Cała sytuacja zaczęła się w sylwestra chociaż już wczesniej coś miedzy nami iskrzyło, wiecie jakieś spojrzenia itp. Jednak miałem w głowie, że jest to dziewczyna znajomego z siłowni i nie myślałem o niej. Ten właśnie kolega spytał się czy nie poszedłbym na sylwestra.Jako, że nie miałem planów zgodziłem się mając z tyłu głowy, że ona też tam będzie. Sylwester był w klubie i od początku widziałem, że jest mną zainteresowana, ale pomimo tego, że też byłem nią zainteresowany to starłem się tego nie pokazywać tym bardziej, że to jej chłopak mnie na tego sylwestra zaprosił. Jednak dziewczyna nie wytrzymała i powiedziała mi, że ja mega pociągam i chociaż jest z chłopakiem 8 lat to dla mnie byłaby wstanie z nim się rozstać. Później wyszła ze mną do samochodu i wiem, że gdybym chciał już wtedy bym się z nią kochał. Jednak powiedziałem jej że nie chce tego robić w takich okolicznościach i odwiozłem ja do domu. Na pierwszym po sylwestrze spotkaniu oczywiście się całowaliśmy na drugim uprawialiśmy seks, ale niestety szybko doszedłem, powiedziałem prawdę, że dawno nie bzykalem i mnie strasznie podnieca. Dziewczyna jednak wyraźnie się do mnie po tym bardziej przywiązała. Dzisiaj znowu uprawialiśmy seks i było dla mnie strasznie, bo zestresowałem się i najpierw szybko doszedłem a potem nie chciał mi stanąć. Chciałem ją dzisiaj porządniej przeruchac, bo laska nadal jest ze swoimi chłopakiem, dlatego chciałem jej dać powód żeby z nim zerwała. Po wszystkim powiedziałem jej, że ta sytuacja z jej chłopakiem mnie stresuje i to przez to. Dziewczyna sama przyznała, że też tak ma i musi sobie to wszystko uporządkować. Powiedziałem jej żeby do piątku to przemyślała i jeśli chce cos dalej ze mną to ma w sobotę ze mną jechać na nockę do innego miasta. Dziewczyna już teraz mówi, że chce się ze mną spotykać, jechać że mną i nie wytrzyma tydzień bezemnie, ale żeby poukładać sprawy związku potrzebuje jeszcze trochę, bo jak mówi jej chłopak miał niedawno operacje i jest jej go żal teraz rozstawiać i jest przywiązana do całej jej rodziny i potrzebuje czasu. Co o tym wszystkim myślicie ? Pewnie gdybym ja porządnie zaspokoił to by nie swirowala tak, ale cóż... I co powinienem zrobić postawić jej jakieś twarde ultimatum albo ja albo on ? Wydaje mi się, że boi się tego że jak zostawi chłopaka a między nami się nie ułoży to zostanie sama lub po prostu fakt, że jej nie mogę zaspokoić daje jej do myślenia. Podsumowując laska chce się spotykać sama do mnie pisze, że ciągle o mnie myśli, sama wychodzi z inicjatywą spotkania, ale ciągle jest z byłym...
Jest z gościem 8 lat, czego ty od niej oczekujesz? Bzykania czy czegos więcej bo wydaje mi się, że czegoś wincyj.
"bo jak mówi jej chłopak miał niedawno operacje i jest jej go żal"
Normalnie złota kobieta. Ma sumienie.. A może jednak nie
" szybko doszedłem, powiedziałem prawdę, że dawno nie bzykalem i mnie strasznie podnieca."
Ja się tak pozbyłem jednej laski, chujowo ją przelecialem
Nie ubolewam nad tym bo w sumie nieswojo się czułem w jej towarzystwie i gadka się nie kleila 
Właśnie najgorsze jest to, że laska mnie mega kręci jest w moim typie, mamy wspólne pasje, gada nam się super. Po tym jak słabo się spisałem powiedziała,że to normalne i mnie wytrenuje. Wszystko super tylko ten jej związek...
Przeruchałeś szona, a teraz chcesz z nią stworzyć coś więcej. Gratuluję "pomysłu"!
PS> Swoją drogą, kumpel Ci ryja nie obije?
Nie mam nic do stracenia wyjdzie to fajnie, nie to nie. Zdaje sobie sprawę, że to nie materiał na kobietę mojego życia, ale na chwile obecną mogłaby być. Akurat tego jestem pewny, że twarz będę miał cała.
Jebaniutki.... Jesteś mistrzem. Tak niestety nic trwałego nie stworzysz, bo ona jak już raz tak zrobiła to Tobie też zrobi:)))więc chcesz to ryzykuj, ale nic oprócz ruchania nie oczekuj.
