siemano wszystkim. ja mam takie szybkie pytanko, raczej w kwestii upewnienia się. oczywiście podoba mi się pewna laska, więc chciałem się z nią spotkać. pierwszy raz - umówiona z mamą. drugi raz - umówiona z koleżanką. trzeci raz - po prostu nie miała ochoty. mam rozumieć, żeby sobie darować i zupełnie już nie zaprzątać głowy tematem? z góry dzięki za odpowiedzi.
Dokładnie tak masz to zrozumieć.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
hmmm.. wg mnie jeżeli Cię zlewala i to było widać perfidnie i było tak jak opisaleś to daj sobie spokój ALE ! jeżeli w tej chwili zaczniesz się umawiać z innymi i ona to zobaczy to ją szlak trafi ;] ja bym tak robił bo "inne też mają" Pozdrawiam!
Ile jeszcze razy ten temat założysz?
Już Ci raz napisałem, że jak nie ma ochoty to jest to logiczna odpowiedź na Twoje pytanie.
Ktoś usunął Twój wątek, a po chwili znów się pojawił. O co chodzi?
Wszystko w porządku
założę ten temat jeszcze tyle razy, ile razy mi go jeszcze skasują
Tylko po chuj go w kółko zakładać jak odpowiedź dostałeś od dziewczyny.
W końcu Guest wymyśli Ci jakąś dziwną rangę albo bana dostaniesz i po temacie
Wszystko w porządku
chyba wymyślił....
Tylko nie myśl sobie, ze to jakiś test, po prostu nie jest Tobą zainteresowana. a Ty nie bierz tego do siebie zachowuj się normalnie nic się nie stało
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
trochę ciężko tak się będzie normalnie zachowywać no ale postaram się. dzięki
ciezko? usuwasz numer i nie znasz laski, mozesz co najwyzej "czesc na ulicy powiedziec" i to jeszcze jak ona pierwsza Cie zaczepi.
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Konczeski, nie pierdol że nie bo jakbyś był w takiej sytuacji na miejscu dziewczyny to nie byłoby Ci to obojętne jakby po nim te info zwrotne spłynęły. Z tym że szlak by ją trafi to rzeczywiście użyłem za mocnego wyrażenia, ale ruszyć w sensie że pokaże że nie jest jedyną dziewczyną do której zagaduje i zaprasza ją na spotkanie.
Ja powiem w ten sposób. Kiedyś poznałem dziewczynę i za chuj nie chciała wyjść. Oczywiście wtedy nie znałem strony i było pisanie całymi dniami na gg aż pewnego razu zaczęła wychodzić. Wniosek? Są typy panienek że póki nie przegadasz 100 godzin na gg to nie wyjdzie. Ale po co? Męczyć się pisząc żeby się umówić? Nie warto dupy zawracać. Nie ta to inna. Teraz od pewnego czasu nie korzystam ani z gg ani z sms i jakoś da radę umówić się po prostu dzwoniąc. Zostaw ją w spokoju
naprawdę chcesz, żeby panienka wyszła z Tobą z litości? Tak na odpierdol?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przeczytaj wyraźnie końcówkę mojej poprzedniej wypowiedzi. Napisałem że nie warto że tak nie powinno się robić. Zrobiłem to raz i więcej tego nie powtórzę.
"Są typy panienek że póki nie przegadasz 100 godzin na gg to nie wyjdzie"
czyli są takie, które wymagają takiego postępowania.
Ja uważam, że żadna nie jest tego warta
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
O właśnie! O to mi chodziło
Ja ostatnio na taką trafiłem. Dałem dwa terminy i odwołała obydwa, za 5 dni dałem jeszcze jeden i odwołała, bo coś jej wypadło. Napisałem, że pierdole takie coś. I 3 tygodnie później jak sprawdzałem kontakty to przypomniałem sobie o niej i napisałem czy chce się spotkać. Reakcja zajebista, laska przepraszała sama, że odwoływała. Jak powiedziałem, że na czwartek, to mówiła, że bardzo mnie przeprasza, ale nie może i każdy inny dzień jej pasuje.
Spróbuj tak zrobić. Odpuść i za jakiś czas wznów kontakt.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
ale ja właśnie tak zrobiłem, ten trzeci raz to zadzwoniłem po jakimś czasie
Ciezko powiedziec. Moze to byc klasyczna zlewka, strach przed powiedzniem "mały nic z tego nie bedzie". Z drugiej strony ( nie chce mieszać Ci w głowie ) ale może to być ten 1% kobiet które czekaja aż ktos im wlezie przez komin, podrzuci kwiaty z liscikiem pod drzwi- zrobi cos ekstra. Ale pomysl jeżeli to ta druga opcja, to czy chceszsz biegac za taką ksiezniczką? Nie. Wiec sam widzisz..
Jak kobieta chce sie spotkac, to okej odmowi ten raz , dwa aby nie wyjsc na łatwą i dostępna. Ale albo szybko sama zorganizuje spotkanie żeby jej szansa nie uciekla i motyle z brzucha nie zjadły, albo za drugim raze gdy jej zaproponujesz poleci jak na skrzydłach
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
no masz racje, tak czy siak wychodzi na to, żeby sobie odpuścić. ciężko o niej zapomnieć bo się często widujemy, no ale OK, będę się starał
dzięki