Siema
Ostatnio na urodzinach kumpla poznałem dziewczynę. W zasadzie to sama się odezwała. Kojarzyła mnie z dwóch wcześniejszych imprez, które były wiele miesięcy temu, nie rozmawialiśmy na nich ani nic a mimo to pamiętała moje imię, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Było lekkie IOI z jej strony, lekkie kino, na pozegnanie dała mi buziaka w policzek i się przytuliliśmy. Ogólnie swoją drogą zajebiście się bawiłem na tych urodzinach.
Następnego dnia trochę popisaliśmy na fejsie, bardzo pozytywnie wszystko. Jest dość inteligentna a mimo to skromna, piszę to bez żadnego koloryzowania.
Po 3 dniach zadzwoniłem, miała głos znudzony/zasmucony wymieniśmy 2 zdania i mówiła, że musi kończyć. Po kolejnych kilku dniach podobny ton głosu (chyba, że zawsze tak brzmi jej głos przez fona) i mówiła, że idzie psa odprowadzić, powiedziala że może odzwoni jak wróci, oczywiście tego nie zrobiła. Fakt że w obydwóch przypadkach dzwoniłem późno.
Co robić? Próbować umówić się przez FB? Wiem, że nie powinno się tak, ale mam wrażenie, że gadanie przez tel ją stresuje a jest młoda (niecałe 18 l.) Bo sczerze mówiąc te próby umówienia się mnie zniechęciły, ale wcześniej wszystko przebiegało bardzo pozytywnie.
Wydaję mi się,że tłumaczenie tego jako stresu podczas rozmowy przez fona jest trochę naiwne. Ja bym odczekał kilka dni, możesz faktycznie spróbować napisać na fb z tymże musisz to zrobić w taki sposób aby nie wyglądało to tak, że jeśli się zgodzi umówić to będzie najpiękniejsza chwila Twojego życia, rozumiesz?
Chodzi mi o coś w stylu:
"[...]skoro siedzisz na fejsie to pewnie nudzisz się tak jak ja, co Ty na to aby gdzieś wyskoczyć?"
NIE PRÓBOWAĆ UMÓWIĆ SIĘ PRZEZ SHITLOOKA, NAJLEPIEJ USUNĄĆ AS SOON AS POSSIBLE!!!!!
Ja jak byłem w liceum to umawiałem się przez telefon i jakoś dawałem rade, wystarczy, że zaproponujesz spotkanie bo jak na razie to widzę, że słabo z tym.
Zaproponuj coś w stylu że ją gdzieś porywasz i nie powiesz gdzie itp. zaciekaw ją!!! Nie bądź kolejnym nudnym facetem.
Jest to mloda dziewczyna wiec może masz racje ze rozmowa przez telefon ja stresuje. Napisz do niej smsa w stylu, Czesc, dawno Cię nie widziałem, mam troszkę wolnego czasu w xxx, wiec zabieram Cię na spacer.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Brakuje Ci cierpliwości. Z tego co przeczytałem to Ty się ciągle do niej odzywasz. A że ona może mieć obecnie słaby okres, nie wiem miesiączka, słabe oceny, czy coś innego. A ty już histeryzujesz co zrobić, co zrobić.
To złe myślenie. Bądź cierpliwy. Miała oddzwonić? To niech oddzwoni. Pozwól jej, żeby za Tobą zatęskniła. Przeczekaj ten okres kiedy nie potrzebuje kontaktu z Tobą. Odezwij się za tydzień nawet dwa.
Przykład: Umówiłem się z panną w niedzielę, na środę z mojej inicjatywy. I nie przeżywałem, że nie pisaliśmy ze sobą do środy. Że ona się nie odzywała. Nie miałem takiej potrzeby. I to ona pierwsza napisała w środę czy spotkanie aktualne. Taki prosty przykład.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Odczekaj trochę zadzwoń i się umów,dopiero spotkanie z nią pokaże czy jest znudzona i niezainteresowana czy nie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
W sumie macie rację. Przez sms nie będę proponował, bo większe prawdopodobieństwo że wpadnę w jakieś gierki. Pewnie zadzwonię pogadam jakieś 2-3 min żeby ją zainteresować a potem się umówię. Jakbym zaproponował od razu mógłbym ją speszyć.
ZeusS nie jest do końca tak jak myślisz, często zwlekam w takich sytuacjach aż za długo. W sumie do niej też ostatnio dzwoniłem ok. 2 tyg temu (brak czasu, przeziębienie i to że trochę mnie wkurwiła tym wszystkim) spowodowało taką długą przerwę. Z drugiej strony emocje po imprezie zdążyły opaść, ale skoro nawet po 9 miesiącach mnie pamiętała to myślę że nie będzie problemu. A takie "nie dobijanie" się do niej wyjdzie mi na dobre.
Bardzo prawdopodobne że ma/miała oststnio ciężki okres w życiu.
A więc jakieś ok. 10 dni temu zadzwoniłem-nie odebrała. Byłem na 95% pewny, że już po wszystkim, ale wolałem rozwiać wszelkie wątpliwości i napisałem do niej na FB, a tu miłe zaskoczenie. Rozmowa się kleiła, przeprosiła mnie za to że nie odebrałą, ale kończy się jej umowa z operatorem, zmienia na innego i nie ma kasy na koncie, w dodatku przez to często nie ma tel. pod ręką. Zaproponowałem spotkanie, ale pisała, że jedzie tego dnia do rodziny a potem musi się uczyć, wątpie żeby ściemniała bo sama twierdziła, że ostatnio ma tyle nauki, że nie ma życia towarzyskiego. Ostatnio w dodatku byłem z jej wspólnymi znajomymi na koncercie i ona nie mogła iść z w.w. powodów.
Pozostaje mi tylko dorwanie jej na FB i znowu spróbować się umówić.
nic z tego nie będzie, po prostu nie chciała wyjść na niemiłą. Ogarnęła by ten telefon szybciej, kupiła starter z innej sieci czy coś i wymyśliła inny termin jak by naprawdę chciała się spotkać. Moim zdaniem pozamiatane
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki