Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna wyjątkowo ciężko znosi krytyke i uwagi.

26 posts / 0 new
Ostatni
santorini1988
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 2
Dziewczyna wyjątkowo ciężko znosi krytyke i uwagi.

Witam
Kobieta to stworzenie kierujące się emocjami bardziej niż zdrowym rozsądkiem to dla mnie nie ulega żadnym wątpliwościom. Chciałbym jednak skonfrontować swoją sytuacje z Waszymi doświadczeniami apropo dyskusji z kobietą, zwracania jej uwagi i konfrontowania poglądów. Bardzo ubolewam nad tym że dyskutując z moją dziewczyną, zachowując się spokojnie rzeczowo otrzymuję w zamian bardzo często histerie i absurdalne argumenty do których nawet ciężko (racjonalnie myśląc) sie odnieśc. Mimo że po rozmowie dziewczyna przyznaję się do błędów i tego ze obraźniła mnie/dotknęła/niesprawiedliwie oceniła to pewna zadra zostaje. Moja dziewczyna ma pewne skłonności do oceniania całokszałtu za pomocą jednego epizodu/wydarzenia. Przykład: W łóżku układa nam się świetnie, zawsze mówi mi że jest jej najlepiej na świecie że, żaden inny wcześniej nie dał jej tyle przyjemności co ja. Ostanio byłem chory także w trakcie poczułem się źle, powiedziałem ze nie mam juz siły źle sie poczułem, przerwałem i poszliśmy spać. Na drugi dzień usyszałem że już sie z nia znudziłem, nie daje tyle od siebie co kiedyś i że zasadniczo dbam tylko o swoje potrzeby i że od jakiegoś czasu "zawsze" tak jest. Oczywiscie po paru godzinach usyszałem że jest egoistką, że mnie przeprasza i że powiedziała głupote ale smród pozostał. Mimo że moja dziewczyna zrozumie błąd to i tak przy następnej dyskusji wypali z tekstem "nigdy sie mna nie zajumjesz", "zawsze mnie oceniasz", "nigdy nie można na ciebie liczyc". W czasie kłótni widze w jej oczach ogromną złośc, histerie. Czasem sie zastanawiam czy ona przypadkiem nie kumuluje jakis emocji w czasie gdy jest spokoj i nie wyrzuca tego wtedy. Chce też nadmienić ze w czasie "spokoju" układa nam sie świetnie ale wystarczy tylko chwila aby wszystko sie posypało i nagle wszystko jest źle. Oczywiście często staram sie załagadzać sytuacje, zachowywac się spokojnie. Oczywiście nie przepraszam gdy nie czuje się winny co zreszta też mi zostało wyrzucone "zawsze to ja przepraszam, łasze się a ciebie nie stac na taki gest" Oczywiście przepraszam CZASAMI gdy faktycznie zachowałem się źle. Podobna sytuacja tyczy się zwracania uwagi. Bardzo często zwrócenie jej uwagi kończy sie obrażeniem i złością. Dziewczyna ma 23 lata, jest ogólnie ułożona, czuła, wierna i naprawdę i odpowiada ale te jej zachowanie i reakcje bardzo mnie niepokoją. Oczwiście nie ma w tym nic dziwnego że emocje biorą góre nad jej rozumem ale przybiera to niepokojące rozmiary. Powtórze się ze najbardziej boli mnie że na podstawie jednego epizodu przekreśla wszystko co było dotychczas. Może część winy leży po mojej stronie. Jak wy to Panowie widzicie?
pozdrawiam

Creedo
Portret użytkownika Creedo
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-02-19
Punkty pomocy: 28

