Cześć.
Ja mam 23 lata a ona 18.
Jest ona koleżanką mojej siostry. Wyciągnąłem od siostry info, że nie ma partnera, ale może pójdzie na bal maturalny z kolegą - rzekomo takim awaryjnym.
Dodam, że ja chcę być tą osobą z którą pójdzie na ten bal!
Jest ona mega inteligenta i sypie ST jak pojebana, większość odbijam i czasem ja jej pokaże gdzie jest jej miejsce.
Zawsze wobec siebie byliśmy serdeczni. Jakoś od miesiąca zacząłem do niej pisać - nie regularnie, ale raz na 2 dni potem coraz częściej. Zrobiłem nawet niecały tydzień przerwy.
Zawsze dobrze nam się pisało, ale ostatnio jakoś 3 dni jestem w dupie...
Dodam, że jesteśmy z tej samej miejscowości.
Co mogę jeszcze o niej powiedzieć... Jest dziana a ja raczej nie, czy to może być przeszkodą?
Ogólnie czasem trzeba z niej wyciągnąć na siłę - w przenośni - informację, albo odpowiada krótko a ja z powrotem muszę się produkować, żeby do niej napisać...
Ma poczucie humoru.
Kurewsko wielką pewność siebie.
Ponoć dużo ciśnie po ludziach jak mi siostra powiedziała, potrafi być bezpośrednia. Nie mówię tu o tym, że robi to dla zabawy, ale eliminuje głupotę.
Kilka razy próbowałem wciągnąć ją mega dyskretnie na jakiś temat dotyczący seksu, albo ogólnie czegoś co dotyczy bezpośrednio niej.
Bardzo dużo czasu spędza poza domem - głównie imprezy, zakupy, koleżanki.
Od wczoraj znów postanowiłem poczekać dzień, albo dwa, żeby jakoś emocje opadły.
W przypadku jak coś jeszcze mi przyjdzie do głowy to dopiszę w temacie, albo poście.
Jakie friendzone? Skąd to w ogóle wziąłeś? Ma kasę - zostań jej utrzymankiem
Emocje sie u Ciebie rozwalaja jak Rosja na mapie. Znasz ja 12 lat i do tej pory nic nie bylo? Rozumiem, ze jest "mloda", ale kazdy wie, jak to w liceum jest z dziewczynami. Jak dla mnie juz przegrales przez swoje emocje i uzaleznienie od niej oraz idealizacje jej osoby siegajaca zenitu. Ona dla ciebie jest boginia, a ty pewnie dla niej karlem, ktory nieudolnie jako przyjaciel z dziecinstwa probuje i bedzie probowal cos cale zycie. Juz wiesz, ze idzie z kolega, wiec postaw na resztki meskosci wychodzac z tego z twarza i zacznij zyc czyms innym niz wyolbrzymienie jej idealnej osoby.
Sorcia za brak polskich znakuf ale pisze z tel.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Przez te 12 lat tylko cześć sobie mówiliśmy i tyle. Zero wspólnych rozmów. Jednym słowem jak spotkałem to było na prawdę sporadycznie.
Fakt faktem zauważyłem, że ją tak traktuję, ale nie pokazałem jej tego.
Powiem Ci, że nie chce sobie jej odpuścić i to jest najgorsze...
Dodam jeszcze, że zauważyłem jak zerkała na mnie jak była ze swoimi rodzicami na jakiś imprezach a ja tam byłem z kumplami, tylko ją po prostu ignorowałem - nie ten wiek był wtedy... A jak zauważałem, że mnie obcinała to od razu się odwracała i był beton.
Brutalne, ale prawdziwe...
Generalnei nie miałem z nią żadnego kontaktu poza cześć raz na jakiś czas.
Tak mnie jakoś wzięło bo miałem jakiś tam sentyment do niej i zjebałem.
Spotykam się z dziewczynami i jak mi coś u nich nie podejdzie to na razie. Tylko, że je pierwszy raz na oczy widzę i mi nie jest szkoda.
Chujowo. Wjebałem się gówno teraz będę nim jebał...
Chłopie z dala od czegoś takiego !!!
