witam. Tyga temu na imprezie poznałem dziewczyne, ladna troche na poczatku nie winna. Oznaka zainteresowania bylem ja podczas rozmowy bylo gdzies tak ze ona wiecej mowila ja mialem latwiej bo sluchalem ogolnie komplementy caly czas mi prawila i taniec proponowala ona (coz to za obyczaje) ale do rzeczy. Jest godzina druga rozstalismy sie 3 krotkimi buziakami w policzek bo kolega jej w ktorym przyjechala ogolnie cale towarzystwo spadalo no i zostalem sam . zgubnie pomyslalem ze jej niema Balowalem dalej jeszcze z innymi dziewczynami wychodzilem na papierosa bylem pewien ze jej niema no ale jest wyskoczyla ni z tad ni z owad wiec napewno widziala mnie z innymi ok od tego sa imprezy w sumie . minelo 2 dni odezwalem sie napisalem esa co zazwyczaj nie robie , nie odpisala zadzwonilem po 3 godzinach odebral jej kolezka mowiac ze to pomylka troche przestraszylem gowniarza bo chcialem zeby powiedzial jak sie nazywa i sie rozlaczyl. Zaraz sms ze on ma jej tel Na co jeszcze bardziej sie wkurzylem napisalem cos w tym stylu " ze takie zarty mnie nie smiesza i sie to zle moze skonczyc" potem ona mi wyskoczyla ze ja do jej kolesi sie rzucam i koniec naszej znajomosci . no to napisalem jeszcze pare esow nie dalem po sobie poznac ze poczuwam sie do swojej winy i to nie z mojej strony byla zaczepka tylko tak sie nie zalatwia sprawy i daje koledze tel. wyciagnalem reke na zgode zaproponowalem zeby sie spotkac ogolnie teraz jest tak nie chce ze mna rozmawiac powiedziala to w esach. Smieje sie z tej calej sytuacji jakies wnioski panowie ???
" ze takie zarty mnie nie smiesza i sie to zle moze skonczyc"
tutaj bląd, co to w ogole jest? straszysz ją czy tego ziomka? i niby czemu? przeciez ona nie jest Twoja wlanoscią..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
no widzisz adrenalina zadzialala raczej ją chcialem przestraszyc niz jego wiem ze ona ma duzo kolegow nawet wiecej niz kolezanek
ale Ty nic z ta laską przebojowego nie mialeś, jestes needy i tyle.. ona juz jest spalona.
wyjscie ostateczne to .. przerwa, cisza, a potem telefon i ostatecznie jakas kawa, rozmowa i np udanie ze ten sms byl zartem. nie postępuj tak!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
No to uważaj, żeby sytuacja nie obróciła się o 180* i żebyś Ty nie zaczął się bać, że koledzy wsiądą w auto i do Ciebie przyjadą...
pieskow sie nie boje z reguly laska ktora ma wiecej kolegow to takich ktorych za nia lata to kto tu jest górą haha
ona jest górą w waszej relacji..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
boze nie zle jeszcze wyjde na jakiegos co grozba bierze te ladniejsze :>
Ciekawe o czym bysmy pisali czlowieku
"Smieje sie z tej calej sytuacji jakies wnioski panowie ???"
Widać jak się śmiejesz, jak byś to robił to nie byłoby tego tematu tutaj;)
nie kolego ta sytuacja to dla mnie przyjemnosc bo czegos mnie nauczy w zyciu jak nie postepowac na przyszlosc
23 lata, a mentalnie..... Nie martw się, nawet w twoim wieku można zacząć się uczyć podstaw obchodzenia z kobietami, więc głowa do góry.
morda. ty tez sie uczysz kazdy tutaj kto ma konto
japa
Wnioski? Ha wszystko jest w podstawach. Jak robisz dokladnie odwrotnie to się nie dziw że nie wychodzi.
W sumie to nie rozumiem tutaj jednej rzeczy, gość wykazuje zero kultury osobistej a wy dalej mu radzicie... no panowie...