Jeny... jak Ty fajnie i dojrzale piszesz Smile... Ja uważam, że nie ma sensu szukać "winnego" w związku... Na co komu oskarżyciel i skazany w takiej bliskiej relacji... Pogadajcie na spokojnie ustalcie że będziecie ze sobą szczerzy i otwarci... Może wtedy przestanie "interpretować" Twoje zachowania sprzecznie z Twoimi intencjami. Jak jej powiesz "Masz za gruby tyłek, kochanie" , to znaczy to co usłyszała, jednak jeśli powiesz "Ale masz obcisłe jeansy, kochanie" to może równie dobrze świadczyć, że podoba Ci sie jej pupa w nich Wink. Jeśli Ci zależy to oczywiście staraj się jak najlepiej dla niej i zwracaj uwage na to co mówi, ale też nie przesadzaj i nie bierz do siebie wszystkiego co ględzi...Zwłaszcza przed, po i w trakcie okresu Tongue

"When I get sad, I stop being sad and be awesome instead...True story" Barney Stinson

WiktorMuchoz
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: dworzec centralny warszawa

Dołączył: 2013-02-08
Punkty pomocy: 103

Niech pójdzie do psychologa, albo zacznie pić ziółka lub brać krople na uspokojenie.
Ewidetnie ma nadpobudliwość emocjonalną.
Jak taki jesteś dobry w łóżku to powinna być wyluzowana i odprężona a nie denerwować się o byle co.
Może żyje lub mieszkała w niezdrowym środowisku i cały czas panowała napięta atmosfera?
Jak tak dziewczyna będzie się o wszystko wkurzać z niczego to nerwicy dostanie.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Ja tak miałem ze swoją, że w poniedziałek była zakochana po same uszy, ale wystarczyło, że pufy nie przesunąłem tak jak trzeba to we wtorek już się chciała rozstawać. Z tym, że była starsza od Twojej. Rozmawiałeś z nią o dzieciństwie ? Jak jej się układa w rodzinie ? "Wywiad" rodzinny w takich przypadkach to podstawa.

santorini1988
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 2

Też sie nad tym zastanawiałem. Miała ciężkie dzieciństwo, ogólnie bieda, ojciec alkoholik, amantury w domu itd.

WiktorMuchoz
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: dworzec centralny warszawa

Dołączył: 2013-02-08
Punkty pomocy: 103

Skoro miała takie dzieciństwo poczytaj sobie na temat DDA.
Jak niżej zauważono ma zaniżone poczucie wartości.
Może mieć zaburzoną osobowość, stąd te skoki nastrojów.
Musisz wejść z jej psychikę poprzez rozmowy.

Aha, nie przesadzaj z chwaleniem jej, bo zacznie to odbierać odwrotnie.
Wiem co piszę Smile

santorini1988
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 2

WiktorMuchoz - dzięki, nawet nie wiedziałem że istnieje coś takiego, postaram sie to jakoś ogarnąc i wcielić w życie.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"W czasie "spokoju" układa nam sie świetnie ale wystarczy tylko chwila aby wszystko sie posypało. Podobna sytuacja tyczy się zwracania uwagi. Powtórze się ze najbardziej boli mnie że na podstawie jednego epizodu przekreśla wszystko co było dotychczas. "

Nie wydaje Ci się czasem, że związek zaczyna przypominać ruch paraboliczny z okresami "jest super" i "jest koszmar" ? Jeżeli tak to ta sytuacja się będzie nasilać, a sinusoida będzie coraz węższa. Ja miałem identyczny model związku, który przebiegał w ten sposób aż w końcu ona nie potrafiła wytrzymać tych emocji i się po prostu złamała. Zawsze wszystko rozbijało się o totalne duperele. Po pewnym czasie zaczniesz obwiniać się o wszystko bo ona będzie od Ciebie tego podświadomie oczekiwać, że Ty te złe emocje przejmiesz na siebie. A gdy już je przejmiesz to ona to doceni, ale nie będzie potrafiła zrozumieć dlaczego non stop popełniasz te same błędy. I koniec końców wyjdzie na to, że to Ty jesteś ten zły.

Na moje oko nie ma sensu ciągnąć związku w którym boisz się przekazać partnerce drobną uwagę bo to się będzie nasilać. A w przyszłości w obliczu poważnych problemów będzie jeszcze gorzej bo ona tego nie udźwignie. Są kobiety na jakiś czas i są kobiety na całe życie. Z tego co czytam to jest raczej ten pierwszy przypadek.

Próbuj jak chcesz dalej spokojem do tego podchodzić, ale wielkich nadziei bym sobie nie robił bo na zdrowy rozum totalny drobiazg nie może być powodem do zwady. Jeżeli ktoś idzie prostą drogą i potyka się o paproszek to nie zajdzie daleko ...

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Ona ma niskie poczucie własnej wartości. Ona Ciebie komplementuje od najlepszych, a nic nie wspominasz czy TY jej dobre słowo powiesz..

Kobiecie trzeba dać emocje nawet poprzez słowa.

santorini1988
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 2

Myśle że dostatecznie dużo daje jej dowodów alby czuła się wartościowa ale pomyśle nad tym czy może za mało ważnych słów pada z mojej strony. Z drugiej strony jednak staram się aby nie przesadzać z wylewnością, wiesz ze bardzo łatwo może sie to się obrócić przeciw mnie..

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Tu nie chodzi aby codziennie mówić kocham Cię itp.

Komplementy nie są złe jak są SZCZERE. Czasami ja swojej kobiecie mówię, że zajebiście gotuje, że jest słodka jak zajmuje się moim chrześniakiem itp itp..

Zawsze powinno mówić się szczerze to co się czuje, tylko należy trafić w odpowiedni moment Smile Tym bardziej jak czujesz, że coś jest nie tak...

poza tym kobieta daje Ci subtelne wskazówki czego oczekuje Smile

Za dużo pua się naczytałeś i być może jestes za twardy w stosunku do niej.

santorini1988
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 2

Dzięki Sneakers przemyśle to:) Jestem typem człowieka który bardziej ceni (również u siebie) czyny niż słowa bo one więcej kosztują wysiłku. Może warto to przemyśleć. Zgadzam sie oczywiście z tobą że słowa są ważne i staram się się mówić miłe słowa. Natomiast abyś lepiej poznał jej charakter przytocze jedną kwestie. Staram się mówić jest kocham cię dość często (raz na pare dni, czasem nawet częściej) natomiast bardzo często słysze od niej że mówie jej zbyt rzadko, że powinienem codziennie. Zdarzają się z tego powodu u niej fochy i chłodnik. Jakoś to odbijam, łagodze sytuacje ale widze że czasem ma z tym problem. Jak byś zrobił na moim miejscu? Mowić jej codziennie skoro tego pragnie, potrzebuje czy jednak trzymać się pewnych zasad aby kiedyś nie stracić kontroli nad związkiem. Chce dodać że staram się czynami pokazywać że ją kocham, natomiast kilka razy dziennie jej tego nie mówie, cóż, nie czuje takie potrzeby i tyle.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

To powiedz jej tak.

"wiesz ja kocham Cie mowie tylko wtedy jak czuję taką potrzebę i wtedy jest to bardzoo szczere z mojej strony. Chciałabyś abym mówił Ci to codziennie, ale to prowadzi, że ten magiczny zwrot powszednieje i traci na wartości".

coś w ten desen trzeba kobiecie powiedzieć. I zawsze mów jej zwroty w ten sposób aby ona sobie wyobraziła CO MOŻE SIĘ stać jak coś będzie nie tak Smile

Elektrikos
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Dobrzyca

Dołączył: 2013-02-04
Punkty pomocy: 12

Niestety przerabiałem podobny temat, 6 lat :-/

Laska z cieżkim dzieciństwem, wychowana bez ojca, potem ojczym alkocholik, matka bezuczuciowa wybitnie nastawiona na "idealny porządek" i inne idealne pierdoły, spóźnienie na kolacje 3 minuty to już powód do wojny, serwetka krzywo itp.

Dziewczyna kochana, starała się jak potrafiła, ale miała jedną wadę, była wybitnie nie dopieszczona, potrzebowała wiele uczucia, potwierdzania ze jest najważniejsza i takie tam, cały czas trzeba było koło niej biegać, jak zajmowałem się swoimi sprawami to ona wytrzymała maks pół godziny, i potem było że się nudzi że nie zapewniam jej rozrywki że jej nie kocham, no i popadała w sutek, z którego przechodziła w gniew, i wytykała ze serwetka że ona się stara i nie szanuje tego, i tak dalej,..
Znerwicowana do tego stopnia że potrafiła wysiąść z auta na środku skrzyżowania jak się zdenerwowała, a o to nie było trudno.

Ja przez 6 lat zrobiłem jej kuracje, i pomogło ale uprzedzam przed takimi zabiegami bo to jest niewdzięczne zajęcie, wymagające poświęcenia, siły spokoju, i kupy nerwów, teraz wiem ze drugi raz nie zabawie się w takie coś, psycholog jest od tego,...
U mnie przebiegało to tak, odizolowałem ja od tego chorego środowiska, zamieszkała u mnie z moją rodziną, i dopiero poznała inny świat, w moim domu nie krzyczy się nie robi awantur i wszystko załatwia się normalnym tonem,
Ja nie wchodziłem w kłótnie z nią, odpowiadałem spokojnie, nie unosiłem głosu, i dbałem o to żeby nie miała powodów do nerwówki, co wymagało idealności, i było trudne.

Po 3 latach uspokoiła się, nie robiła awantur, i prawie była normalna, ale pewne cechy w jej głowie zostały, na chłodniki reagowała panicznie i znów czuła się nie dopieszczana, morał był tego taki że jak były jakieś kłopoty to ona uciekała jak szczur z okrętu,
i pewnie zawsze będzie uciekać,

Cechy, traumy, które wyniosło się z dzieciństwa, zostają w nas do końca życia, da się je wyciszyć ale nie usunąć.
Ja teraz stronie od dziewczyn z trudnych domów bo to są kłopoty....
Masz trzy drogi do wyboru,
1-poświęcić się i spróbować zmienić dziewczynę,
2-zostać w związku i ścierać się o serwetkę, lub nie zajmowanie się i nie zapewnianie atrakcji
3-dać sobie spokój już na początku i poszukać sobie kogoś innego, bo w końcu facet wybiera, i tak jak wybierze taki ma związek.
Ja kiedyś wybrałem 1, a teraz wiem że lepsze byłoby 3

elektrikosss

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Laska z cieżkim dzieciństwem, matka bezuczuciowa wybitnie nastawiona na "idealny porządek" spóźnienie na kolacje 3 minuty to już powód do wojny, serwetka krzywo itp."

Dokładnie. Też to przerabiałem i najgorsze jest to, że wiek nie gra tutaj żadnej roli. Czy Pani ma 20,30 czy 40 lat to tak samo będzie rozchwiana emocjonalnie. Też był motyw bezuczuciowej matki.

"jak były jakieś kłopoty to ona uciekała jak szczur z okrętu i pewnie zawsze będzie uciekać"

Zawsze będzie uciekać przed problemami, które urosną do niewyobrażalnej skali bo taki ma mechanizm działania. Ona potrafi się uspokoić na jakiś czas, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie wokół niej większych emocji. To jest niestety typ kobiety, która się nie nadaje do stałego związku bo choćbyś stanął na głowie to i tak partnerka emocjonalnie popłynie. Ona chce tej bliskości, ale jednocześnie się jej boi bo sobie z nią nie radzi. Wiek nie gra tutaj żadnej roli (no chociaż pewnie w wieku 50 lat przejdzie jej zupełnie bo nikt już w niej kobiety nie obudzi to wtedy może znajdzie sobie partnera). To jest jak chodzenie po skorupkach pękniętych jajek w taki sposób by uważać, aby jeszcze bardziej nie popękały; tak bardzo uważasz na słowa i czyny, że dochodzi do absurdu, że boisz się zwrócić uwagę na cokolwiek by jej nie zranić.

