Siema wszystkich jestem tutaj nowy i chciałbym żeby ktoś mi doradził co w takich sprawach się robi i co może zadziałać 
A więc ja mam 20 lat a ona 19 byłem z dziewczyną dwa miesiące i widziałem przez pare dni, że jakąś inaczej zaczęła pisać, więc sie spytałem czy wszystko gra, ona mi powiedziała,'' że sama nie wie'' i napisała mi że'' juz nic do mnie nie czuje totalnie'', nie czuje tego co na początku , zrobiła sobie przerwe tygodniowa, żeby zobaczyć czy cos poczuje, ale jednak nic, zero.
Ja jej napisałem, że jak nic nie czujesz do mnie, to na siłę nie będe ci wpychać uczuć i powiedziałem jej że to rozumiem i pozwoliłem jej odejść, spytała sie czy zostaniemy przyjaciółmi, ja sie zgodziłem.
I teraz kieruje pytanie do was, co w takiej sytuacji mam zrobić zależy mi na niej dalej, od kiedy zerwaliśmy nic juz więcej nie pisałem i od razu przepraszam jak coś źle ustawiłem bo jestem tutaj nowy, prosze tylko o pare dobrych rad.
A właśnie jak byliśmy razem wszystko było dobrze, w ogóle sie nie kłóciliśmy i nagle nic nie czuje.
Ona nie czuje nic do Ciebie, nie rozumiesz? ....
Jeżeli masz pytania - pisz PW
własnie wiem, że nic nie czuje a chciałbym żeby znowu coś poczuła i co mam robić?
Jedyne co możesz zrobić, to o niej zapomnieć.
Jej "nic do Ciebie nie czuje" jest bardzo wymowne. Teraz musisz zacisnąć zęby, wynieść nauczkę i iść dalej. Odzyskanie jej w najbliższym czasie jest dalekie od rzeczywistości, a pisząc do niej jedynie pogorszysz sprawę.
Następnym razem w te dwa miesiące masz dziewczynę rozkochać w sobie do nieprzytomności zamiast osiadać na laurach!
Klucz do kobiecego serca to emocje - zapamiętaj sobie.
Ona była we mnie zakochana strasznie, ale nagle nic nie czuła, nie wiem o co dokładnie poszło ....
Ogólnie podziękowała mi za to wszystko że byliśmy razem, tylko boli mnie to, że ja ja kochałem ona mnie też i nagle ona nic nie czuła.
wiem ze to boli, wkrecileś się ale jednak ona nie .... chcesz byc z kims kto ma Cię gdzieś i bedzie z Toba tylko i wylącznie z litosci, bedzeisz wtedy szczesliwy? przemysl to..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Nie będę jej prosić o litość, bo nie chce być w takim związku, ale chciałbym żeby ona wróciła i na nowo poczuła to wszystko i juz chciałbym to inaczej rozegrać, wiem co zrobiłem nie tak. Po prostu za dużo uczucia dawałem i nie chłodziłem jej.
Sam wyciagnij wnioski!
na nowo juz jej w sobie nie rozkochasz, zawsze brudy z przeszlosci zostaną..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Mistrzu, błędy ,błędy - ale w końcu jesteśmy tu po to żeby się uczyć, prawda?
"spytałem czy wszystko gra, ona mi powiedziała,'' że sama nie wie'' i napisała mi że'' już nic do mnie nie czuje totalnie'', nie czuje tego co na początku , zrobiła sobie przerwę tygodniowa, żeby zobaczyć czy cos poczuje, ale jednak nic, zero." Wygląda na to, że straciłeś pomysł na rozwój relacji, pamiętaj kobietę uwodzisz CAŁY czas, nawet po tym jak się z nią w długiej relacji. Dalej: "a jej napisałem, że jak nic nie czujesz do mnie, to na siłę nie będe ci wpychać uczuć i powiedziałem jej że to rozumiem i pozwoliłem jej odejść" - dokładnie, w tym momencie pozwalasz jej odejść, ale ZERO gadki o uczuciach, mówisz tak: dobrze się z tobą bawiłem, gdybyś zmieniła zdanie daj znać. Od tego momentu ZERO smsków, ZERO fejsbuczka, ZERO kontaktu, czekasz aż się odezwie. "spytała sie czy zostaniemy przyjaciółmi, ja sie zgodziłem." - źleeee!!! Mówisz, "kotku, ty i ja przyjaciółmi- nie ma szans, to nie ma racji bytu" i koniec, czekasz aż się odezwie. Jak się odezwie to wtedy ustawiasz spotkanie bez gadania i na spotkaniu działasz, jak nie to neeext.
Kurwa, te baby się nie zmieniają od lat, mogłyby coś nowego wymyślić - zagrywka stara i niezmienna - było fajnie i naraz dup - jakoś nie wiem czy coś do Ciebie czuję lub podobnie - panienka kontrolnie sprawdza czy włączysz motorek w dupie i zaczniesz biegać - za nią rzecz jasna, a ona porobi trochę za Hrabinię... jaka przyjaźń? - właśnie oblałeś test... odsuń się od niej, niech poduma czy dobrze robi - teraz myślisz - a jak ona sprawę oleje? - trudno, lepiej wcześniej wiedzieć na czym się stoi niż leżeć na wycieraczce u swojej "Pani"... i kwiczeć o litość...