Po pierwsze nie da się z jednego związku w drugi przejść bo to się kłóci trochę z naturą, laski tak robią ale to zazwyczaj będziesz plastrem, później pójdzie Cię zostawi albo schłodzi doszczętnie....
Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu
`Ćwicz wieczorem, potem rano
I idź po swoje, jakby Ci to odebrano
Za ruchanie laski kumpla, który na dodatek zaprosił Cię na sylwestra, to jedyne co Ci tu powinni poradzić to jak sobie samemu spuścić wpierdol.
Też z tego dumny nie jestem. Masz rację.
Weź Ty się serio zastanów co robisz, wpierdalasz się w 8 letni związek, na dodatek kolegi. Masz tyle wolnych lasek, po co niszczyć komuś taka relacje? Niech wraca do chłopa i mu gotuje obiad. Chuj w to, ze ona chciała i jest zwykła dziwka, od Ciebie zależało czy wziąłeś.
Zerwij z nią jakikolwiek kontakt, licz na to, ze kumpel się nie dowie i nigdy więcej tak nie odpierdalaj, bo pamiętaj, karma wraca zawsze. Wiec zastanów się, czy chciałbyś być na miejscu kolegi.
Potępiam zachowanie twoje i tego szona oby była w ciazy z tobą żebyś płacił alimenty
Jeżeli ją do Ciebie ciągnie, to nawet jej ultimatum nie musisz dawać. Macie dobre wzajemne czucie, jest seks rozumiecie się, jest git.
Kiedyś też odbijałem i miałem podobną sytuacje. Wystarczy jej powiedzieć, że widzisz ją przy sobie jaką swoją dziewczynę, i ona sama to czuje. A z tamtym gościem traci czas.
Tu więcej mówić nie trzeba.
Z tym gościem to ona mentalnie już dawno zerwała skoro odważnie myśli o nowym.
Pewnie męczy Ciebie to, że bzykacie ją jak na razie we dwóch ;D
Trzeba mieć spokojną głowę i nie podpalać się. To minie. Później tylko jeden będzie ją bzykał. Jak dla mnie to kwestia kilku/kilkinastu dni nim będzie Twoja.
Daj jej pewność, że też ją chcesz, może wtedy szybciej od tamtego odejść.
PS. Z tym, że odbiłeś kumplowi, może Ci się potem ciągnąć miesiącami czkawka,
Już za późno na udawanie, że nic się nie stało, jak chłopaki piszą, teraz ciągnij do końca. Bo inaczej nigdy nie będziesz wiedział, jak to jest.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Jak dla mnie alternatywa jest jasna: albo kumpel albo laska. Wybieraj.
Mimo wszystko wybrałbym kumpla. O spoko kumpla trudno, o fajną laskę jednak łatwiej. I nie masz nasra**ne w we wspólnym towarzystwie.
Nie bać się, tylko działać.
Z jednej strony jest to portal dla podrywaczy a z drugiej co by nie było zachowałeś się jak ostatni frajer.
Może to brzmi dziwnie ale jest subtelna różnica między poderwaniem laski zajętej przez obcego chłopa a laski ziomka.
Ale to jest twoja sprawa, nie nam oceniać tak na prawdę.
Sam miałem kilka takich akcji że kobity ziomków kleiły się do mnie i tak się wychowałem osiedlowo, że nigdy bym im tego nie zrobił.
Teraz jej postać. Zobacz, osiem lat jest z facetem i go wali śmiało po rogach. Jak jego wali to i ciebie będzie. Ilu było przed tobą, co? Jak myślisz?
Ale dobra, wybrałeś, zaatakowałeś. Wez to teraz odważnie na klate.
Tylko w moim mniemaniu, ona trzymała już dwie gałązki po równo siły używając, w jednej i drugiej ręce. Ale przez to że był słaby seks twoja gałązka zaczęła jej się wyslizgiwac.
Bo widzisz... Jeśli baba ma puścić swoja znaną, pewną gałązke to przynajmniej powinieneś ją dobrze wygrzmocić. Zakładam, że jej facet tego nie robi i dlatego szukała alternatyw a że byłeś blisko i wpisałeś się w jej gust...
Nie oczekuj od niej, że pierdolnie po czymś takim 8 letni związek i pojedzie z tobą na nocne ruchanie. Tym bardziej że nie potrafisz jej dogodzić.
Ja chyba bym po prostu umówił się z nią, porządnie wybzykał i później tylko ustawki na bzykanie bo to nie materiał na kobite a z koleżka bym ograniczył kontakt a na sam koniec pierdolnal i jedną i drugą znajomość. Tylko że nigdy nie byłem w takiej sytuacji więc teoretyzuje only
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Życzę Ci abys w tym nowym roku miał tak duże rogi dzieki ktorym niebo porysasz i chmury rozgonisz.
