Witam, forum śledzę od dłuższego czasu, lecz postanowiłem dopiero teraz założyć konto, gdyż spotkałem się z dziwną sytuacją. Do rzeczy, wczoraj byłem na imprezie w jednym z wrocławskich klubów, przyszła tam dziewczyna która mnie zainteresowała , u niej też było widać oznaki zainteresowania, bardzo często się paczyła uśmiechając się przy tym, widać było, że szukała kontaktu wzrokowego. Bawiłem się ze swoimi znajomymi, ale po pewnym czasie mówie dobra raz się żyje podbijam siedziała z koleżanką, pogadaliśmy trochę, potańczyliśmy wszystko elegancko, no i tu popełniłem 1 błąd nie wziąłem numeru, ale dobra znalazłem ją na fejsbuku, zaprosiłem do znajomych, bo nie miałem innej możliwości jeszcze wyciągnięcia numeru, żeby sie umówić, ale gadałem z koleżanką okazało się że się znajdą. Koleżanka spytała czy może dać mi jej numer, zgodziła się bez problemu, nie zdążyłem jeszcze do niej napisać a po 2-3h naglę koleżanka mówi, że ona nie chcę jednak kontaktu, przynajmniej narazie, troche się zdziwiłem, daje nr i nagle takie sceny, ale okazało się, że zerwała kilka dni temu ze swoim chłopakiem Bardzo świeża sprawa i nie szuka z nikim narazie kontaktu. No i tu moje pytanie, w takim razie po co podała ten numer? Raz tak raz tak, jakby miała mnie gdzieś to by go chyba nie dała? Ostatnie pytanie, co teraz zrobić, odezwać się do niej mimo wszystko czy zostawić sprawę na jakiś czas? Może po prostu olać to już? Z góry dzięki za pomoc.
Baby tak mają myśli jedno, robi drugie, mówi trzecie...
No wiem, wiem, staram się ją zrozumieć w sumie kilka dni temu zerwała z chłopakiem, ale zastanawiam się co teraz zrobić.
a co Ty terapeuta, że starasz się ją zrozumieć?
Prawie zawsze laski podkreślają, że są po zerwaniu, bo liczą na plasterek do dupki, czyli każdy następny po zerwaniu ma być tym, który dowartościuje, aby potem znów samica wróciła na łowy prawdziwego faceta.
Po pierwsze nigdy nie bierz nru przez znajomych, ja nigdy nie zapomnę spierdolonej przeze mnie sytuacji...ah piękna sprawa aż napiszę o tym
), że się spóźniłem do kina, a byłem umówiony z siostrą(ale najebany wpadłem do tego kina haha)
kolega przeniósł się do szkoły obok bo nie dawał rady, tam nowe koleżanki i jedna armata(miała chłopaka), jakiś melanż w plenerze wiosną, ja zostałem sam z jego 5 koleżankami w tym z tą zajętą, była też jakaś amerykanka, nie mówiła po polsku. Tak zagrałem(zawsze podryw na dupka z mojej strony czyli indirect, w chuj droczenia się przekomarzania złośliwości i pokazania , że kompletnie laska mnie nie interesuje a jednocześnie robię swoje), że ta amerykanka pytała, czy ja i ta armata jesteśmy razem, ale ona podobno była taka niedostępna i w ogóle nikt jej nie mógł zdobyć bo ma chłopaka...koniec końców siedziałem z nią w izolacji, złapała mnie za ręce i pierdoliła romantyczne głupoty, przy tym mnie tak spiła(one oszukiwały, bo 2l wódy na ich 5 i mnie jednego a naprawdę mnie zmiotło-a i one stawiały bo u mnie jak zwykle bieda
I wiesz jak zjebałem? Napisałem do kumpla żeby dał mi nr,a ten ją o to zapytał, ona nie chciała wyjść na zdzire, powiedziała, że nie chce problemów a ja wyszedłem na debila bo zawsze potem jak się gdzieś na dwa obozy w jednej knajpie spotykaliśmy to był temat tabu.
Dwa to a propos fb po chuj jej wysłałeś zaproszenie? znasz ją? nie jestem zwolennikiem internetowego flirtu ale lepiej było wysłać wiadomość bez zaproszenia, cenisz się więc najpierw musisz kogoś poznać, żeby mógł być on Twoim znajomym.
to w końcu napisałeś coś do niej czy nie?
daj jej czas, nie naciskaj. Jak zerwala pare dni temu to dalej cos do niego czuje. Nie chcesz sie chyba zaangazowac a ona nagle w przyplywie emocji do niego wroci? Jezeli dala Ci numer tel a lotem powiedziala ze nie szuka kontaktu to znaczy moze tez ze nie chce nic zrobic co by moglo spowodowac ze moga sie nie zejsc. I nie naciskaj na kontakt bo wyjdziesz na natewta a kobiett tego nie lubia, zachowuj sie jak znajomy nie kolega zeby nie wpasc w rame przyjaciela .. W ogole zerwane panny rzadza sie swoimi prawami. Ja bym radzil na razie sie w to nie pchac, bo po co Ci takie rozmyslanie jak teraz ?
Maik
prosta zasada, nie skupiaj sie na jednej, tylko wybieraj jedną z kilku
they hate us cause they ain't us
Po prostu spotkałem fajną laskę, zainteresowałem się nią, ona mną , nie wiedziałem, że zerwała kilka dni temu z chłopakiem. Nie wiem teraz, odezwać się? Umówić, mimo że, nie chce podobno narazie nowych znajomości, czy lepiej zlać to i dać sobie spokój.Ja tu nie mówię, że chce z nią nie wiadomo czego, po prostu chciałem ją bliżej poznać i tyle:)
Jeżeli masz ochotę ją poznać to próbuj. Ale nie angażuj się za mocno, nie planuj. Bądź przygotowany na to, że będzie Ci słodzić, będzie super miła kochana, a następnego dnia zwrot o 180 stopni i kopnie Ciebie w dupę i wróci do byłego - choćbyś wszystko książkowo rozegrał tak może się stać. Zadaj sobie pytanie czy jesteś na to gotowy i będziesz potrafił to zlać i iść dalej.
Takie jest ryzyko wpisane w tej sytuacji.
Z tego co mi koleżanka pisała jeszcze, to ona powiedziała, że mam sie odezwać za kilka dni, no w sumie to jestem na to gotowy, mam dwie inne dziewczyny z którymi sie spotykam, ta mnie zainteresowała, chciałym ją poznać bliżej, ale co będzie to będzie, bez jakiegoś ciśnienia na to wszystko.