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Ostatnia deska ratunku...
Ostatnio potrafiła do mnie napisać, że widziała mnie i takie tam.
Jest jeszcze szansa
?
O staary, to zielone światło jak nic...
A tak serio to umów się z nią na spotkanie to będziesz wiedział na czym stoisz
Jest twoja... tak wyraznego IOI jeszcze nie widziałem
Chłodnik dwa tygodnie, sześcian i jednorazowo monte. Za miesiąc do kontroli.
OK.
Tylko jeszcze powiedz mi co te jest "jenorazowo monte" bo nigdzie nic o tym nie przeczytałem...
Pozdro.
no nie, no k.... nie....
masakra!!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A może byś tak spróbował czegoś innego niż 90% chłopaczków którzy do niej tylko piszą? Chcesz ją ukłuć przez fejsbuka czy może poczekać cierpliwie aż to ona przejmie inicjatywę?
Szczerze? Nie udało mi się i nie wiem jak to mam zrobić.
Przeglądałem tematy w podstawach i jakoś nic nie znalazłem - może przez nadmiar informacji.
Chlodnik?! Chlopie co to za rada?! Co Ty chcesz tu chlodzic?! Lod na... zimniejszy lod?!
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Wiesz na co chorują współcześni "faceci"? Na desperację, na brak własnego życia, idealizowanie, buractwo, chamstwo, czasami brak inteligencji, na bycie miłym frajerem. Widzę, że masz jakieś tam wymagania odnośnie Twojej idealnej dziewczyny. A zapytałeś się siebie czy Ty jesteś atrakcyjny dla naprawdę ogarniętej, wartościowej kobiety? Wpadłeś po prostu w syndrom tej jedynej. Spójrz na to z obiektywnego punktu widzenia. Odnosząc się do blogu Heath'a, na wygląd i kasę może i przyciągniesz pannę do której będziesz czuł pociąg fizyczny, ale czy intelektualny? Ważniejsze pytanie, czy ona będzie czuła to samo do Ciebie?
Dążę do tego żebyś popracował nad sobą, nad własną atrakcyjnością, nie bądź kolejnym frajerem, który do niej pisze, ona ma takich setki! Przez te wszystkie miłe słówka, lajki, kobiety są jakie są - zbyt pewne siebie. Znajdź swoje hobby, pasje, żyj swoim życiem! Cała idea tej strony jest naprawdę piękna. "Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę!" - trzymaj się tego. Chcesz przez całe życie być plasteliną, którą każdy może formować? Nikt tego nie chce... Nie słuchaj tych wszystkich ludzi, którzy mówią że masz być sobą, bądź inny niż wszyscy. Wbrew pozorom to nie jest trudne...
Na Twoim miejscu za taką szczeniarę w ogóle bym się nie zabrał.
Myślę, że powinienem z nią porozmawiać i wyjaśnić wszystko.
Nie mówię tu o próbie podbicia, ale ogólnie o dojściu do wniosku, czy ona w ogóle się nadaje do związku. Tylko nie wiem jak to zrobić, jak zacząć temat, czy zacząć offtopem a potem umówić się na spotkanie?
W sensie takim:
- Co teraz robisz? Wyjdziesz na chwilę?
Po prostu wkurwia mnie ta sytuacja i wole to mieć za sobą. Bez jakiegoś czekania etc.
Ty weź się z nią spotkaj sam na sam, bo co ty chcesz teraz wyjaśniać. Relację przez fb/smsy? Pisałeś z nią już jakiś czas to teraz nie ma znaczenia JAK ją zaprosisz na spotkanie, bo ona w głowie już na pewno ma przygotowaną odpowiedź. Także nie myśl za bardzo jak to zrobić, tylko to zrób. A co będzie potem to się będziesz zastanawiał po jej odpowiedzi.