Dziewczyna kumpla...
Jeszcze Cię na sylwestra zaprosił...
Amen.
POZDRO
No ładnie, mam nadzieję że swoje postępowanie przemyślałeś , a gość z siłki nie jest dwa razy wiekszy. Fajnie jest się pobawić , ale niekoniecznie czyimś kosztem. Perspektywy na wielką miłość nie widzę w tej sytuacji.
Od czego w ogóle bym zaczął w tej relacji, to zacznij od budowy nowego kręgosłupa jakiejkolwiek moralności ..
Bo to sie kurwa w głowie nie mieści, zabujałeś sie w lasce kumpla, dodatkowo ją posuwasz, a z nim zbijasz grabe, dramat
Myślałem, że z wiedzą z takiego portalu ludzie są w stanie zrobić coś więcej, niż odbić facetowi dziewczynę. Jest tyle wolnych dziewczyn. Powiem nawet więcej - odbicie dziewczyny ze związku ponad 3 letniego, w którym nie ma już tej chemii i zaczyna się okres przywiązania, stabilizacji, "nudy" to jest bułka z masłem. Poderwanie wolnej dziewczyny jest meeega trudniejsze. Podrywając zajętą dziewczynę wystarczy tylko tyle, żeby być minimalnie "lepszym" od jej aktualnego faceta. A to nie jest trudne, bo każdy ma wady - kobieta na pierwszy rzut oka w nowym facecie nie zauważy wad, tylko zalety, a w starym widzi i wady i zalety więc szybko może sobie przekalkulować.
Natomiast jak dziewczyna jest wolna to zazwyczaj chodzi na randki z kilkunastoma-kilkudziesięcioma gośćmi miesięcznie i każdego porównuje, czeka na tą chemię, więc już tak łatwo nie jest.
Wiem że to nie jest portal od moralizowania, ale naprawdę nie jest wam wstyd? Nie macie wyrzutów sumienia, że dokładacie cegiełkę do tego zepsutego świata? Wiadomo, że ta dziewczyna prędzej czy później by związała się z kimś, ale po co się ładować w czyjś związek? Mnie by brzydziło nawet odbicie laski nawet totalnie obcemu gościowi, nawet najgorszemu wrogowi bym takich rzeczy nie robił. A tutaj mówimy o kumplu, parę lat temu na tym portalu to najprawdopodobniej ludzie zjedli by cię w komentarzach i jeszcze dali bana.
) to po jakimś czasie wychodzi jakie to jest bagno.
Dlatego, że są tysiące wolnych dziewczyn i pamiętajcie, że każde pójście na łatwiznę w życiu to przeważnie pułapka. Jak coś jest zbyt łatwe i przyjemne (np: porno albo zarabianie 15.000 miesięcznie poświęcając 15 minut bez wychodzenia z domu
Ja mimo wszystko wierzę w sprawiedliwość i to, że jak nie na tym świecie to po śmierci każdemu zostanie odpłacone za to co zrobił. Ta laska z szacunku do swojego faceta powinna najpierw z nim zerwać, poczekać z miesiąc i dopiero brać się za innego, byli razem 8 lat. Nie kocha go to trudno, ale po co zdradzać, skoro można normalnie się rozstać?
Generalnie zgoda - powinna się rozstać, ale po co ma miesiąc czekać? Bo "żałoba"? Tutaj już nie ma czego żałować. Jedyny problem to wyrachowanie laski, co bzyka się z kumplem swojego nominalnego faceta.
Dlaczego zarabianie 15 tys. z domu musi skończyć się bagnem? Porno też nie musi się kończyć bagnem, jak umiesz zachować umiar.
Nie bać się, tylko działać.
Będziesz miał z tego niezły mezalians, i co myślisz że sobie ulozysz z nia życie? Zrobi to samo z Tobą jak minie moment zachwytu. Do tego będą jadki z jej obecnym chłopakiem jak tylko na tym się skończy bo napewno kiedyś to wszystko wyjdzie na swiatlo dzienne.
Człowieku, pomyliłeś portal podrywaczy z jakimś portalem frajerów. Dobrze Cie podsumowali panowie u góry.
Dla mnie ogólnie bzykanie mężatek, czy zajętych lasek jest mega słabe. Świadczy to tylko o kiepskiej psychice kolesia, który wykorzystuje takie łatwe okazje, żeby połechtać ego. A Ty jeszcze zaliczyłeś jakiegoś szmatławca, którego picza swędziała i Twój kumpel ma rogi przez Ciebie
Odpuść ją natychmiast, bo walnie Cie po rogach również (to jest pewne). A co do kumpla to masz dwie możliwości: albo milczysz i będzie Cię gryzło sumienie, albo mu o tym powiesz i stracisz kumpla, ale przynajmniej uratujesz mu życie 
Panowie!

