Witam wszystkich, jestem z dziewczyną już kilka miesięcy, ona mieszka ode mnie 30 km dalej. Problem polega w tym, że to ja zawsze chce zainicjować spotkania, wychodzi na to ze przyjedzie do mnie raz góra dwa razy w tygodniu, ja mówię jej że to za mało, że ja mogę do niej przyjezdzac i tak dalej, a ona "zobaczymy". Nie napisze do mnie typu: przyjedz dzis, moze przyjedziesz, nic a nic.. ostatnio napisalem do niej dlaczego to zawsze ja mam inicjowac spotkania a ona że nie inicjuj nic ona lubi spontant, mowie ze spontan to raz w tygodniu a ona moze nie. Chodzi mi jeszcze o to że jest jakas zamknieta w sobie, nie lubi pisac o nas, tylko czasami. Widze po niej ze cos jest nie tak, odpisuje mi jednym wyrazem, gdy jej pytam o co chodzi ze widze ze cos nie tak to ona ze nic wszystko ok, ze zle sie czuje, ale ciagle zle sie czuc? i wymowki ze sie nie wyspala itd.. Panowie o co tej dziewczynie chodzi? Ona pyta mnie co u mnie ja napisalem ze tako troche beznadziejnie, nic nie sphytala dlaczego, tylko zmienia temat na co robie
chyba górną
Dam Ci do myślenia
No jak dla mnie też górna, bo tam widzę zakładkę "podstawy"
chyba że nie jestem w coś wtajemniczony.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Daj jej przerwe na jakiś czas, jak do tej pory to cały czas ja ciagniesz, robisz całą robotę za was dwoje. Jak przestaniesz dzwonić i pisać do momentu, aż sama zacznie okazywać znaki życia to zrobisz miejsce na to, aby ona mogla pociagnac wasza relacje. Jak nie wypali to szkoda Twojego czasu i energii chyba, że chcesz sprawdzać siebie ile można tak pociągnąć i do czego Ciebie i was to zaprowadzi
"Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami."
"Słuchaj szeptów, a nie będziesz musiał znosić krzyków"
Za malo mamy danych: moze juz ja nudzisz i jest z toba, bo nie ma na razie innej opcji. Nie wiem jak jest u ciebie, ale ja nie znosze jak laska nie wykazuje inicjatywy, wiec zamiast stosowac jakies pua-triki zastanowilbym sie, czy chce z taka dziewczyna byc, bo z tego co piszesz to nie jest jednodniowy foch. Proponuje po prostu przestac naciskac, a potem szczerze porozmawiac, co ci nie pasuje i tyle.
dodam jeszcze, że smsy piszemy przez cały dzien..
czy ja nudze? wydaje mi sie ze jak jest przy mnie to bawi sie dobrze, smieje i tak dalej. a gdy jestesmy u mnie, tez bawimy sie dobrze, co prawda do seksu nie doszlo aczkolwiek pieszczoty są ciągle
Ona 17 ja 19..
Teraz napisałem do niej że co sie dzieje a ona że nie ma humoru, ja napisalem rozchmurz sie a ona nie mam ochoty. Chcę napisać do niej, sluchaj, to Ty napisz jak bedziesz miała humor bo to jest bez sensu, czesc. Co o tym myslicie? czy jak to wykombinować?
Napisałem to, a ona odpisała "ja pierdole" hahaha
zostawić, nie odpisywać? coś odpisać?
Odpisala " moge pisac " ja na to że ale mi chodzi o to w jaki sposób, że ja już nie mam siły wchodzić Ci w pupę. a ona : spokojnie, a ja ze jestem spokojny, tylko mam dosc tego ze nie wyrazasz juz jakichkolwiek checi, i cisza na razie.
Nooo, przytoczyles rozmowe i teraz widze jest zabawa:) Przykro mi ale jak jestes z nia kilka miesiecy i caly czas jest tak jak teraz, to chyba jestes z innego wymiaru, ze to ciagniesz- pokaz jaja, sprowadz panne do pionu i czekaj na reakcje bez zadnych tlumaczen.
