Witam, poznałem pewną dziewczynę spotykaliśmy się 2 tyg później zerwała z chłopakiem bo chciała ze mną pójść na wesele. Mówiła że nie śpią razem, nie całują itp. ale jak sie później okazało z tego co się dowiedzialem to spali w jednym lozku niby oddzielnie. Zerwalem kontakt, odezwała się pierwsza. Na spotkaniu powiedziałem jej żeby powiedziała mi prawdę i czemu mnie kłamała to zaczęła płakać że nie chciała z nim spać i spała sama ale on przychodził i mimo jej sprzeciwu pakowal się jej do łóżka. Zaproponowałem że może spać u mnie. Spała u mnie 2 dni a 3 dnia napisała że po pracy musi o 22 wracać do siebie bo rodzice przyjezdzaja i musi posprzątać i zrobić obiad a rano ma na 6 i po pracy nie zdąży. Napisałem jej że ok rozumiem i przyszedłem po nią po pracy i odprowadzilem, na koniec pocalowalem bo na tydzień pojechała do domu. Okazało się ze rodzice przyjechali dzień później także spała u siebie 2 noce, pisała że były się do niej nie odzywał i nie spali razem. Przez ten tydzień pisaliśmy co 2 dzień. Zawsze pierwszy kończyła rozmowę. Pisała że tęskni i chce się ze mną spotkac. Wczoraj zapytałem jak wraca do domu to napisała że z byłym bo on też przyjechał do siebie na weekend i wyjdzie jej szybciej i nie będzie musiała wydawać kasy a z tym u niej jest krucho. Wkurza mnie to bo ona z jednej strony pokazuje że jak zależy i chciałaby czegoś więcej a tu dalej z nim mieszka bo też nie ma kasy na mieszkanie A tam dokłada się 200zl i on ja utrzymuje. Teraz szuka pracy to ma być lepiej, zasugerowalem jej żeby pożyczył od rodziców ale ona nie chce bo wie że będzie to kłótnia. Napisała mi wczoraj czy znajdę dla niej czas dzisiaj żeby się spotkać to umówiliśmy się na 19. I pytanie teraz bo myślę żeby jej powiedzieć że to bez sensu spotykać się dopóki będzie mieszkała z byłym bo już raz mnie okłamała a nie pozwole żeby psulo mi to samopoczucie. Z drugiej strony nie chce wyjść na zazdrosnego i ze mi bardziej zależy.
Co mi sądzicie zrobić, co byście zrobili na moim miejscu dzisiaj jak się spotkamy?
Słuchaj, jeżeli spotykaliście się 2 tygodnie, to na ilu spotkaniach byliście? 2-3?
Nie piszę tu po to, żeby Cię zgnoić, ale żeby Tobą wstrząsnąć.
Więc co ty pierdzielisz, że. "spotykaliście się"
Dziewczynie wygodnie jest, swojemu mówi, że śpi u koleżanki, jak śpi u Ciebie.
Nie jesteś gotowy aby zdobyć taką dziewczynę
Gdybyś w tym samym czasie podrywał inne, a nie idealizował tą dziewczynę, co w dłuższym czasie będzie toksyczne, tzn wejdzie CI do głowy i łatwo nie wyjdzie, jeśli się spotykasz z jedną tylko, szczególnie, że ma chłopaka.
Na twoim miejscu bym ruchał ile wlezie bez żadnego myślenia w 1 osobie liczby mnogiej
Daje dwóm osobom dupki, że masz miło, czy może powiesz mi jeszcze, że nie sypialiście ze sobą jeszcze
Patrzę na rubrykę z wiekiem w Twoim profilu i tak się zastanawiam....
Czy ty wiesz w co się pakujesz?
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Ubijasz pianę po jej byłym, a były ubija po Tobie. Jej to pasuje, bo cały czas laska ma wirnik w cipce. Fajny układ.
wirnik w cipce, haha dobre
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva
Dziewczyna nie jest w stanie stwierdzić, który z was ma mniej w majtach. Wydaje się, że trafiła na kastratów, więc ona przyodziała spodnie i prowadzi wasze miłosne trio.
Łykaj dalej wkręty typu wygodniej mi, on spał tylko obok ale nic nie było i miej nadzieję, że jej chłopak nie ma żadnego syfa, albo chwyć się za jajca i zrób z tym porządek.
Dziewczyna, która nie zerwała z przeszłością nie jest dla takich chłopaków jak ty, tutaj trzeba mocnego gracza który jej pokaże miejsce w szeregu, aż sama się będzie prosiła o chłostę. Mówię tylko o przelotnej relacji, bo w innej kategorii bym jej nie rozpatrywał.
Potwierdzam to co kolega wyzej napisal. To zwykly szon to raz, zwiazkow mocnych z tego nie bedzie. Podoba sie jej ta sytuacja. Sam mialem kiedys identyczna. Jedyne co to mozesz odcieciac sie, nie ruchac jej i widywac ja raz na 2 tygodnie. Daj jej czynami do zrozumienia ze cie traci i to mocno, jak nic sie nie zmieni, ona tez nic nie zrobi z tym bylym to odpusc.
Jest jeszcze 1 opcja. Szony traktuj należycie i po prostu ja ruchaj ale NIE LICZ NA ZWIAZEK
Osobiście kobiety, które nie umieją się zdecydować i chwytają dwie gałęzie naraz uważam za słabe, nie nadające się do związków, egoistyczne postacie.
Mi by godność nie pozwalała być w takim związku, jest tyle wolnych lasek do wyrwania. Takie tylko przerżnąć i pokazać drzwi.
a co ona Ci daje od siebie procz tego spania calego
? wez i to pod uwagę.
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva
Spać obok kogoś bez seksu to jak pójść do burdelu i nie bzykać - proszę Cię. Ona regularnie skacze po swoim chłopaku a potem przychodzi do ciebie, on daje jej mieszkanie i seks, ty dajesz (nie wiem co) - ale w każdym razie - czerpie korzyści z was obu, a wy obaj nie macie z tej relacji nic konkretnego.
Na twoim miejscu bez żadnych tłumaczeń powiedział bym spokojnie i stanowczo - dopóki nie zrywasz znajomości z byłem - nie mamy o czym rozmawiać. A potem siedział cicho, gdyby się odezwała to ruchał ile wlezie jak koledzy wyżej napisali.
Z tym że prawdopodobnie wcale by nie zerwała, tylko bardziej się ukrywała - to taki typ dziewczyny.
Trudno mi uwierzyć, że ludzie są aż tak naiwni. Dwaj goście jej facet i Ty łykacie jak Pelikany. Bez refleksji. Dla mnie tego typu zawiłości już same w sobie są na tyle toksyczne, że to tak jakbyś wiedział że włożenie łap do rozgrzanego piekarnika Cię kurewsko sparzy a jednak wkładasz te łapy mając nadzieję, że Twój przypadek jest jednak inny.
Wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że jej chłopak nic nie wiedział o ich domniemanych problemach związkowych
Just sayn'. Jak dla mnie wygląda to na niezły teatr.