Witam! Przez długi czas obserwowałem te forum lecz dopiero teraz postanowiłem napisać, gdyż kompletnie nie wiem co robić. W sobotę na 18 urodzinach u kolegi poznałem SHB. Co chwilę podrywaliśmy się wzrokiem i gdy poszliśmy na górę w grupie oglądać mecz ona usiadła koło mnie. Dokuczaliśmy długo sobie i praktycznie przez całe widowisko byliśmy zajęci sobą. Potem zeszliśmy na dół, tańczyliśmy, zbliżyliśmy się do siebie, aż w końcu wziąłem ją w kąt i się pocałowaliśmy. Potem tańczyliśmy, całowaliśmy, dobrze się bawiliśmy i rozmawialiśmy przez 2h, aż stwierdziła, że ma ostatni autobus i musi iśc, wiec poszedłem z nią po rzeczy na górę, wziąłem nr telefonu i tam gdy zacząłem ją rozbierać wbił mój kolega idiota i zaczął się wydzierać "Ruchają się, ruchają...". Ona zbiegła, i potem nie chciała mnie widzieć, a reszta towarzystwa zaczeła mi gratulować i klaskać... O jakieś 4 po powrocie znalazłem ją na fejsie i zaczeliśmy gadać o imprezie itp. Potem się okazało, że kolega idiota zaczął każdemu spamić, że "prawie zaruchałem" i ona zaczeła pisać, że myślą, że ona jest "dziwką" itp. Mimo, że dzień wcześniej (a była trzeźwa) twierdziła, że się nie przejmuje plotkami. Próbowałem ją przekonać, że nikt tak nie sądzi itp. i się z tym zgodziła. Potem gadaliśmy, że warto by było kiedyś powtórzyć i spotkać się gdzie indziej. Jednak gdy kilka godzin później chciałem się z nią umówić na następny dzień stwierdziła , że ani w tym ani w następnym tygodniu nie ma czasu. Da się to jeszcze naprawić? Czy po prostu chciała się jednorazowo zabawić i dać sobie spokój? Pozdrawiam.
To kolegom podziękuj gdybym takich miał wyjebałbym na zbity łeb , zazdrość i tyle. Szkoda dziewczyny trochę bo pewnie ja nieźle nawyzywali. Wiesz co ? Zdobądź ją bo ona czeka aż przejmiesz inicjatywę i zrobisz coś z tym. Zbuduj zaufanie proponuje spróbować NLS w tym celu
No akurat ta dziewczyna to koleżanka z klasy tego debila. Hmm w sumie też głupio mi się narzucać jak odrzuciła moje zaproszenie na spotkanie i nawet nie wiem teraz od czego zacząć rozmowę.
Jej strata daj sobie spokój z takim związkiem znajdziesz lepszą tylko się nie zakochuj !
No, po tym jak odrzuciła nie błagałem, prosiłem tylko zwyczajnie odpowiedziałem "ok". Od tego czasu jeszcze nie napisałem/ zadzwoniłem.
co za pierdolony kretyn z tego kolesia, az brak mi słow..
Zmien przekonania powiedz jej, ze zalezy Ci, zeby ona nie wyszła na łatwa. Ale tez pamietaj w rozmowach z nia, ze to co zrobił Twoj "kolega" to nie jest Twoja wina ! Wiesz gdzie ona pracuje/studiuje? Mozesz nawet tam pojsc, odprowadzic ja do domu .. Ale to w ostatecznosci jak nie uda sie z nia normalnie umowic
Powiedz zyciu TAK !!!
Hmm, mówiłem to jej o tym, że żalezy mi by nie wyszła na łatwą i ona stwierdziła, że dobrze, że tak myślę. Myślę, że domyśla się, że to jego wina, bo to jego nie pierwszy wybryk.
koles dostal by liscia a z nia bym porozmawial o plotkach opinia jest jak dupa kazdy ja ma i niektore smierdza a wiec jesli ktos jest wartosciowy to wali go to co mowi ktos inny tym bardziej ze interesowania sie tym co ktos mowi jeszcze bardziej napedza bledne kolo
Fajny kolega...dać takiemu w pysk to mało, (i g... mnie obchodzi pokazanie mniejszej wartości czy jeszcze jakaś inna bzdura)
"Da się to jeszcze naprawić?"
słuchaj Ty nic nie spierdoliłeś, jedynie temu koledze możesz dać po ryju, albo jeśli ktoś preferuje bardziej humanitarne środki to po prostu z nim porozmawiać, że zachował się jak...
co do koleżanki...daj jej czas, bez naciskania, spróbuj się umówić po tym tygodniu tyle...
Jeden prosty komentarz z mojej strony - kolega do wymiany !
Jakby mój kumpel odjebał takie coś to albo bym go nie chciał znać albo bym mu dął po ryju i nawet krata Johny Walkerów by nie pomogła....
Zachował się jak zwykły gówniarz !
Skoro takie teksty ruchają się ruchają....ehh szkoda gadać....w swoim życiu pewnie tylko przelizał łyżkę po budyniu.
To , że kolega do wymiany to już jasne. Zostaje tylko kwestia tego czy się narzucać i próbować startować raz po razie do niej? Zagadywać do niej, jeśli tak to jak? Czy sobie zwyczajnie dać spokój.
Nie potrzebnie tak szybko wspominales o spotakniu,mogles odczekac kilka dni,ale mysle ze da sie to naprawic tym bardziej ze bylo KC i dobrze zbudowany raport,ona po prostu potrzebuje troche ochłonąć po tym co sie wydarzyło a moze po prostu było jej wstyd.Zaprosiles ją na spotkanie,ona odmowiła,piłeczka jest po jej stronie,mysle ze powinienes poczekac do czasu az ona sie sama odezwie,po czym mozesz zaproponowac kolejne spotaknie
No i się wyjaśniło. Ta dziewczyna na obronę przed głupimi docinkami tego gościa ( chodzą ze sobą do klasy) zaczeła się tłumaczyć, że była pijana, nie wiedziała co robi itp. Ten kretyn zaś na wszelkie pretensje do niego z mojej strony odpowiadał, że to tylko glupi żart itp. Myślę, że chyba nie ma co tego ciągnąć dalej.
zapytaj ją, czy z powodu jakiegoś idioty ma zamiar zerwać znajomość z Tobą. Niech dobrze się zastanowi, bo Ty nie będziesz się więcej narzucał. A do kolegi - niech ją osobiście przeprosi i całą sprawe wyjaśni. Potem pozostaje Ci czekać.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"