"Ja teraz stronie od dziewczyn z trudnych domów bo to są kłopoty...."

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Miałam pytać się już o wiek, ale dostrzegłam 23 lata. I w sumie data urodzenia nic do tego nie ma, to kwestia PSYCHICZNEJ DOJRZAŁOŚCI I KOBIECOŚCI. Co to mianowicie? Nie wiem czy bede w stanie to wytłumaczyć tym bardziej że często piszę skrótami myślowymi. Ona jest jeszcze na etapie poznawania samej siebie i wewnętrznej walki z emocjami i światem. To nie dotyczy tylko nastolatek ale także kobiet, ktore wkraczają w dorosłe życie, problemy i tak dalej. Ona sama pewnie nie rozumie swoich zachowan, emocji i atakuje świat. Rozumiem jak w cholernej jestes sytuacji, starasz sie, jestes bardziej opanowany i konkretny, masz czasem serdecznie dość jej wymagań i oceny świata. Z czasem, przezytymi sytuacjami a szczegolnie tymi ciezkimi ocena zachowan ludzi sie zmienia- na wiecej sie przymyka oko, rozumie i toleruje. Pomogłoby jej pobycie samej, rozstanie. Ciągle jestes, wysłuchujesz jej wypowiedzi, staraasz sie dawac mimo wszystko max uczuć.. Ona nie wie co ma , bo nie wie jak jest bez, docenia się po stracie. Nie namawiam Cię do rozstania oczywiscie. Po prostu jestes z osobą, ktora jeszcze sama siebie odkrywa.
Wiele pan mowi że po 30, 35 roku czuje sie lepiej niż majac lat 20. Dlaczego? Bo ma sie wew spokoj, dobrze sie kobieta czuje sama z sobą, toleruje własne kompleksy, czuje max kobiecosci i czerpac chce ze swiata pozytywną energię. Wtedy sie wie że awantura o rozlane mleko nie ma sensu i mogło byc gorzej..
Nie daj sie tylko zmanipulować i trwać przy niej bo stracisz swoj własny blask

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Wiele pan mowi że po 30, 35 roku czuje sie lepiej niż majac lat 20. Bo ma sie wew spokoj, dobrze sie kobieta czuje sama z sobą, toleruje własne kompleksy, czuje max kobiecosci i czerpac chce ze swiata pozytywną energię. Wtedy sie wie że awantura o rozlane mleko nie ma sensu i mogło byc gorzej.."

Wychowanie jakie się wynosi z domu tkwi w nas do grobowej deski. Nawet w wieku 40 lat pewien typ kobiety nie potrafi się wyciszyć, a jest jeszcze gorzej. Tzn. ona potrafi się wyciszyć, ale tak długo jak będzie sama. Gdy pojawi się na horyzoncie możliwość związku to znowu się zagubi bowiem wraca cały ten wulkan emocji w jakim się zawsze gubiła. W efekcie ona jednocześnie pragnie bliskości i od niej ucieka bo nie potrafi sobie z nią poradzić. W pewnych przypadkach to nie jest kwestia poznania siebie, a pewnych problemów, których samemu się nie przeskoczy.

Jaskier
Portret użytkownika Jaskier
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Dolina Kwiatów, albo jakiś inny śmietnik

Dołączył: 2011-04-10
Punkty pomocy: 376

"kobiety dojrzewają szybciej"

Elektrikos
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Dobrzyca

Dołączył: 2013-02-04
Punkty pomocy: 12

Ciekawe czo jest większym pierdoleniem??
Podejście do sprawy że baby to baby a chłopy to chłopy i tak już ma być i tak zawsze będzie, ...ogólne i bardzo płytkie stwierdzenie, które można przykleić do każdego zachowania kobiet