Jest szansa, że będziesz z nią znowu, ale ona najpierw musi znaleźć sobie jakiegoś chłopka, który ją puknie i zostawi, albo takiego który ją oleje, czy skrzywdzi w jakiś inny sposób, którego wynikiem będzie koniec jej związku z owym chłopakiem. Wtedy, przyjdzie do ciebie. Będziesz jej chłopakiem zastępczym, złagodzisz smutki, wypłacze Ci się w rękaw, postawisz kino, kolacje, ona poczuje się znowu akceptowana i ważna, a następnie powie Ci znowu, że musicie się rozstać, bo coś tam. Ty nie bzykniesz, ucierpi twoja psychika i portfel. A ona sobie pójdzie do następnego chłoptasia, z którym skończy się jej związek. wtedy, przyjdzie do ciebie, itd. itd.
Olej ją, inne też da się kochać
Nie biegaj teraz za nia. Pokaz, ze jestes zajebisty. Idz do klubu, idz na dg. Podrywaj, szalej, kontroluj swoje zycie i za kilka tygodni ona wroci. Zawsze wracaja.
To jak sie zgodziłem na przyjaźń, to teraz mam jej napisać że jednak nie chce byc przyjacielem ?
Czy juz zamknac temat i sie nic nie odzywać ?
Rincon zrobiłem tak jak mówiłeś napisałem jej jeszcze, o tej przyjaźni,że nic z tego nie będzie, zobacze jak sie sprawa potoczy

Dzięki wszystkim za pomoc, już sie ogarnąłem (y)
Jak słysze komentarze w stylu pokaź, że jesteś zajebisty, idź na dg albo coś tam coś tam to scyzoryk sie w kieszeni otwiera. Szanowny kolego Ty nie masz jej pokazać, że jesteś zajebisty. Ty masz być zajebisty dla siebie. A jaką droge przejdziesz i co podczas niej zrobisz to Twoja sprawa. Doświadczenie i wnioski wyciągniete z tego napewno Ci się przydadzą.
Następnie: Ty nie kochaleś. Ty co najwyżej mogłeś się zakochać. Laska uznała, że Cię ma i poprostu się jej znudziłeś. Pewnie poznała innego.
Dwa miesiące. Smiech na sali. Trafiają tu kolesie co mają lata za sobą w związkach.
Inni Ci tu radzą co i jak. A ja piszę LEWA STRONA. Tam masz drogowskazy. Resztę musisz szukać sam i w sobie.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Bądź konsekwentny. Jak się zgodziłeś na przyjaźń to się tego trzymaj. A teraz podstawy i polecam dodatkowo blog BANE o powrotach do byłych. A po roku sam stwierdzisz że wokół Ciebie kręci się wiele lepszych niż ona lasek. Pytanie: czy masz jaja żeby przestać skomleć i zrobić coś ze swoim życiem? Ps. swoją byłą trzymaj na DYSTANS, nie pisz, nie dzwoń i nie szukaj kontaktu.
Skoro powiedziałeś, że możecie być przyjaciółmi to spoko, to tylko jedno zdanie, które nic nie zmienia, więc się nie przejmuj.
Po prostu wbij sobie do głowy, że nie jesteście przyjaciółmi. Ona jest pewna, że skoro tak powiedziałeś to będzie do niej co chwilę pisał, żeby gdzieś wyjść, będzie pytać: "ale tak po przyjacielsku?", "ale bez całowania?" itp. Kurwa, jak se pomyślę że z rok temu jeszcze byłem tak tępy i to przerabiałem to aż mi głupio.
Olej ją!
Mogę się założyć o skrzynkę browarów, że jeśli nie odezwiesz się do nie (tu się mogę założyć o drugą skrzynkę, że nie wytrzymasz i się odezwiesz) przez miesiąc to sama coś napisze. Pewnie coś neutralnego, "hej, jak leci?" "obraziłeś się?" "czemu się nie odzywasz?".
Twoja odpowiedź musi być kulturalna, ale totalnie obojętna. Czyli na te przykładowe pytania kolejno: "świetnie, a u Ciebie?", "nie, skąd ten pomysł?", "zagoniony jestem ostatnio". Ona odpisuje, możesz coś tam rzucić i tyle, uciekasz z tego fejsa bo musisz kurwa wyczyścić akwarium, uwarzyć piwo, ruchnąć Kubankę czy pouczyć się retoromańskiego.
Masz 20 lat, w ciągu najbliższych 5 latek ruchniesz co najmniej 10 dupeczek lepszych niż Twoja była, więc niczym się nie przejmuj.
Wybij ją sobie z głowy. Jakbyś teraz zaczął zapierdalać, pracować nad sobą i budować swoje zajebiste JA, zaczynając od solidnych fundamentów, to może za rok miałbyś u niej szansę po tym jak przypadkiem ona zobaczy Cię na ulicy idącego za rękę z twoją nową, piękną koleżanką. Ona poczuje ukłucie zazdrości bo zobaczy, że się zmieniłeś i spotykasz się z fajnymi laskami, po czym wyśle kontrolnego smsa 'co tam u Ciebie słychać, zostawiłam u Ciebie spinkę do włosów, mogę wpaść?' Jak czegoś się nauczysz przez ten czas i zrozumiesz, że wszystko zrobiłeś dla siebie to olejesz ją bo będziesz wiedział, że to droga do nikąd.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
NapiSalem wczoraj jej wiadomość , że jednak, przemyślalesm sobie to wszystko i nie chce być przyjacielem.
I już nic nie będę pisać.
Zgodziłeś się na przyjaźń, więc na nic już od niej nie licz. Straciłeś w jej oczach zgadzając się na to. Ugrałbyś więcej, gdybyś dał jej do zrozumienia, że przyjaźń Cię nie interesuje. A tak to pokazała Tobie wyraźny brak szacunku, a Ty jeszcze na coś liczysz.