaniem? Co to konwenanse społeczne nakazują zaciągnąć wybranke do łóżka napierdalajac z nią tysiące wiadomosci na fejsiku?