Tutaj lincz się odprawia powoli na biednym chłopaku a może...
Może ten jego kolega, wiedząc z jaką lafiryndą ma doczynienia i widząc że gołąbeczki mają się ku sobie po prostu skorzystał z okazji i specjalnie zaprosił kolegę na wspólnego sylwestra?
Może uratował sobie życie i to on jest tym złym w opisywanej sytuacji bo wsadził autora na minę?
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Hej Panowie spokojnie,zalecialo kacikiem zlamanych serc.
Po pierwsze i najwazniejsze, po 8 latach bycia razem pozwolic komus obcemu odwiezc swoja kobiete do domu-no go. Wg mnie cala sytuacja jest dziwna i wyglada raczej na to, ze kolega z silowni chcial pozbyc sie tej panny, dlatego zaprosil autora watku na sylwka. Nie wmowicie mi, ze facet nie widzi oznak zainteresowania wobec swojej kobiety z otoczenia.
eee tam, po prostu jej ufa co jest podstawą udanego związku, z tym, że akurat trafił na taką co tego nadużywa i się kurwi na boku.
Miałem kilka podobnych sytuacji co autor, natomiast przytoczę jedną najbardziej do wykorzystania bez lipy.
Wtedy bardzo dobry koleżka, w tym momencie już się nie kumplujemy bo sam pogoniłem taką znajomość gdzie jego interesowało tylko jego życie i na jego temat rozmowy. Nigdy nie był ciekaw co u mnie, czy się dobrze czuje itd. Więc chuj z nim.
Jego kobita. Waliła go jawnie conajmniej 2 razy po rogach, on o tym wie i mówił mi o tym ale mają córkę i są po ślubie więc jest z nią i z tego co wiem są dalej i szczęśliwi.
Fajna dupa i od samego poznania, jeszcze zanim wzięli ślub, smaliła do mnie cholewki.
W tym momencie, jakby była okazja, biorąc pod uwagę, że już się nie kumplujemy to bym ją zerżnął porządnie.
Z półtorej roku temu, na imprezce u nich w domu, każdy się podpił, graliśmy w grę towarzyską na konsoli. Ja leżę na kanapie, ona kładzie się obok, oboje pod kocem i pod kocem maca mnie po sprzęcie tak że nikt nie widzi. On wychodzi do sklepu po alko z koleżką, zostajemy sami. Idąc do kuchni po jakieś przekąski, idzie przede mną, udaje że jej coś wypada i wypina się przede mną ostro, odwraca przy tym głowę i się uśmiecha. Do sklepu i spowrotem mieli z 30 min conajmniej, więc bez problemu byśmy zdążyli.
Mimo że fiut rozsadzał mi spodnie powiedziałem jej dobitnie, że gdyby nie to, że jest żoną mojego kumpla to bym ją na stole puknął ale nie zrobie tego. Wyglądała na taką co by zrozumiała ale była zawiedziona.
Także, jak widać, wszystko zależy od punktu widzenia.
Jest dużo składowych w takich sytuacjach i ja osobiście swojemu kumplowi bym takiego numeru nie wywinął. Chyba że, nie jest już moim kumplem i nie ma na to szans lub jest obcym facetem to wtedy jeśli by mi się spodobała bardzo kobita to bym ją puknął. Ale tylko sex, żadnych związków.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Przelecialbym łaskę największego wroga, albo randomowego typa, którego nigdy nie widziałem na oczy, ale miałem okazję dymac laske goscia, którego znam z widzenia. Takich rzeczy się po prostu nie robi sumienie jakoś nie pozwala trzeba być wyrafinowanym ch*jem po prostu. Zrozumie i nie zrobi nigdy ten kto sam miał rogi i tego Ci zycze. Jest tyle lasek dookola, a Ty musiałeś wybrać ta, która jest w 8 letnim związku i to w dodatku z typem, którego znasz, a rozumiem, że jak Cię zaprosił na Sylwka to nie jest to przelotna znajomość.
PS: laska typa, którego dobrze znam mieszka ze mną za granicą, podejmuje tematy wyraźnie daje oznaki zainteresowania, ale u mnie czerwona lampka się świeci non stop, kobiety takie są po prostu.
Najpierw pociąg w tunelu, potem następna stacja nic na odwrót
O! Wypraszam sobie.
Nie generalizuj kolego, bo i ja moge napisac, ze faceci bzykaja wszystko co tylko na drzewo nie wieje, chlaja na umor, nie dbaja o siebie i sa ogolnie do niczego.
Wybaczcie OT...