Witam, Mam taki problem iz poznałem dziewczyne 22lata, ja mam 20 spotkalem sie z nia juz z 8 raz bylismy razem na imprezie, jest naprawde super , tylko ze wszystkie spotkania to spacery czy jakies piwo. Zaprosilem na film odmówiła , powiedziala ze woli spacer ... Nie wiem jak jej powiedziec, ze wolałbym u niej spedzic wolny czas.
z góry dzieki.
Może zaproś ją TY do domu. Dziewczyna może ma Ojca alkoholika, może jej Mama pije, może brat robi rozpierdol w domu.. Może być wiele powodów, zapytaj jej czy zaprosiła kiedyś swojego chłopaka do domu, odpowie NIE to zapytaj dlaczego?
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Całowałeś się z nią w ogóle? Osiem spotkań to dużo.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Całowałem, naturalnie
, ojciec dobrze zarabia jeździ na tirach mama dobra prace ma, akurat brat, racja mlodszy mial rózne problemy prawne. Zapraszała swojego byłego chlopaka do domu, byla z nim 5 lat . Chodzi mi jak ja podgadac zasugerowac jej, nie mam zamiaru do wakacji sie z nia spotykać na dworze 
jak teraz spotykasz sie na dworze, to w wakacje, jak bedzie cieplej, tym bardziej;) Sprawę rozwiąże bardzo mroźna zima. A i tego nie bylbym pewien.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja np nie zapraszam do siebie pierwszych / lepszych dziewczyn z racji nie dosc ze poznaje bardzo duzo kobiet i gdybym chciał na 3,4,5 a nawet 11 spotkaniu ja zaprosić ( a nie wiązać z nią nic powazengo ) chcialbym uniknać pozniej pytan ze strony chociazby mamy:
- a kto to?
- a co u niego?
- kiedy sie widzicie/jak sie poznaliscie?
etc...
może ona poki co chce uniknać tych zbednbych pytań, a Ciebie jeszcze bardziej poznać?
nie pytaj się jej nigdy w stylu '' czemu mnie nie zapraszasz do domu '' bo to nie dosc ze pogorszy sytuacje, po drugie postawi ją w niekomofortowej sytuacji, a po trzecie jak Cie zaprosi to bedziesz mogl czuć jej tylko i wylącznie ' łaskę '
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Czyli waszym zdaniem lepiej jest umawiać sie dalej na spacery niz cos zadziałać spróbowac, i liczyc ze moze jednak "kiedys" nastąpi ten szczesliwy dzien dla mnie ;>??
nikt Ci nie kaze zawsze tylko i wylącznie z nią spacerować, nie narzucaj tempa na siłe skoro ona jak widać nie chce...
ja bym zrobił podpuche ewentalnie:
'' moze teraz jakis film albo piwko u Ciebie albo u mnie? tylko ze ja mam chwilowy remont mieszkania... fuck
''
to co Ci odpisze / odpowie daj mi na prv a potoczymy dalej rozmowe.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ktoś tam radził, żeby ją pierwszą do domu zaprosić, ale moim zdaniem to chłopaka dziewczyna powinna pierwsza zaprosić. Doskonale Cię rozumiem bo ile można spotykać się na dworze, w domu jest o tyle dobrze, że możesz złapać ją tu i tam
Hm, jeśli wiesz gdzie mieszka to może zrób jej niespodziankę, przyjdź do niej bez zapowiedzi :> Powinna Cię wpuścić.
Nie naciskaj żeby zabrała Cie do siebie. Będzie chciała to zaprosi o co się boisz?
Skoro chcesz to zaproś ją do siebie. A może poprostu wolałą pospacerowac. Powodów może być milion.
"Zapraszała swojego byłego chlopaka do domu, byla z nim 5 lat"
tu jest clou problemu - zwyczajnie panienka jeszcze nie jest pewna, to i woli spacery... byle z dala od starych... Pamiętam jak moja córa swojego pierwszego i długoletniego w kiblu spuściła, i nie poznaliśmy żadnych innych (a nie ukrywała że jacyś byli), aż do tego następnego który zięciem został... tak już bywa kiedy jesteś kolejnym po "poważnym poprzedniku", niby szlak przetarty, ale w chuj pod górkę... bo panienka wie, że starsi do byłego będą porównywać - to i woli mieć pewność... i sąsiedzi/znajomi pozostają - tak to idzie mniej więcej...
ale po co ma sie pchac na sile? Jezu będzie chciała go zaprosić to go zaprosi i tyle, a nie jakies podchody.
Może ona czuje strach przed przyjściem do ciebie? ja to zrobiłem tak, zaprosiłem dziewczynę do domu, powiedziałem że zrobię coś do jedzenia a ona w zamian zrobi mi masaż, zaczęła wypytywać kto będzie w domu kiedy wrócą i takie tam, bała się że mogę coś zrobić czego nie będzie chciała. Wtedy musisz mieć przekazać jej że masz zamiar się dobrze bawić i że może czuć się bezpieczna. U mnie w domu była siostra, która w dzień kiedy przyszła do mnie dziewczyna powiedziała że wychodzi z koleżankami. HB nie protestowała, po wyjściu siostry zdjęła mi koszulkę i wzięła się do roboty
Nie nie wspominałem o następnym spotkaniu u mnie, lub kiedy ona mnie zaprosi do siebie. Zrobiła to sama, powiedziała mi wprost, że chce się namiętnie całować a publicznie się trochę wstydzi i czy mógłbym do niej wpaść. W domu była tylko jej mama, i już jestem zaproszony na obiad.
Nie ma co się spinać czy mieć parcie na to spotkanie w domu, zaproponuj jej film w miłej atmosferze, powiedz że coś do jedzenia zrobisz i np niech ona przyniesie jakieś wino lub popcorn, daj jej możliwość wykazania się
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
właśnie chyba najlepszym sposobem będzie zaproszenie jej do siebie, nie pierwsza dziewczyna a pierwszy taki problem ;|
Pitu, pitu, pierdolenie. Przestań to wszystko analizować, tylko poleć konkretnie z tematem. Opowiem Ci jak ja to zrobiłem ze swoją obecną kobietą. Podkreślam, że należy do bardzooo nieśmiałych kobiet.
= dryynn, drynn..
K- Tak?
M- No hej,.. doszły mnie słuchy, że zapraszasz mnie dzisiaj do siebie na herbatę.?
K- O proszę, tak słyszałeś?
M- Słowo w słowo i nie wiem co teraz począć, bo komplikuje mi to trochę dzisiejsze plany...
K- Czemu nie, możesz przyjechać
M- No ale chwila, chwila.. co to za zapraszanie tak bez ustalonej godziny, miejsca docelowego, co to ma być!?
K- ble ble ble..
M-ble ble..
.( w tym czasie ustaliłem dokładną godzinę o której przyjadę)
M- w takim razie czekam na dokładny adres w smsie i możesz zacząć sprzątać pokój.
Przywiozłem ze sobą coś słodkiego do tej herbaty, no i nawet nie przypuszczałem, że to ciasto posłuży nam jeszcze do porannej kawy..
Więc majster do dzieła i konkretnie bierz się za nią! Ja wcześniej wybadałem, że moja mieszka sama i zapewne bała się wyjść pierwsza z inicjatywą zaproszenia do siebie.