A więc jest to mój pierwszy post na forum więc chciałbym się od razu przywitać i przedstawić. Jestem Kamil mam 18 lat, nie jestem wybitnym uwodzicielem, ale radzę sobie na tyle, że nie mam problemu ze znalezieniem dziewczyny.
Niestety mój problem polega na tym, że za bardzo daje się ponieść uczuciom, i tak też się stało w moim aktualnym związku, trwa on 8 miesiąc, ale dziewczyna ostatnio powiedziała mi, że od pewnego czasu zastanawia się czy to ma sens, że już nie wie czy mnie kocha. Ostatnio zgodziła się pójść na połowinki ze swoim byłym zrobiłem jej lekką awanturę ale później jakoś się rozeszło, lecz ona podpięła tą sytuację mówiąc, że to ją utwierdziło, że nasz związek nie ma sensu. Kilka dni temu powiedziała, że możemy jeszcze spróbować, ale ona sobie tego nie wyobraża. I tutaj zwracam się do was o pomoc, chciałbym wiedzieć co mogę zrobić aby rozbudzić w niej uczucia. Wiem, że ostatnimi czasy nasz związek wpadł w rutynę, spotykaliśmy się tylko w domu, oglądaliśmy filmy itd. zdaje sobie sprawę z moich błędów, lecz nie mogę znaleźć dobrego rozwiązania...
Z góry dziękuję za pomoc.
Z Poważaniem, Kamil.
Rzuc to w pizdu, jak juz ci mówi że to nie ma sensu, po co w to brnąć? . Jak ją rzucisz pierwszy to nagle znajdzie sens, ale serio to sie juz wypaliło, skoro z byłym chodzi na połowinki to ja bym ją zostawił. A że nie mas zproblemów z kobietami to znajdziesz nastepną. Wyciągnij wnioski z tego związku i tyle, jesteś jeszcze mlody i nabieraj obycia z kobietami bo jak bedziesz taki werter to cie zjedzą i wysrają, life is brutal....
A jak tak serio chcesz wzbudzic w niej uczucia to niech poczuje zazdrosc i tyle, ale naprawdę no po co sie pierdolić dalej w tym.... trzeba wiedziec kiedy przytomnie spierdolic bo potem bedzie drapanie ścian i zgrzytanie zębów.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Przeczytaj ze zrozumieniem taką zakładkę widoczną u góry ekranu pt "PODSTAWY". Jeśli ją przeczytałeś to przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem i świadomie odnosząc do swojego zachowania. O jakich ty uczuciach chcesz rozmawiać w wieku 18 lat? Ja na razie znam tylko rozpacz, radość i wkurwienie... Więc opanuj emocje, nabierz dystansu i jak dziewczyny ci mówi ze to nie ma sensu to powiedź "Ok nic na siłę. PA". Zresztą co ja ci będę tłumaczyć sam musisz to poczuć i zrozumieć.
<----- CZYTAJ (Ahh dawno już tego nie robiłem!)
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Za mało uczuć za mało emocji...wymyśl i zrób coś spontanicznego coś co ja zaskoczy...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
W ciul Ci na niej zależy?
Powiem Ci tak, hmm..
"jesteś jeszcze młody, powinieneś zaliczyć jak najwięcej dziewczyn żeby mieć kiedyś rozeznanie która była najlepsza" -słowa mojego chrzestnego które przypominam sobie zawsze jak nie chce się w nic zaangażować.
Jeżeli panna Ci wyjeżdża z tekstami że nie wie czy to ma sens to powiedz jej że Ty też o tym myślałeś i jesteś tego samego zdania. Trochę się zdziwi a Ty dzięki temu zyskasz. Bo nawet jeżeli od siebie odejdziecie to na 90% ona będzie miała metlik w głowie i zachwiejesz jej emocjami. Przez co zapewne wróci.
Osobiście zlałbym dziewczyne bo na tą chwilę w swoim życiu wolę otwarte znajomości, a jak już coś na poważnie to traktujmy się na poważnie i nie latajmy po imprezach ze swoimi byłymi.
I to co mi się przypomniało to to że ona mogła chcieć zmanipulować Cię tą zagrywką z tekstem ze nie wie czy chce z Tobą być itd. Zapewne chciała tym uzyskać z Twojej strony latanie za nią, a najlepiej byś zrobił jakbyś powiedział "jeżeli tego chcesz to dobrze, mam nadzieję że podejmiesz decyzję po której będziesz szczęśliwa" i odwrót na pięcie i na piwo i bilard z kolegami.
Wszystko co opisałem w komentarzu jest moim zdaniem i moimi poglądami na Twoją sytuację. W zależności od interpretowania Twojego tekstu poglądy mogą być różne, a zdania podzielone.
Nie narzucam przekazanej przezemnie treści.
Jeżeli czyjeś poglądy będą inne chętnie wysłucham i przeanalizuję.
Pozdrawiam!
No, niestety, jak każdy z Kolegów wyżej napisał - to się pierdolnie wcześniej czy później. Możesz się gimnastykować i stawać na czole, ale skoro ona już "nie wie czy Cie kocha", to już po zawodach. Bo "nie wiem" w takich przypadkach, to zwykle znaczy "NIE"...