Czy porównanie sytuacji na zasadzie własnych przeżyć w podobnej sytuacji, z podobnymi objawami u kobiety,
Jak dla mnie to Twój wpis jest teorią a mój praktyką Tongue

Wiadomo ze nie każda sytuacja jest taka sama, autor tego tematu powinien sam porównać czy to co opisałem zgadza się z zachowaniami jego kobiety,
Fajnie byłoby żeby to było takie proste, i łatwe, ale warto spojrzeć głębiej żeby nie popełniać błędów które już ktoś zrobił.

elektrikosss

santorini1988
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 2

Carlopactwo - bardzo możliwe że jest to normalny efekt ewolucji związku z upływem czasu. Mnie zastanawia tylko kwestia czy dało się temu zapobiec, zrobiłem coś nie tak, czy nie dałem jej jasno do zrozumienia ze jesli bedzie sie tak zachowywala to będziemy musieli sie rozstać. Niestety albo stety ale w jej przypadku takie postawienie sprawy skutkuje histerią i wielkim lamentem który jest naprawde szczery a nie "grany". Znam swoją dziewczyne bardzo dobrze i wiem że bardziej moge uwierzyć w jakieś stany depresyjne niz gierki. Bardzo możliwe że jest znerwicowana a z drugiej strony jeszcze niedojrzala i chimeryczna i należy to (przynajmniej narazie) zaakceptować i zlewać bo tak naprawde nie burzy to zbytnio podstaw związku.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

No jeżeli standardem jest jakaś wojna i kopanie się z koniem to chyba nie na tym polega związek ludzi. Wojnę to ja mogę prowadzić w pracy, a w domu ma być oaza spokoju, a nie kolejne pole bitwy. W pracy walka, w urzędach walka to i jeszcze w domu mamy się napierdalać o damski chuj "bo baby takie są" ??? No chyba nie wszystkie ...

Ja też z początku wmawiałem sobie, że to jakaś walka o pozycję się rozgrywa, ale za późno zrozumiałem, że pewne kobiety do niczego innego jak do ruchania się po prostu nie nadają. I to coraz bardziej wychodzi po czasie. Sztuka uwodzenia i utrzymania związku to jedno. Natomiast sztuka rozpoznania niewłaściwej kobiety dla Ciebie nie jest gorsza od tej pierwszej, a czasem o wiele trudniejsza bo facet jest zdobywcą i często myśli jak zdobywca, a to czasem jest naszym największym błędem. Czasem zwyczajnie potencjalna zdobycz nie jest warta zachodu i należy w odpowiednim momencie odejść nie oglądając się za siebie.

Sam autor napisał, że partnerka ma poważne problemy w domu (ojciec alkoholik), a czegoś takiego nie można i nie powinno się olewać bo kobieca psychika jest jeszcze bardziej delikatna od męskiej.

Elektrikos
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Dobrzyca

Dołączył: 2013-02-04
Punkty pomocy: 12

Więc teorie mamy dwie, ale jedna i druga ma jeden fakt wspólny.
To się samo nie naprawi i nie zmieni w krótkim czasie, nie jest ważne dlaczego ona taka jest, bardziej istotne jest to że nic nie rokuje na to że ona sama z siebie się zmieni i stanie się bezproblemową osobą.

elektrikosss

kapitanzuo
Portret użytkownika kapitanzuo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 190

Ja mialem podobny przypadek. Rodzina niby ok, ale w praktyce wygladalo to tak, ze matka byla typowa diwą, nigdy nie pracowała, mąż miał chodzić jak w zegarku. Moja panna też taka była - kazda próba zwrócenia uwagi była odbierana jako atak, najlepsze było jednak to co zauwazyłem dopiero po skończeniu tego związku: jej wszyscy znajomi zachowywali sie tak by w najmniejszym stopniu nie skrytykować jej - wtedywpadała w szał i terroryzowala ich. Każdy kto mial swoje zdanie z automatu był najgorszy i "wszystko wiedział". 24 letnia kobieta.