Witam,
Moja sytuacja jest dość skomplikowana i pewnie popełniłem wiele błędów po drodze, dlatego myślę, że trzeba tęgiej głowy teraz 
Pół roku temu na wyjeździe ze znajomymi poznałem fajną dziewczynę, która sama się do mnie garnęła, ja wtedy całkiem o tym nie myślałem, byłem niedostępny. Jednak podziałała na mnie i po powrocie ona kontynuowała kontakt i tak się stało, że umówiliśmy się na mieście. Choć po jej zapale wydawało się wszystko proste i logiczne, okazało się, że ona wynajmuje mieszkanie i mieszka z "kolegą", z którym mówiła, że nic ją nie łączy tylko umowa wynajmu przez kilka miesięcy, ale póki tak jest nie chce się angażować w nic więcej bo było by to nie fair. Ja znając taką sytuacje utrzymywałem z nią kontakt, co jakiś czas spędzaliśmy miło razem czas na mieście.
Całowaliśmy się, były romantyczne chwile, KINO itp. Ale bardzo mi to nie pasowało, że po wszystkim wracała do "kolegi". Niedawno zadzwoniła do mnie z płaczem, że musi się wyprowadzić od niego bo się pokłócili. Mogłem pomóc bo mam mieszkanie do wynajęcia i po korzystnej stawce zgodziłem się, żeby tam zamieszkała. Wydawało się, że nareszcie będzie normalna sytuacja.
Jednak po kilku dniach okazało się, że on do niej przyjeżdża i nocuje!
Wiem, że sytuacja jest chora i nie powinna zaistnieć, ale teraz już naprawdę nie wiem co mam zrobić, muszę przyznać, że psychicznie mnie rozwaliła... W głowie mam różne pomysły, wypieprzyć ją, olać nie wiem... pomóżcie
Złóż jej wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym...
Podnieś cenę, też musisz mieć coś z tego a pieniądze nie śmierdzą .
oj stary, patrz jak placzem laska Tobą zmanipulowała. Powiedz, ze w sumie stała Ci się pilna sytuacja w rodzinie i musisz podniesc cene mieszkania, zeby jakas kase ogarnać bo to pilne i bardzo osobiste. Zapytaj czy się godzi na te warunki, jezeli nie to OUT..
Dyma ją facet pod Twoim dachem, a Ty na to pozwalasz
?
hehehehe
Jeżeli masz pytania - pisz PW
W ogóle z tym robieniem z siebie Hirołsa to chyba tylko można chujowo wyjść.
Człeczunio w ten sposób podymać chce, a koniec końców i tak wychodzi na to, że dymany to jest on.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Przyjaźń damsko- męska nie istnieje. Jak coś jest, to jest to coś więcej.
Laska z tym chłoptasiem pewnie są razem. A że hajsu mieli mało na czynsz to Cię wykorzystali, i mieszkają prawie za darmo.
Tak jak koledzy wyżej, podnieś czynsz.
^^
Ogólnie podział ról między Tobą a tym gościem jest taki: on ją rucha i doprowadza do płaczu, Ty odwrotnie: nie ruchasz i pewnie ona oczekuje że będziesz ją pocieszał.
Wyłożyłeś się na tym że sam nie wiedziałeś kim dla niej chcesz być: jeśli chciałeś ją ruchać (mówiłeś że coś było między wami - kino itd.) to pod żadnym pozorem nie powinieneś z nią zamieszkiwać i wchodzić w szufladkę "przyjaciela". Jeśli chciałeś się z nią przyjaźnić to nie powinno ci przeszkadzać że inny ją posuwa.
Wypierdol ją jak najszybciej bo każdego dnia jak będziesz patrzył jak inny facet posuwa laskę na którą sam wcześniej naostrzyłeś szpadę samoocena będzie Ci spadała do poziomu poniżej zera. Ten trójkąt Cię wykastruje.
I nie zdziwię się jak któregoś razu dostaniesz w ryj od tamtego faceta bo ona powie mu że całowała się z Tobą albo zrobi się bardziej zazdrosny hehe.
Podniesie czyn i co??
Ona będzie mieszkać tam, kolega będzie przyjeżdżał ją posuwać, a autor będzie wszystko to przeżywał??
Będą Cie nadal ruchać po całości.
Zmień najemce, najlepiej na 3 fajne studentki i wpisz im klauzule, że mają zakaz przyprowadzania facetów za wyjątkiem brata lub ojca;)
Wiem sytuacja jest "świetna" z mojej perspektywy, dyma się z jakimś fagasem pod moim dachem... brrr...
Ale jakbyście to radzili zrobić... po chamsku ją wywalić, czy dyplomatycznie hehe
"Zbieraj swoje parafernalia i wypierdalaj". Albo:
"Czynsz idzie w górę o 1000%, godzisz się czy mam szukać kogoś innego?" Zrobisz jak chcesz. Ale za taki podjazd to opcja 1 jak dla mnie.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.