Co Ty chcesz wyjaśniać? Już dawno dziewczyna widzi Ciebie tylko jako czasoumilacza, albo nawet i nie. Odświeżanie aż tak starych znajomości to nie jest dobry pomysł. Ramy pseudo kolegi już nie zmienisz. Może i spotka się z Tobą, ale czy jest w tym sens? Będziesz ją potrafił negować? Odbić jej negi? Powiedzieć kilka wrednych zdań? Obniżyć jej pewność siebie? Czy będziesz zachwalał jej piękną urodę jak 80% frajerów? Odetnij się od niej, wymaż z pamięci, z FB. Znajdź inne, najlepiej dwie-trzy żeby zachować pewien dystans. Myślisz, że nikt nie popełniał takich błędów? Zapewniam Ciebie, że wszyscy tutaj to przechodzili. Masz 23 lata, to nie jest zły wiek żeby coś ze sobą zrobić. Naprawdę relacje damsko-męskie to jest wojna, tutaj żadne reguły gry nie obowiązują. Chyba, że zadowolisz się pierwszą lepszą panną. Właśnie, powiedz mi czy te Twoje spotkane dziewczyny miały chęci na więcej po pierwszym razie? Pierwsze wrażenie jest jednak bardzo ważne.
Raczej nie chwalę lasek.
Wolę porozmawiać o czymś i wyciągnąć info, pożartować etc.
Jeżeli chwalę to w odpowiednim momencie.
Z niektórymi laskami po prostu dałem dupy z innymi się spotykałem.
Mówią Ci chłopie jak postępować itp. A Ty i tak swoje, to po co temat zakładasz. Idź i kup jej kwiaty i podziękuj za znajomość, no i niedoszłemu teściowi kup dobrego whiskacza, a teściowej karnet do SPA
Dobra wyleczyłem się z niej. Po prostu mam ją z bańki.
Kurwa czas odświeżyć kotleta...
Napisała do mnie przed chwilą... poprosiła mnie o przypomnienie utworu, który oczywiście zna - dużo rozmawialiśmy o muzyce a przede wszystkich tym zespole...
Co o tym sądzicie?
Będę miła i odpowiem.
Panna się Tobą bawi.
Schlebia jej Twoje zainteresowanie.
To, że się na nią gapisz/piszesz do niej/wodzisz cielęcym wzrokiem/interesujesz się nią etc...
Taki Don Kichot z La Manchy z Ciebie - „Rycerz Smętnego Oblicza” – wyguglaj sobie.
Smędzisz się za nią, myślisz, dopytujesz. Rozkminiasz, czy może za biedny dla niej jesteś etc...
Wiesz, że tak NIC nie osiągniesz?
No może oprócz tego, że panna za 30 lat będzie to pamiętać i dla beki opowiadać własnej córce, jakiego miała błędnego "rycerza".
Albo daj sobie z nią spokój (zapomnij), albo zacznij wreszcie działać. I to konkretnie.
Trzeciej opcji nie ma.
Dodam jeszcze, że od tego tygodnia miałem ją z bańki aż w sobotę siostra mi wbiła do pokoju i zobaczyła, że piszę do pewnej laski (bardzo ładnej) i zapytałem się jej o opinię.
To że mi odpisała wygląda mi właśnie na reakcję na to, że dałem sobie spokój z nią i zacząłem pisać i umawiać się z innymi a w między czasie z dwiema się już spotkałem a ta dziewczyna jest trzecią i zaczęła mi się podobać.
Do tej pory jej nie odpisałem - praca, treningi, nauka - taką wymówkę sobie znalazłem, żeby jeszcze poczekać i się zastanowić o co jej może chodzić.
Czy w takim wypadku to ja mogę mieć przewagę?
Popatrz na to z obiektywnego punktu widzenia. Minęły dwa tygodnie od rozpoczęcia tego tematu. Przez te dwa tygodnie mogłeś poznać kilka lepszych dziewczyn. Czy ona jest aż tak ładna i inteligenta żebyś jej dawał aż tyle uwagi? Śmiem wątpić... Wywal ją z FB, jak napisze czemu to zrobiłeś odpisz, że przeszłość należy zostawić za sobą. Jeżeli nie lubisz podchodzić do kobiet na ulicy to idź na imprezę. Zapewniam Ciebie, że na każdej imprezie można spotkać wartościową dziewczynę.
Nie.