Mi chyba tylko jedna kobieta powiedziała wprost, że to nie to. Było mi przykro w chuj, ale uszanowałem jej decyzję i zawsze życzyłem jej jak najlepiej. I byłem jej wdzięczny, że tak załatwiła sprawę - wprost. Równie dobrze mogłaby walić mnie po rogach, robić chore jazdy i ryć mi banię...
Także Autorze - uszanuj jej decyzję i idź w swoją stronę.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Właśnie ja tak powiedziałem, że skoro chce się rozstać to ok. nie ma problemu, ale ona powiedziała, że nie wie czy chce się rozstawać wtedy ja powiedziałem, że musi się zdecydować to powiedziała, żebyśmy jeszcze ''spróbowali'' Ale wezmę sobie pod uwagę wasze posty, przemyślę to wszystko na spokojnie i podejmę decyzję. Dziękuję wszystkim za dotychczasowe odpowiedzi.
Zacznę od tego, że nie rozumiem w ogóle czemu zgodziłeś się, aby poszła ze swoim byłym na imprezę?! Pomyśl sobie, ona za taką akcję w najlepszym wypadku strzeliłaby mega focha, w nieco gorszym zrobiła awanturę a w najgorszym po prostu z Tobą zerwała.
Tym wyjściem z ex pokazała, że ma Cię w dupie. Może chciała wzbudzić w Tobie zazdrość, ale to tylko świadczy o tym, że nie dojrzała do poważnego związku i po prostu obecny związek najzwyczajniej w świecie ją znudził. Przykre, ale prawdziwe.
W tym wieku nie ma co myśleć o ustatkowaniu się. Korzystaj z uroków życia, ciesz się nim i poznawaj coraz to nowe dziewczyny.
Na starość będziesz miał co wspominać i będziesz wiedział, że nie straciłeś swojego życia
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
Z tymi połowinkami sprawa wygląda tak że ona powiedziała mi, że kolega ją zaprosił na połowinki bo nie ma z kim iść, i czy może iść bo jeśli nie to nie pójdzie bo jej to obojętne, ja powiedziałem, że może zrobić co chce, to ona się zgodziła, ale później powiedziała mi, że chodzi o jej byłego i zgodziła się pójść tylko dlatego, że byłem w jej stosunku olewający i żeby dać mi nauczkę, że mam mówić szczerze.
Autorze tego tematu, zrób jedną rzecz dla mnie, oks?
"Właśnie ja tak powiedziałem, że skoro chce
się rozstać to ok. nie ma problemu, ale ona
powiedziała, że nie wie czy chce się
rozstawać wtedy ja powiedziałem, że musi
się zdecydować to powiedziała, żebyśmy
jeszcze ''spróbowali'' "
To jest Twój komentarz i wyciągnie z niego jeden wniosek, a później porównaj z tym co napisze niżej, TYLKO BEZ ZAGLĄDANIA PIERW DO MOJEGO WNIOSKU ! no
Jeżeli byłeś stanowczy, to ją to przeraziło, wiesz dlaczego? Bo chciała żebyś się starał, wykazywał inicjatywę cały czas, nadrabiał za nią inaczej-pieskował.
Może istnieć inny powód, a mianowicie, że nie chce już z Tobą być, ale Cię nie chce zostawić bo nie ma jeszcze kogoś innego, a kobieta żaaaadko kiedy zostawia nie mając innego, BA! nawet nie zawsze zostawi mając innego, lepszego, inteligentniejszego, bla bla , na boku. Jest to spowodowane tym że one nie lubią być samotne.
Założe się że jeżeli moje 1 założenie się nie sprawdza to już teraz siedzi i kmini o wersji zastępczej dla Ciebie.
Mam nadzieję że nie skusiłeś się żeby odczytać przed zastanowieniem się
- ja bym nie wytrzymał 
Autorze, wiem, że masz jeszcze nadzieję, że może się Wam uda, że on się tam "zastanawia" czy macie być razem, ale po pierwsze: jeśli takie zastanawianie występuje to nie jest najlepiej, a po drugie, jeśli już idzie z byłym na połowinki to już jest po "ptokach" - zaczęła się nim interesować.
Moja była też zaczęła się zastanawiać i stwierdziłem, że prędzej czy później to pierdolnie, więc, gdy to powiedziała, to ja wstałem, powiedziałem, że w takim razie najwidoczniej to nie ma sensu i wyszedłem. No i co się potem stało? Beksa, smsy, że ją zraniłem, a na drugi dzień już przybiegła i chciała znowu ze mną być.
Podsumowując, jedyne co możesz teraz zrobić, to powiedzieć jej, że z nią zrywasz. Wówczas masz szansę, że jej uczucie się obudzi, ale nie licz na to, bo się zajedziesz wyczekując na to. Po drugie, obojętnie co się potem stanie, takim zachowaniem pokażesz, że masz jaja i to do Ciebie należy decyzja, a nie czekasz aż panna się zdecyduje. Wiem, że to trudne, bo przerabiałem to samo, ale to jedyne właściwe wyjście z tej sytuacji.
Powodzenia!
Zrobiłem tak jak mówiliście, skończyłem ten związek. No nie powiem jest mi strasznie przykro, i wiem ze jeszcze trochę pocierpię, ale co tam. W końcu mi to przejdzie. Dzięki wszystkim za pomoc.