Ty weź nie rób z siebie sms-przyjaciółki (tzw. czasoumilacza). Ogranicz pisanie, zadzwoń raz na jakiś czas albo się z nią spotkaj i "nie lataj" za nią jak lokaj bo nic tym nie osiągniesz. Daj jej trochę za sobą zatęsknić, nie bądź zawsze dostępny, znajdź sobie jakieś inne zajęcie (może rozwijaj jakieś zainteresowanie).
Zastanów się czy taki "związek" ci odpowiada, bo dla mnie było by to cholernie męczace i podejmij decyzje czy nad tym jakoś popracować czy uciąć to i poszukać lepszej dziewoi.
P.S. Na kilometr widać Twoją frustrację, spotkaj się ze znajomymi poszukaj jakiś "koleżanek" i wyluzuj.
Have Fun!
_Alvaro_
EDIT:
OBOWIĄZKOWE DO PRZECZYTANIA:
http://www.podrywaj.org/prawdziw...
http://www.podrywaj.org/node/97
http://www.podrywaj.org/nie_b%C4...
http://www.podrywaj.org/lekcja_3...
http://www.podrywaj.org/lekcja_6...
http://www.podrywaj.org/jak_rozk...
http://www.podrywaj.org/jak_utrz...
http://www.podrywaj.org/kocham_cie
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
'nie mam już siły wchodzić Ci w pupę' - wow. Prosta sprawa kto tu kim steruje. Ja bym tak nie dał rady.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jak chcesz jeszcze coś pisać i zacząć odzyskiwać kontrole nad sobą, z jej strony, aby zobaczyla światełko nadziei, że jest w Tobie jeszcze cos co na poczatku widziała to napisz
"Dziekuje, że dzięki Tobie dostrzegłem do czego doprowadziło mnie to co tej pory robiłem"
"Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami."
"Słuchaj szeptów, a nie będziesz musiał znosić krzyków"
Jesteś z laską kilka miesięcy, smsy piszecie przez cały dzień... Czego ty oczekujesz? Zmęczenie materiału. O czym można gadać całe dnie z laską no stary powiedz mi. Do tego gadacie całe dnie przez te smski to podejrzewam, że na spotkaniach nie macie już o czym gadać więc tylko się śliną wymieniacie przez większość czasu. Nuuuuudy. Zanudzasz ją na śmierć, taka jest prawda.
Dwa razy w tygodniu spotkanie to za mało?! Esemeski cały dzień?! Co ja czytam!
Dostałbym pierdolca, gdybym codziennie widywał pannę i cały dzień wisiał z telefonem.
Wyluzuj.
Siemanko, wróciłem. Trochę zrobiłem po swojemu, chciałem zobaczyc co z tego wyjdzie. Zrobiłem tak, że odpisywałem tak jak ona wcześniej, czyli na odpierdol, no i w zasadzie chyba działa, bo pytała co ja taki jakiś mało rozpisany, pisałem że normalny, i teraz zaczęła pisać że dla mnie jest wszystko obojetne?
Proponuję wprowadzić opcję blokowania kont. Takim jak on się nie pomoże a tylko stronkę zaśmiecają.
A co do ciebie mollers. Jedynym lekiem na twoją głupotę jest zakładka podstawy na stronie głównej.
Choć naprawdę wątpię że coś cię uratuje.
Na tym świecie istnieje tylko jedna alternatywa: rozkazywać albo słuchać.
Napoleon Bonaparte
Macie rację Panowie, mój błąd, nie posłuchałem się Was, myślałem że ugram sam po swojemu. Postanowiłem tak zrobić, nie pisałem do niej wieczorem i pierwszy nic, dopiero sama o 15 się odezwała z tekstem że jaki to sens jak my nie piszemy haha. Najbardziej mnie zdziwlo to, ze napisala na czym polega ta milosc, ze jak się spotkamy to jest fajnie ale jak piszemy to już nie. Ale kurwa, przecież o to chyba chodzi nie? Mamy się dogadać w rl a nie przez smsy w których nie ma co pisać, i sama odpierdala.
Weź ogranicz te esy już to przerabiałem pisałem prze mies non stop od rana do wieczora i tematy się skończyły spotykaj się jak najwięcej i najmniej pisz .